niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

Pracują, choć od trzech miesięcy im nie płacą

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 września 2011, 18:43

Zdaniem Jerzego Kawrygowicza resort, odraczając podjęcie decyzji o likwidacji, gra na zwłokę. – Nie
Zdaniem Jerzego Kawrygowicza resort, odraczając podjęcie decyzji o likwidacji, gra na zwłokę. – Nie

Ponad dwudziestu pracowników Zakładów Zaopatrzenia Ortopedycznego od trzech miesięcy nie dostaje wypłaty. Placówka jest w stanie upadłości, jednak Ministerstwo Zdrowia wciąż oficjalnie tego nie potwierdziło.

Lubelskie ZZO działają od 50 lat. Zajmują się między innymi produkcją protez i wózków inwalidzkich. – Jestem już trzydziestoletnim pracownikiem – mówi anonimowo jeden z zatrudnionych.

– Nadal muszę przychodzić do pracy, ale od kwietnia nikt mi za to nie płaci. Z opłatami za mieszkanie zalegam już od dwóch miesięcy.

W podobnej sytuacji są pozostali zatrudnieni.

– To trwa już rok. Przychodzimy do pracy na 7 rano i wychodzimy po kilku godzinach. Mówi się o likwidacji. W związku z tym mamy już mniej zajęć, choć wciąż otrzymujemy nowe zamówienia – dodaje Marek Dobosz, również wieloletni pracownik zakładów.

– Wstrzymują wypłaty lub nie płacą w ogóle. Niektórzy z nas od kwietnia utrzymują się jedynie dzięki pożyczkom.

Sytuacja finansowa pracowników wynika stąd, że wciąż nie ma formalnej decyzji o upadłości zakładu. Może ją podjąć jedynie ministerstwo. Pracownicy nie mogą zatrudnić się w innym miejscu, bo formalnie nadal pracują w zakładach.

– W lipcu resort nieoficjalnie poinformował o likwidacji placówki – twierdzi Jerzy Kawrygowicz, kierownik działu mechanicznego. – Dowiedzieliśmy się tego jedynie od przełożonych. Słyszeliśmy, że wstrzymane wypłaty otrzymamy w chwili oficjalnego zwolnienia ze stanowisk – tłumaczy.

Krzysztof Przystupa, prezes ZZO, przyznaje, że wciąż czeka na decyzję resortu. Ta z kolei nie nadchodzi. – Każdy miesiąc przedłużania pracy to koszt 80 tys. zł – wylicza.

– Decyzja o ostatecznej likwidacji umożliwiłaby walkę o ratowanie bądź przeniesienie zakładów.

Ministerstwo Zdrowia, zapytane o sytuację lubelskich zakładów, nie potrafiło udzielić jednoznacznej odpowiedzi. – Sprawa jest zbyt skomplikowana. Będziemy mogli ustosunkować się do tego za kilka dni – usłyszeliśmy w biurze prasowym resortu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
wrozka
wrozka
marek 408
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

wrozka
wrozka (12 września 2011 o 09:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
moj mail: wrozkazeskrzydelkami@gmail.com
Rozwiń
wrozka
wrozka (12 września 2011 o 09:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie Marku, moze sie pan do mmie odezwac na priv, na maila - szukam osob ktore zaopatrywaly sie w lubelskich ZZO
Rozwiń
marek 408
marek 408 (9 września 2011 o 20:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To nie do pomyślenia co to się tam dzieje! Durny ten kraj,w którym żeruje się na biednych i bezbronnych niepełnosprawnych! Kilka razy w tym roku korzystaliśmy z usług w tym zakładzie na ul.Chodźki-faktycznie,że robią tam kawał dobrej roboty i są tam życzliwi i uprzejmi fachowcy -nie wyobrażam sobie dlaczego w tak dużym mieście jakim jest Lublin ma taki zakład paść! PS. ...a w tym samym czasie syn Wałęsy ma tak perfekcyjną opiekę po wypadku...
Rozwiń
Nika
Nika (9 września 2011 o 14:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bardzo pilnie szukam kontaktu do kogoś kto zaopatruje sie w ZZO w Lublinie! Moj mail: wrozkazeskrzydelkami@gmail.com
Rozwiń
Geniusz
Geniusz (9 września 2011 o 12:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nikt im za to nie płaci a i tak przychodzą? No to mam wspaniały pomysł: pobierać od pracowników opłaty za wstęp na teren firmy!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!