czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Problemy Zakładów Tytoniowych w Lublinie: Wierzyciele mogą zająć maszyny

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 lutego 2012, 18:47

W lubelskim zakładzie przy ul. Wrotkowskiej pracuje obecnie ok. 150 osób. Kolejnych 250 zatrudnia fe
W lubelskim zakładzie przy ul. Wrotkowskiej pracuje obecnie ok. 150 osób. Kolejnych 250 zatrudnia fe

Inspekcja pracy prowadzi kontrolę w ZTL, a przedstawiciel Ministerstwa Skarbu zapowiada, że przyjrzy się sytuacji w spółce. Tymczasem, jak ustaliliśmy, do firmy pukają kolejni wierzyciele, którzy na poczet długów mogą zająć maszyny.

– Sytuacja wygląda coraz poważniej. Kontrahenci nie dostają należnych im pieniędzy – zaalarmowali nas po raz kolejny pracownicy spółki. – Obawiamy się, że kolejną ofiarą tej sytuacji będziemy my.

Miesiąc temu po raz pierwszy napisaliśmy o kłopotach Zakładów Tytoniowych w Lublinie pod rządami nowego właściciela, francuskiej firmy Biosyntec. Kupiła ona spółkę od Skarbu Państwa.

Na ZTL ciąży dług wobec firmy MS Global Funding z Nowego Jorku. Chodzi o trzy weksle, z których każdy opiewa na 2 mln USD. Termin wykupu pierwszego z nich minął w sierpniu ubiegłego roku. Zakłady nie spłaciły długu, więc komornik zajął im rachunek. Spółka założyła nowe konta i poinformowała swoich partnerów, by tam wpłacali swoje należności. Z końcem lutego mija termin wykupu kolejnego weksla, wartego również 2 mln USD. Wątpliwe jest, czy ZTL znajdzie środki na ten cel.

Jak ustaliliśmy, z roszczeniami wobec ZTL wystąpili również celnicy. Chodzi o kilka milionów złotych. Żadna ze stron nie komentuje sprawy. – Nie potwierdzam i nie zaprzeczam – ucina Marcin Czajka z Izby Celnej w Białej Podlaskiej.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że komornik zgodził się wziąć w zastaw maszyny produkcyjne. Nie wiadomo dokładnie, jaka jest ich wartość, ani w jakim stopniu utrudniłoby to działanie spółki.

To nie wszystko. Z obiecywanych przy prywatyzacji milionowych inwestycji w zakładzie nic nie wyszło. Zamiast tego Biosyntec postanowił… budować akademiki na terenach należących do zakładów. To zaniepokoiło pracowników, którzy boją się, że zakład zostanie zamknięty. Podobnie jak produkujący buty Protektor, w którym pracę straciło niedawno ponad 140 osób.

Po sygnałach od pracowników ZTL do firmy weszła na kontrolę lubelska inspekcja pracy. – Sprawdzamy, czy przestrzegane są przepisy prawa pracy – informuje Krzysztof Sudoł, zastępca okręgowego inspektora pracy w Lublinie.

O sytuacji w spółce poinformowaliśmy Ministerstwo Skarbu Państwa, które w ZTL ma jeszcze 7,68 proc. udziałów.

– Wszystkie informacje przekażemy pani Agnieszce Bednarskiej, członkowi Rady Nadzorczej z ramienia Skarbu Państwa. Nasz przedstawiciel zobowiązał się przedstawić je Radzie Nadzorczej – mówi Magdalena Kobos, rzecznik MSP.

Rozmów z władzami ZTL próbowali przedstawiciele Związku Zawodowego Rolników Ojczyzna. Ich oficjalna propozycja nie doczekała się odpowiedzi.

– Nie było żadnej reakcji. To typowy przykład arogancji i buty – mówi Lucjan Cichosz, przewodniczący związku. – Ci ludzie wcale nie dbają o plantatorów tytoniu.

ZTL zostały sprzedane w lutym ubiegłego roku. Francuska spółka Biosyntec kupiła od Skarbu Państwa 70 proc. akcji firmy za ok. 32 mln zł. Prezesem spółki został Dariusz Witkowski, który w 2005 roku był wiceministrem Skarbu Państwa (zajmował się m. in. prywatyzacją RUCH). Od 6 lutego jest również dyrektorem generalnym w Stowarzyszeniu Emitentów Giełdowych.

Zarząd ZTL, mimo kilkakrotnych prób, nie chciał z nami rozmawiać. Nie zdecydował się też odpowiedzieć na przesłaną listę pytań.
W głównym zakładzie ZTL w Lublinie pracuje 150 osób, a w spółce-córce w Krasnymstawie 250.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
wiedz- min
czarny alibaba
Marek
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

wiedz- min
wiedz- min (23 listopada 2012 o 21:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
proroctwo!

Za zastaw weksli były prezes kupuje grunty wokół lotniska w swidniku . fikcja czy fakt ???
Obecny wlasciciel bedzie teraz sciągal studentów z" południowej azji" na Uniwersytet w Lublinie bedą mu płacic za mieszkanie w akademiku na terenie "byłych "Zakładów Tytoniowych w Lublinie .
uzyskując dochód z przemytu do polski co "sie da" przy okazji studiów . .
Rozwiń
czarny alibaba
czarny alibaba (22 lutego 2012 o 18:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
poprostu fugamundi!!!!!!! kiedy lubella ,za rok zamkna, nie dziwne ze na lubelszczyznie jest bezrobocie
Rozwiń
Marek
Marek (22 lutego 2012 o 18:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
tez mi prywatyzacja zamiast rozwoju to upadlosc hehhehehhehehehhehe
Rozwiń
53
53 (22 lutego 2012 o 15:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Od początku chodziło tylko o tereny.Za 32 mln.zł cały majątek i tereny w Lublinie i Krasnymstawie to za bezcen. Cudowne filtry nie widziały światła dziennego i nie zobaczą, bo po prostu ich nie ma. Apolski rząd ma to gdzieś.
Rozwiń
alojzy
alojzy (22 lutego 2012 o 11:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
brak slow mam nadzieje ze czlonkowie zarzadu doswiadcza w zyciu biedy i upodlenia w zamian za to co zrobili niech zdechna na ulicy.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!