czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Prezydent odzyska miliony w inwestycjach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 września 2002, 21:40

W weselu uczestniczyli m.in. bialski przedsiębiorca, Andrzej Jaroszewicz – pełnomocnik E & K do orga
W weselu uczestniczyli m.in. bialski przedsiębiorca, Andrzej Jaroszewicz – pełnomocnik E & K do orga

Czy Biała Podlaska straciła bezpowrotnie 6,8 mln zł? Tyle jest winna miastu Korporacji Rozwoju Wschód-Zachód. Prezydent Andrzej Czapski twierdzi, że pieniądze nie są stracone.

Łączna kwota zaległych zobowiązań podatkowych Korporacji Rozwoju Wschód-Zachód za dzierżawiony fragment lotniska wojskowego sięga wraz z odsetkami ponad 11 mln zł, z czego samorządowi Białej należy się 6,8 mln zł. Dlaczego tak dużo? W 1994 roku spośród 680 hektarów zajmowanych przez wojskowe lotnisko w Białej Podlaskiej, Ministerstwo Obrony Narodowej wydzieliło korporacji 73 ha z przeznaczeniem na działalność gospodarczą i budowę portu lotniczego. Prezesowi korporacji Ryszardowi Grabasowi nie udało się jednak znaleźć inwestora. Rosły nie płacone zobowiązania podatkowe za dzierżawiony teren. Bialski Urząd Rejonowy wystąpił do Warszawskiego Sądu Gospodarczego o postawienie w stan upadłości korporacji. Jednak w 1999 roku sąd odstąpił od ogłoszenia upadłości, gdyż korporacja nie miała żadnego majątku nawet na przeprowadzenie procesu upadłościowego.
W 2000 roku R. Grabas pozyskał do współpracy Vahapa Toya, prezesa spółki "Epit”. Od nowej spółki Epit & Korporacja Rozwoju Wschód-Zachód miasto uzyskało zapewnienie, że nastąpi zamiana dawnych zaległości na inwestycje w Białej Podlaskiej. - Naliczano pieniądz wirtualny. Chodziło o krzaki i wykopy, które nie przynosiły żadnych korzyści. W 2000 roku ten dług można było zwyczajnie wykreślić. Liczymy jednak na zapewnienie spółki E & K, że w zamian za stare długi będą wykonane inwestycje na rzecz miasta tj. ulice Żwirki i Wigury, Gwardii Ludowej i Artyleryjska wraz z mostem przez rzekę - tłumaczy prezydent Andrzej Czapski.
Vahap Toy, prezes E & K nie zaprzecza, że ma długi. - Ostateczne rozliczenia nastąpią przy inwestycjach realizowanych w mieście. Już ponieśliśmy nakłady sięgające prawie miliona złotych - mówi V. Toy.
Radni opozycyjni krytykują prezydenta. - Najwłaściwsze byłoby spłacenie zobowiązań na raty, a nie inwestycjami - mówi radny Adam Abramowicz.
Wczorajsze dzienniki napisały o uczestnictwie prezydenta Czapskiego w ubiegłorocznym weselu córki Toya w Turcji. Czy prywatne kontakty prezydenta z Turkiem miały jakikolwiek wpływ na decyzje miasta w tej sprawie?
Prezydent Czapski twierdzi, że nie. - Wzięliśmy urlop. Kupiliśmy bilety i prezenty za własne pieniądze - tłumaczy.
Innego zdania jest Bogusław Żądło starosta bialski, który mimo zaproszenia nie pojechał do Turcji. - Uważam, że z racji tego, że pracuję w samorządzie, nie powinienem uczestniczyć w tym weselu. Nie skorzystałem z zaproszenia - mówi B. Żądło.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!