środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Pracownik salonu gier wymyślił napad i kradzież 13 tys. złotych

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 listopada 2010, 10:25
Autor: (er)

Przed dwa dni policjanci szukali bandyty, który rzekomo napadł na salon gier w okolicy dworca PKS w Lublinie. Okazało się, że rabunku nie było a pieniądze przywłaszczył pracownik, który chciał w ten sposób spłacić długi.

48-letni mężczyzna zgłosił się na policję w niedzielę. Twierdził, że tego dnia rano do lokalu wszedł klient. Najpierw chciał rozmienić pieniądze a potem prysnął mu w oczy miotaczem gazu i uderzył. Napastnik miał zabrać metalową kasetkę z blisko 13 tys. złotych.

Pracownik salonu nie był w stanie opisać napastnika. Policjanci zaczęli wątpić w jego relację.

- Podczas przesłuchania mieszkaniec Lublina przyznał się w końcu, że całą historię wymyślił – mówi Arkadiusz Arciszewski, z KWP w Lublinie. - A wszystko dlatego, że nie miał pieniędzy na pokrycie własnych długów. Odpowie za składanie fałszywych zeznań i zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!