niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Prokuratura: Znany lubelski chirurg podał dzieciom zły lek

Dodano: 4 stycznia 2010, 18:07

Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie śmierci dwuletniej Mileny zoperowanej w DSK w Lublinie. Korzystna dla ordynatora i dwójki lekarzy okazała się opinia biegłych. Ordynator został jednak oskarżony, ale w zupełnie innej sprawie.

Dwuletnia Milena trafiła do Kliniki Chirurgii i Traumatologii Dziecięcej Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie 30 sierpnia 2006 roku. Miała przejść operację rozszczepionego podniebienia. Zanim do tego doszło, zrobiono jej badanie rentgenowskie klatki piersiowej.

Tego samego dnia ordynator Jerzy O. przeprowadził zabieg. Po kilku godzinach dziewczynka zaczęła mieć kłopoty z oddychaniem. Zmarła dwa dni później. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną była ostra niewydolność oddechowa.

Rodzina Milenki zawiadomiła prokuraturę, a ta postawiła trzem lekarzom zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka. Wynikało z nich, że przed zabiegiem nie zapoznali się z wynikiem badania rentgenowskiego, które wykazało zapalenie płuc. Ten błąd doprowadził do zgonu dziewczynki.

Prokuratura – stawiając takie zarzuty – miała w ręku niekorzystną dla medyków opinię biegłych. Ale kolejne były już dla nich korzystne.

– Biegli nie doszukali się powiązania pomiędzy postępowaniem lekarzy a śmiercią dziecka – mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – Dlatego śledztwo zostało umorzone z powodu nie stwierdzenia przestępstwa.

Jerzy O. został oskarżony w innej sprawie, dotyczącej zaniedbań przy pooperacyjnym leczeniu dwóch noworodków. Dzieci trafiły na jego oddział latem 2008 roku. Przeszły operacje, po czym rozwinęła się u nich infekcja grzybicza. Jedno z nich zmarło.

Według opinii biegłych, dzieciom podawano nieskuteczny lek. Pomimo braku efektów w leczeniu, lekarze nie zmienili medykamentu. Prokuratura uznała, że za błędy w leczeniu pooperacyjnym odpowiada ordynator.

– Został oskarżony o nieumyślne narażenie dwójki pacjentów na utratę życia bądź na ciężki uszczerbek na zdrowiu – informuje Syk-Jankowska. – Nie przyznał się, w wyjaśnieniach kwestionował to, że jest pociągany do odpowiedzialności.

Jerzemu O. grozi do roku pozbawienia wolności. Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Lublinie.
Czytaj więcej o:
jagoda
jola
Gość
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jagoda
jagoda (10 stycznia 2010 o 13:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam jestem mamą Milenki G.To jest okropne co z dzisiejszymi prokuratorami się dzieje.Nikt mnie nie poinformował,że postępowanie w sprawie śmierci mojego dziecka zostało umorzone.Jestem zbulwersowana,że gazeta dowiedziała się wszystkiego przed mną.Mam zamiar to wyjaśnić.Na tym nie poprzestanę.
Rozwiń
jola
jola (5 stycznia 2010 o 16:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kara do roku? przecież to mordercy
Rozwiń
Gość
Gość (5 stycznia 2010 o 07:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[size=4]film BBC na youtubie o łowcach skór[/size]
Rozwiń
salo(no)wa
salo(no)wa (4 stycznia 2010 o 21:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak "profesor" pomoże zejść z tego świata,to co dopiero się dziwić,że lubelscy lekarzesą tak samo g.... warci.Aż strach się bać No bo taki albo zoperuje zdrową nogę albo też dziecko w czasie porodu spadnie na posadzkę,albo też.........Lepiej nie straszyć
Rozwiń
poco
poco (4 stycznia 2010 o 21:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A post o domniemanych łapówkach Profesora to kto usunie ? Łatwo usuwacie o prawnikach...Obrażacie swoją inteligencję , jeżeli ją macie...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!