niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

Problem większy niż szpital. Związkowcy COZL grożą zaostrzeniem protestu

Dodano: 11 lipca 2015, 11:00

Pierwszy z czterech nowych budynków COZL jest już gotowy. Pacjenci mają tu być leczeni m.in. na oddziałach ginekologii onkologicznej, urologii, chirurgii plastycznej, immunologii klinicznej czy hematologii. Będzie też dziesięć nowych poradni m.in. dermatologiczna, żywieniowa, diabetologiczna, hematologiczna, chirurgii plastycznej, foniatryczna. Jest 285 łóżek. Ma ich być 507. Pod koniec przyszłego roku powinny być gotowe trzy kolejne budynki: pawilon łóżkowy, tzw. poradniowy i biurowy (fot. Wojciech Nieśpiałowski)
Pierwszy z czterech nowych budynków COZL jest już gotowy. Pacjenci mają tu być leczeni m.in. na oddziałach ginekologii onkologicznej, urologii, chirurgii plastycznej, immunologii klinicznej czy hematologii. Będzie też dziesięć nowych poradni m.in. dermatologiczna, żywieniowa, diabetologiczna, hematologiczna, chirurgii plastycznej, foniatryczna. Jest 285 łóżek. Ma ich być 507. Pod koniec przyszłego roku powinny być gotowe trzy kolejne budynki: pawilon łóżkowy, tzw. poradniowy i biurowy (fot. Wojciech Nieśpiałowski)

W Lublinie w lipcu otwarto 11-piętrowe skrzydło Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej. Za chwilę zacznie się budowa trzech kolejnych części obiektu. Tymczasem placówka walczy o pieniądze na leczenie. Związkowcy grożą zaostrzeniem protestu, jeśli urzędnicy nie znajdą pieniędzy. Albo z NFZ albo kosztem działających szpitali.

Od czwartku związkowcy z COZL protestują przed Urzędem Marszałkowskim przy ul. Spokojnej. Zorganizowali tam „białe miasteczko”. W ten sposób chcą wywalczyć kontrakty na nowe zakresy leczenia w związku z rozbudową placówki przy ul. Jaczewskiego w Lublinie. 

Ale nadal nie ma przełomu w tej sprawie. – Mamy obiecane rozpisanie konkursów na hematologię i ginekologię onkologiczną. Ze związkowcami spotkał się marszałek Sławomir Sosnowski. Nie udało im się jednak wypracować porozumienia – informuje Beata Górka, rzeczniczka marszałka województwa lubelskiego. – Na początku tygodnia chcemy przedstawić związkowcom rozwiązania, które były rozważane podczas piątkowego posiedzenia Zarządu Województwa. O szczegółach będziemy mogli rozmawiać po tym spotkaniu.

Wczoraj Arkadiusz Bratkowski, członek Zarządu Województwa odpowiedzialny za służbę zdrowia spotkał się z Andrzejem Kowalikiem, p.o. dyrektora lubelskiego NFZ.

– Jeśli organ prowadzący nie znajdzie rozwiązania w drodze działań restrukturyzacyjnych, aby uruchomić nowe oddziały w COZL, lubelski oddział NFZ ogłosi postępowania uzupełniające pomimo tego, że nie ma żadnej gwarancji, że w konkursie COZL uzyska kontrakt z powodu dużej konkurencji wśród szpitali – czytamy w oświadczeniu dyrektora Kowalika.

Pomysł ogłoszenia dodatkowych konkursów krytykuje prof. Elżbieta Starosławska, dyrektor COZL.

- Wiadomo, że nie wygramy konkursu, który ogłosi NFZ, bo tracimy 5 punktów za brak ciągłości w udzielaniu świadczeń, bo to dla nas nowe zakresy – podkreślała we wtorek po spotkaniu z marszałkiem Sosnowskim prof. Starosławska. – Jesteśmy na straconej pozycji. A centrum ma wszystkie procedury, które może zaproponować w ramach pełnoprofilowego leczenia onkologicznego. Mimo braku kontraktu będziemy przyjmować pacjentów, bo to nasz obowiązek. Będzie się to jednak wiązało z zadłużaniem.

- W poniedziałek marszałek ma nam przedstawić nowe rozwiązania naszego problemu. Jeśli jednak znowu nie padną żadne konkrety od wtorku zaczynamy marsze – zapowiada Józef Krupa, przewodniczący „Solidarności” w COZL. – Jesteśmy w trakcie załatwiania pozwoleń. Marsze będą organizowane na Krakowskim Przedmieściu, z którego przejdziemy na Al. Racławickie – dodaje przewodniczący, który zapowiada, że przed urzędem będzie „białe miasteczko” zlikwidowane na weekend.

Gość
Gość
Gość
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 lipca 2015 o 20:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przecież te wszystkie szpitale COZL -PSK4 -Jana Bożego -i nawet DSK, które sąsiadują obok siebie można połączyć w jeden szpital i znajdą się pieniądze na uruchomienie pozostałych oddziałów -z jedną dyrekcją a nie czterema. -z jedną bazą obsługi technicznej a nie czterema. -z jedną administracją a nie czterema. -z innymi działami technicznymi, księgowymi czy administracyjnymi itp. -połączenie w jeden szpital przyniesie wielkie oszczędności, poprawi jakość obsługi pacjentów zostanie w pełni wykorzystany sprzęt medyczny itp. pozytywne efekty -czy to takie trudne ???
Rozwiń
Gość
Gość (13 lipca 2015 o 14:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
MIESZKAŃCY ULICY CHMIELNEJ DZIEKUJA ZA CHAMSKIE I GŁOŚNE POBUDKI Z RANA
Rozwiń
Gość
Gość (11 lipca 2015 o 22:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Proponuję nieznacznie tylko obniżyć pensje i przeznaczyć na leczenie i nie będzie konieczności zadłużania. Dochody pracowników COZL biją na głowę dochody pracowników innych szpitali. Pod przykrywką śwętego patrona Dyrektor kasuje ponad 420 tys. rocznie, a inni nie odbiegają daleko od tego. Nowo zatrudnieni (czyt. podkupieni z innych szpitali) lekarze mogą protestować w wesołych miasteczkach w obronie 10-12 tysięcy... Panie Marszałku i gdzie Pan był jak to się wszystko działo? Teraz już jest za późno...

Rozwiń
Gość
Gość (11 lipca 2015 o 20:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak działa grupa przestępcza na czele z Tuskiem,Ko0morowskim,Kopaczową i nowym nabytkiem Zembalą a to wszystko to propaganda aby wygrać wybory i nadal niszczyć Polskę i Polaków a nie martwcie się !!! przyjdą Niemcy i kupią za 1 zł szpital w upadłości wybudowany z naszych podatków !!!!!
Rozwiń
Gość
Gość (11 lipca 2015 o 19:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zrobią to samo, co inne już działające placówki - kredyt w parabanku i zaliczenie do dochodów nadwykonań, które są wątpliwe do egzekucji nawet przed sądem. Tak wygląda prawdziwy obraz szpitali, dla których rolę właściciela pełni jednoosobowo marszałek województwa. Życie przerosło nie tylko kabaret ale całą "Noc kabaretów".
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!