piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lublin

Prezes luksusowy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 marca 2006, 20:37
Autor: Rafał Panas

Prysznic? Proszę bardzo. Drzemka na kanapie przed telewizorem? Czemu nie. A gdzie? W gabinecie Waldemara Dudziaka, prezesa Lubelskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej.

Łazienka, pokój wypoczynkowy z kanapą i telewizją satelitarną oraz gabinet właściwy - tak ma wyglądać po remoncie miejsce pracy prezesa. Związki zawodowe pomstują. A prezes się dziwi: Co w tym złego? To żaden luksus, mamy przecież postęp cywilizacyjny.
Remont opisał Związek Zawodowy Pracowników LPEC w liście otwartym do prezydenta Lublina, zwierzchnika Dudziaka: "Uważamy, że leżakowanie i zażywanie kąpieli to czynności, które można wykonywać we własnym domu, a już na pewno nie za pieniądze naszych odbiorców. W związku z tą karygodną sytuacją i brakiem zainteresowania z Pana strony sytuacją w LPEC, oświadczamy, że nie pozwolimy marnotrawić pieniędzy naszych odbiorców”.
- Przecież nie zabiorę łazienki do domu, pomieszczenia posłużą i przyszłym prezesom. Zresztą łazienka będzie dostępna dla każdego, bo ma drugie wejście. Dlaczego komunalna firma ma być toporna, brudna i szara? Ze wszystkiego można zrobić luksus. To chyba dobrze, że staram się dbać o majątek firmy i remontować gabinet nieremontowany od 15 lat - denerwuje się Dudziak.
Piotr Kuty, rzecznik LPEC, wylicza, że kolejny etap trwających od trzech lat remontów siedziby LPEC pochłonie 155 tys. zł (związkowcy twierdzą że ok. 200 tys. zł). Na gabinet i sekretariat pójdzie ok. 50 tys. zł, a reszta na przerobienie świetlicy w salę konferencyjno-szkoleniową.
Tymczasem związkowcy zapowiadają, że w poniedziałek ruszą zbierać podpisy mieszkańców za odwołaniem Dudziaka. Według prezesa, związkowcy chcą przed wyborami, samorządowymi zaszkodzić prezydentowi Lublina Andrzejowi Pruszkowskiemu.
- O remoncie nic nie wiemy, to wewnętrzna sprawa firmy. Prezydent poprosi radę nadzorczą i zarząd LPEC o wyjaśnienia. Przypominam, że wysokość taryf za ciepło zależy od Urzędu Regulacji Energetyki. Akcji zbierania podpisów nie skomentuję - mówi Tomasz Rakowski, rzecznik prezydenta Lublina.
Konflikt w LPEC tli się od lat, na dobre rozgorzał w 2005 roku. Związkowcy oskarżyli ówczesny zarząd firmy, w tym Dudziaka, o błędy w zarządzaniu firmą i doprowadzenia do 5,4 mln zł straty za 2004 r. (za 2005 rok był zysk 150 tys. zł). Prezydent Lublina odwołał szefostwo LPEC. Konkurs na nowego prezesa wygrał Dudziak (były prawicowy wojewoda).
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!