sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Proces odroczony, ksiądz Roman chce się godzić z betankami

  Edytuj ten wpis

Sąd Rejonowy w Lublinie odroczył dziś rozprawę księdza Romana K. – byłego duchownego przywódcy zbuntowanych betanek z Kazimierza Dolnego. Powód? Trwają mediacje między księdzem, a Zgromadzeniem Sióstr Rodziny Betańskiej.

– Odbyło się już kilka spotkań, ale mediacje jeszcze nie zostały zakończone – mówi Maciej Kalinowski, pełnomocnik ks. Romana. – Wierzę, że doprowadzą do uzgodnień stanowisk obu stron. Mediator poinformuje o nich sąd i postępowanie zostanie umorzone, bez przeprowadzania postępowania dowodowego. Obie strony do tego dążą.

Gdyby mediacje zakończyły się fiaskiem, ks. Romana czekałby normalny proces. Duchowny jest oskarżony o naruszenie miru domowego – bezprawne przebywanie w klasztornym budynku. Betanki występują tu w roli oskarżyciela posiłkowego, a ich prawnik wspiera prokuratora.

Roman K. to duchowy przywódca zbuntowanych betanek, który mieszkał z byłymi zakonnicami w klasztorze w Kazimierzu Dolnym do października 2007 roku. Wówczas komornik wspierany przez policjantów eksmitował duchownego i kilkadziesiąt byłych zakonnic.

Początkowo ksiądz był oskarżony o szarpanie się z policjantami. Duchowny nie chciał dobrowolnie opuścić klasztoru. Bił funkcjonariuszy monstrancją.

Już w trakcie procesu doszło do ugody między księdzem, a policjantami. Funkcjonariusze przyjęli przeprosiny. Sąd warunkowo umorzył postępowanie.

Sprawą naruszenia miru domowego lubelski Sąd Rejonowy zajmuje się już drugi raz. Pierwszy proces rozpoczął się w kwietniu, ale sędzia otrzymał nominację do Sądu Okręgowego i sprawę rozpoczął we wrześniu od nowa nowy sędzia.

Roman K. nie chce rozmawiać z dziennikarzami. Na pierwszej rozprawie stwierdził jedynie, że nie przyznaje się do winy. Po eksmitowaniu z Kazimierza został wikarym w parafii Długosiodło pod Wyszkowem.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Ja
siostrzyczka
Gość
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Ja
Ja (31 października 2009 o 16:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dla przypomnienia: za Kurierem Lubelskim:

Ciemna strona zakonnika

MOLESTOWANIE W KLASZTORZE

Krakowscy franciszkanie czekają na decyzję Watykanu o wykluczeniu o. Romana Komaryczki z zakonu. 42-letni charyzmatyczny zakonnik nadal przebywa z byłymi betankami w kazimierskim klasztorze. Zdaniem tygodnika “Wprost”, o. Roman molestował seksualnie młode zakonnice i dziewczęta związane z zakonem. Sprawą zajęła się już krakowska prowincja franciszkanów.

Jak pisaliśmy wczoraj, zwierzchnicy o. Komaryczki o sprawie rzekomego molestowania wiedzieli od dłuższego czasu. Dziwne praktyki o. Romana były przyczyną suspendowania zakonnika, który ma oficjalny zakaz sprawowania mszy św. i sakramentów. – Obecnie kwestia jest wyjaśniana, swoją drogą watykańska Kongregacja ds. Instytutów Życia Konsekrowanego rozpatruje wniosek o wykluczenie o. Romana z zakonu i pozbawienie go stałego prawa do wykonywania czynności kapłańskich. Przyczyną jest nieposłuszeństwo – wyjaśnia o. Jan Szewek, rzecznik prasowy krakowskiej prowincji.
O. Komaryczko był niejednokrotnie wzywany do opuszczenia kazimierskiego klasztoru sióstr betanek i powrotu na łono wspólnoty franciszkanów. Poza zakonem jest od czerwca zeszłego roku, kiedy samowolnie opuścił parafię w Lwówku Śląskim.
Ostatnio media pisały o dziwnych praktykach o. Romana. Zakonnik miał otwierać byłe zakonnice na Boga poprzez tzw. „położenie się”. – Zgłosiły się do nas dwie kobiety, które twierdzą, że były molestowane seksualnie przez o. Komaryczkę. Rozmawialiśmy z nimi telefonicznie, teraz czekamy na ich zeznania na piśmie. Musimy mieć konkretny dowód – podkreśla w rozmowie z Kurierem o. Jan Szewek. Rozmowa z pokrzywdzonymi miała miejsce w połowie lutego, do wczoraj pisma nie wpłynęły. – Jeżeli się pojawią, na pewno zaczniemy działać konkretnie – zapewnia o. Szewek. WO
Rozwiń
siostrzyczka
siostrzyczka (30 października 2009 o 21:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
betanka napisał:
Piękny Roman...


I mądry...
Rozwiń
Gość
Gość (30 października 2009 o 21:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie , jaka ugoda , po prostu napadł na policjanta na służbie więc powinien zostać ukarany , to że klecha to ma się wyżej nad nami , zwykłymi zjadaczami chleba ? .
Rozwiń
betanka
betanka (30 października 2009 o 14:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Piękny Roman...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!