niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Praktyki studenckie na całym świecie z AIESEC

Autor: (mb)

Tylko do 15 października mogą się zgłaszać lubelscy studenci i absolwenci chętni do wyjazdu na zagraniczne praktyki. Rekrutację prowadzi AIESEC.

– Chcesz uczyć języka angielskiego na praktyce edukacyjnej w Chinach, prowadzić badania rynku na stażu biznesowym w Turcji, a może zajmować się grafiką komputerową w ramach praktyki technicznej w Indiach?

Dzięki tej różnorodności, każdy jest w stanie odnaleźć interesującą go dziedzinę i sprawdzić swoje umiejętności, a to wszystko w krajach rozmieszczonych na obu półkulach – zachęca Aneta Jarosz z lubelskiego AIESEC.

Na zagraniczny wolontariat mogą jechać studenci już od pierwszych lat studiów.

– To świetna okazja do poszerzenia swoich kompetencji i przeżycia niezapomnianej przygody – podkreśla Jarosz. – Dodatkowo, większość organizacji zapewnia wolontariuszom zakwaterowanie i wyżywienie.

– Na wypełnione aplikacje czekamy do 15 października – dodaje. – Następnie porozmawiamy z kandydatami indywidualnie i przeprowadzimy test językowy. Osoby, które pozytywnie przejdą proces rekrutacji, mogą wyjechać już na przełomie grudnia i stycznia.

Zainteresowani mogą też odwiedzić jutro Globalną Wioskę w Chatce Żaka, gdzie każdy będzie miał okazję osobiście poznać zagranicznych praktykantów. Szczegóły na stronie www.lublin.aiesec.pl
Czytaj więcej o:
...
wojtek
absolwent UMCS-u
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

...
... (17 października 2010 o 13:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Heh, dobre
Rozwiń
wojtek
wojtek (12 października 2010 o 23:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niestety to prawda. Praktyki są po to, żeby wypełnić program zajęć na studiach i wymagania ministerstwa edukacji co do odbycia praktyk. Po co ludziom praktyki, skoro nawet nie dopuszczają młodego człowieka do systemu w jakimś urzędzie, bo ma robić tylko taką papierkową robotę, której się nikomu innemu nie chce już robić. A potem wielce wymagania: wykształcenie wyższe, paroletnie doświadczenie, biegła znajomość takiego i srakiego programu komputerowego, który nie jest nigdzie indziej dostępny niż w danym urzędzie, albo jeśli można dostać z trudem w internecie to w kilkudniowej wersji demo z bardzo ograniczoną funkcjonalnością... Wracając do tematu praktyk, osobom wykazującym się, powinni sami proponować podpisanie umowy o pracę choćby na czas określony po ukończeniu praktyk albo stażu. Jednak nie, wolą kopnąć studenta w dupę, cieszyć się z odwalonej pracy i wcisnąć na swoje stanowisko jakiegoś krewnego, który potem sobie przez pół dnia będzie w urzędzie (np. urzędzie pracy) chodził od pokoju do pokoju na ploty, pił kawusię i przyjmował telefony od znajomych zamiast petentów... Ten cały system jest do d_u_p_y...
Rozwiń
absolwent UMCS-u
absolwent UMCS-u (12 października 2010 o 22:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I co z tego, że są organizowane praktyki na uczelni, skoro po studiach i tak nie można pracy znaleźć w Lublinie, a ci co szukają, zwykle w ogłoszeniach widzą,że pracodawcy poszukują ludzi już z doświadczeniem w pracy? I co ma biedny student po studiach dziennych powiedzieć? Gdzie ma się załapać? Na telemarketera, gdzie jeśli wypłacą ci pieniądze za umowę-zlecenie, to bardzo małe, a potem-po umowie podziękują. Albo praca przedstawiciela handlowego (np. takie DSA SA, jak ktoś nie wie, to jest to wciskanie ludziom funduszy OFE Axa na siłę albo sposobami, żeby cieszyć się podpisaniem umowy, z klienta, którego bazę się tworzy samemu od podstaw, a do klientów jeździ własnym samochodem, za własne paliwo i umawia za własne pieniądze, a dostaje się pracę na umowę-zlecenie w ramach działalności akwizytora).

Ja się pytam po co te praktyki, skoro pracodawcy tylko wykorzystają studenta, a po studiach ten sam dyrektor firmy, który podpisywał się pod praktyką powie: "Przykro nam, nie mamy już miejsc pracy dla Pana." Albo: "Niestety nie ma Pan wymaganego okresu doświadczenia w pracy. Spróbuje Pan gdzie indziej." Tylko k****a, gdzie!? Skoro za każdym razem taki scenariusz się pojawia?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!