czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

Pożar w szpitalu dziecięcym. Ogromne straty

Dodano: 4 lutego 2016, 07:56
Autor: pab

(fot. Maciej Kaczanowski / archiwum)
(fot. Maciej Kaczanowski / archiwum)

Nocą doszło do pożaru w budynku Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie. Strażacy zostali zaalarmowani oo godz. 23.

Jak informują strażacy, ogień pojawił się w pomieszczeniach akumulatorowni, na kondygnacji -1. Pożar udało się szybko ugasić.

– Nie było przerw w dostawie prądu, ani większego wpływu na funkcjonowanie szpitala. Nie była potrzebna również ewakuacja budynku – relacjonuje oficer dyżurny Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie.

Bardzo poważne będą za to straty finansowe. Wstępnie strażacy oszacowali je nawet na 600 tys. złotych.

Nie jest jeszcze znana przyczyna wybuchu pożaru.

Gość
Krzysztof
Maria
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (5 lutego 2016 o 09:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Może w takim razie, ktoś myślący wpadnie na pomysł, żeby 850 tys. zł, które ma dostac CSK, przekazac na Szpital Dziecięcy,który,chyba nie muszę przekonywac, jest naprawdę potrzebny. Jak to się dzieje, że na takie hipsterskie, pseudointelektualne bzdury jest kasa, a na szpitale nie?
Rozwiń
Krzysztof
Krzysztof (4 lutego 2016 o 13:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pozdrowienia dla  personelu  szpitala  Dziecięcego w Lublinie ,kilka lat temu  uratowaliście życie mojemu dziecku. 

Rozwiń
Maria
Maria (4 lutego 2016 o 13:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jeden z lepszych szpitali   ,  w  tym szpitalu uratowano życie mojemu  dziecku. Pozdrawiam cały  personel szpitala.

Rozwiń
sdfsd
sdfsd (4 lutego 2016 o 12:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Najgorszy szpital w Lublinie.

na jakiej podstawie sie tak wypowiadasz moze troche tresci a nie ni z mlotka ni z kolowrotka

Rozwiń
Gość
Gość (4 lutego 2016 o 12:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mój syn miał ciężką operacje w tym szpitalu parę lat temu. Pęknięcia kość przedramienia zerwane ścięgna, nerwy i żyły. Operacja trwała kilka godzin.Operował dr Bojar już nie pracuje.Nieraz tam byłem z najstarszym synem lub młodszym.Dziecko jest sprawne i zdrowe więc nie mogę złego słowa powiedzieć o tym szpitalu.A że są kolejki niestety jedyny szpital dla dzieci na lubelszczyznie.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!