czwartek, 23 listopada 2017 r.

Lublin

Elżbieta Kruk, szefowa lubelskiego Prawa i Sprawiedliwości ma szansę zostać ministrem pracy i polityki społecznej. Zastąpiłaby w rządzie Krzysztofa Michałkiewicza, także lublinianina. Swojego partyjnego kolegę.

Rezygnacja Michałkiewicza ze stanowiska jest już niemal pewna. Opóźniły ją jedynie publikacje prasowe. Jak twierdzi nasz informator, lublinianka Elżbieta Kruk jest jedną z najpoważniejszych kandydatek na jego miejsce. Czy tak się stanie?
- To jest osobista decyzja pani poseł - mówi Krzysztof Cugowski, senator PiS. - Uważam, że jest potrzebna na Lubelszczyźnie. Ale jestem też przekonany, że doskonale poradziłaby sobie i z ministrowaniem, i zarządzaniem lubelskim PiS.
O tym, że właśnie Elżbieta Kruk ma wejść do rządu, lubelscy działacze PiS mówią niechętnie. - To dzieje się poza nami - tłumaczy jeden z nich. - Ale oczywiście docierają do nas informacje, że nasza szefowa ma być ministrem. Sytuacja jest tym bardziej trudna, że zastąpi także naszego kolegę.
Posłanka nie potwierdza tych informacji. - To na razie sytuacja zupełnie hipotetyczna. Ministrem jest nadal Krzysztof Michałkiewicz - mówi. I podkreśla, że w rządzie, szczególnie mniejszościowym, potrzeba silnych osobowości. - Być może Krzysztof Michałkiewicz jest już zmęczony - dodaje.
Lubelszczyzna poznała bliżej Elżbietę Kruk przy okazji wyborów do Sejmu w 2001 roku. Wcześniej nie była znana na lokalnej scenie politycznej. Ówczesny szef PiS Lech Kaczyński, tak wtedy rekomendował kandydatkę: To rodowita lublinianka, absolwentka KUL. Przez całe życie związana z Lublinem.

Elżbieta Kruk była bliską współpracownicą Kaczyńskiego w czasie, gdy był ministrem sprawiedliwości. Kierowała wtedy jego gabinetem politycznym. Zasłynęła jako autorka notatki, która stała się podstawą do wszczęcia śledztwa w sprawie dziennikarzy "Rzeczpospolitej”. W grudniu 2000 roku napisała, że ma informacje, że Anna Marszałek i Bertold Kittel otrzymali zlecenie wyeliminowania z życia publicznego trzech polityków: Marka Kempskiego, Jerzego Widzyka i Lecha Kaczyńskiego. Na tej podstawie powołano trzyosobowy zespół prokuratorski, który przejął śledztwo. Sprawę ujawnił następca Kaczyńskiego w resorcie sprawiedliwości, minister Stanisław Iwanicki.
Oprócz Elżbiety Kruk wymienia się jeszcze dwa nazwiska kandydatów na fotel ministra pracy: Adama Cichockiego, byłego wojewody lubelskiego, który w latach 90. był szefem Porozumienia Centrum w naszym regionie. A także Tadeusza Cymańskiego, posła PiS z Gdańska.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!