wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Prezydent Wasilewski: Prezes MPWiK wiedział, co go czeka

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 czerwca 2009, 20:55

Brak absolutorium dla prezesa MPWiK nie miał żadnego wpływu na jego odejście. Tak czy inaczej na to stanowisko byłby ogłoszony konkurs - tłumaczy prezydent Lublina.

W ubiegłym tygodniu Tadeusz Fijałka, po 10 latach rządzenia MPWiK, pożegnał się z fotelem prezesa. W środę rada nadzorcza spółki zaproponowała, żeby prezydent miasta nie udzielił prezesowi absolutorium. Tak się stało w czwartek, na walnym zgromadzeniu wspólników, któremu prezydent przewodniczy. Poszło m.in. o ekspertyzę firmy Grontmij Polska, według której rozpoczęta w ub. roku rozbudowa sieci wodociągowej może być zagrożona.

- Gdyby głosowanie oscylowało w okolicach pół na pół, czyli co najmniej dwie osoby byłyby za absolutorium, podjąłbym decyzję o skwitowaniu. Natomiast jeśli "za” była tylko jedna osoba, to zmiana decyzji rady łączyłaby się z wotum nieufności dla niej, stąd podtrzymałem jej decyzję - mówi Adam Wasilewski.

I dodaje, że nieudzielenie absolutorium nie miało wpływu na odejście Fijałki. - Prawie dwa lata temu przyjęliśmy, że na stanowiska prezesów i wiceprezesów miejskich spółek będą rozpisywane konkursy. Jestem zadowolony z dotychczas rozstrzygniętych, m.in. w MPK, zamierzam je kontynuować i nie chciałbym robić odstępstw od tej zasady - podkreśla prezydent.

- Jak wiadomo, kadencja prezesa Fijałki kończyła się w grudniu ub. roku, a w tym roku była przedłużona do momentu skwitowania. Pan prezes też o tym wiedział - zaznacza Wasilewski. - Późniejsze głosowanie rady nad skwitowaniem nie miało żadnego wpływu na tę kwestię. Tak czy inaczej konkurs na prezesa MPWiK byłby ogłoszony.

Tadeusz Fijałka pozostał dyrektorem naczelnym MPWiK. Na razie nie wiadomo, czy wystartuje w konkursie. - Nie ukrywam, że mam kilka ciekawych propozycji - mówił zaraz po odwołaniu prezes.

Do czasu rozstrzygnięcia konkursu tymczasowym prezesem będzie oddelegowany przez radę nadzorczą Marcin Bielski (36-latek, od 14 lat pracujący w spółce). Jego zastępcą pozostanie dotychczasowy wiceprezes Jacek Czarecki.

Wbrew spekulacjom, do MPWiK nie trafi wiceprezydent Elżbieta Kołodziej-Wnuk. - Po powrocie do Lublina ministra Krzysztofa Żuka pani Kołodziej-Wnuk zostanie szefem Departamentu Rozwoju w Urzędzie Miasta - zapowiada Wasilewski. To jeden z czterech departamentów w Ratuszu, w które są zgrupowane poszczególne wydziały, a ich kierownicy mają odpowiadać przed zastępcami prezydenta.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
ja
autochton
gość  up date
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ja
ja (3 lipca 2009 o 10:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a na dodatek Lidia Piotr Krajecka to żona radnego z PO. jak najszybciej odsunac PO od wladzy bo oni chca wszystko swoimi obsadzic. i niech nie klamia ze to konkursy.
Rozwiń
autochton
autochton (3 lipca 2009 o 10:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
... " Do czasu rozstrzygnięcia konkursu tymczasowym prezesem będzie oddelegowany przez radę nadzorczą Marcin Bielski (36-latek, od 14 lat pracujący w spółce). Jego zastępcą pozostanie dotychczasowy wiceprezes Jacek Czarecki. " .... Nominacje jak zwykle z teczki. Pan Bielski to ziec jednego z dyrektorow w prywatnej firmie smieciowej, ktora od dawna walczy z panem Fijalka. I jak widac dzieki odpowiednim znajomosciom i czarnemu lobbingowi znowu dostaje co chce. Bezczelny nepotyzm, kolesiowanie, zadza wladzy za wszelka cene. A co z absolutorium pana prezydenta ?
Rozwiń
gość  up date
gość up date (29 czerwca 2009 o 19:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co ten Wasilewski nie poprzestanie na graffiti i zaczyna bajki opowiadać że Ratusz dowiedział sie 25 czerwca ze Fijalce skończyła się kadencja? Od 10 lat wiedzieli że kadencja sie kończy więc należało ogłosić konkurs wcześniej!!! dyrektor Wojewódzki z Mienia Komunalnego w BIP ogłosił, że nie ma takiej możliwości w spółkach z ograniczona odpowiedzialnoscią. Czyzby sami nie wiedzieli co mozna a co nie mozna i działali z ograniczona świadomością a po omacku strzelali. Może wyjdzie a może nie !!!! W skundlonym Lublinie widać wszystko mozna. Nawet bezkarnie pluć na ludzi, posądzać, ubliżać, wyrzucać za drzwi z gabinetu, oczerniać w prasie i niszczyć. Daleko z tym nie zajedziecie dygnitarze!!!!!!
Rozwiń
mieszkanka up cin
mieszkanka up cin (29 czerwca 2009 o 19:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[size="2"][/size][font="Arial Black"][/font]
mieszkaniec napisał:
To są wyssane z palca zarzuty. Ciekawe jak pan prezydent Wasilewski ustosunkuje się do siebie, że oto właśnie poważnie zagrożone są fundusze unijne na budowę nowego stadionu w Lublinie i to tylko dlatego, że to właśnie prezydent Wasilewski nie jest wstanie podjąć jednej konkretnej decyzji tylko jak chorągiewkę przenosi stadion z miejsca na miejsce. A nie przypomnę już która to z jego zastępców odpowiada za ową inwestycję.

Co do odwołania Prezesa Fijałki to panie prezydencie zrobił to Pan w iście najgorszy z możliwych sposobów, najpierw przyjmując sprawozdanie finansowe spółki oraz sprawozdanie zarządu a potem mówiąc, że prezes jest beee.
( pewnie smutno panu było, że i pan absolutorium nie dostał )
… a czy nie można było udzielić absolutorium (które zresztą się Fijałce należało) a potem podziękować mu za prace i powiedzieć, że ma pan inny pomysł na MPWiK i potrzebuje pan stołków dla swoich.
No cóż niby z pana wykształcony człowiek a jednak …

Mieszkańcu! Wymagasz od utytulowanych z nominacji partyjnej kultury osobistej? Pomyłka! To są ludzie bez honoru, bez skrupułów, bez kultury i bez twarzy! Smutne.
Rozwiń
ngh
ngh (29 czerwca 2009 o 10:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po pierwsze , dokładniej czytajcie gazety i także to co między wierszami, Fijałka nie będzie prezesem ale będzie dyrektorem z ogromną pensją, Zawalił projekt europejski i prezydent nie będzie świecił za niego oczami.Zbyt dług o też zatrudniał wszystkich swoich znajomych i znajomych decydentów więc chwała Adamowi Wasilewskiemy,że zrobił to czego wszyscy poprzedni prezydenci nie mieli odwagi zrobić bo byli powiązani z prezesem w układy i układziki.Nie to złoto co się świeci . Prezes ma wszędzie układy wypracowane od czasów PZPR-owskich.Obrońcy Fijałki to ludzie w tej chwili zdezorientowani lub zależni od niego.Tam pracują ich rodziny.Inni krytkanci prezydenta typu Marcin Nowak.to ludzie którym grunt się pali pod nogami bo za chwilę żadna partia ich nie zechce, no chyba ze Stronnictwo Demokratyczne lub Partia Demokratyczna, partie kanapowe, których nikt normalny nie jest w stanie odróżnić a które roszczą sobie pretensje do reprezentowania we władzach swojej kanapy.Poza tym jeśli tacy ludzie jak M. Nowak usiłują być ekspertami politycznymi to biedny ty jesteś Lublinie, bo widzą cię tylko przez gazetowy pryzmat i chęć promowania się sposobm palikotowym przez czepianie się prezydenta. Jeszcz a propos, J. Palikota to ma on taki wpływ na Adama Wasilewskiego jak małpa na kodeks drogowy, Też to warto dostrzec , wbrew temu co niektórzy uparcie insynuują.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!