czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Prostytutka postawiła się sutenerowi, który zmuszał ją do seksu

Dodano: 2 sierpnia 2010, 22:28

Prostytutka, którą "opiekował się” Daniel K., zarabiała dziennie w podlubelskiej Konopnicy nawet 900 zł. Sutener zabierał jej wszystkie pieniądze. Aresztował go lubelski sąd.

Kobieta składała na mężczyznę skargę dwukrotnie. Po raz pierwszy była na policji w połowie czerwca. Po kilku dniach wycofała obciążające zeznania. Po kilku następnych znowu pojawiła się w komendzie. Potwierdziła pierwszą wersję. Tłumaczyła, że opiekun zmusił ją do wycofania doniesienia. Groził, że jeśli trafi do więzienia, to jego znajomi ją oszpecą.

Daniel K. został zatrzymany w ubiegły piątek. Usłyszał cztery zarzuty. Przez dwa lata czerpał korzyści z uprawiania prostytucji przez kobietę. Szło mu tym łatwiej, że dziewczyna czuła się z nim związana uczuciowo. Liczyła, że gdy zarobi dużo pieniędzy, rozpocznie z mężczyzną nowe życie.

Nic z tego. Stręczyciel zabierał jej wszystkie pieniądze, które zarobiła na parkingu w Konopnicy. Prokuratura obliczyła, że od sierpnia 2008 roku nazbierało się tego około 80 tys. zł.

Gdy kobieta w końcu się zbuntowała, zaciągnął ją do samochodu, zakleił usta taśmą i wywiózł do garażu. Pobił i przystawiał do głowy pistolet hukowy.

Przestraszona dziewczyna przez kilka kolejnych dni świadczyła usługi seksualne ze strachu. Prokuratura potraktowała to jako zmuszanie przemocą do prostytucji, za co grozi do 10 lat więzienia. To przesądziło o aresztowaniu Daniela K.

Mężczyzna jest też podejrzany do nakłaniania swojej ofiary do usunięcia ciąży. Kobieta twierdzi, że w grudniu ub. roku wywiózł ją na Ukrainę, gdzie został wykonany zabieg.

– Przyznał się do zarzutów – mówi Dorota Kawa, zastępca prokuratora rejonowego w Lublinie. – Podczas przeszukania znaleziono u niego dwa pistolety hukowe. Przypominały prawdziwą broń.

Prostytutki bardzo rzadko idą na policję ze skargą, że sutener zabiera im pieniądze.

– Zwykle nie pracują na własną rękę – mówi Joanna Garnier z Fundacji Przeciwko Handlowi Ludźmi i Niewolnictwu – La Strada. – Dodatkowo, sutener często jest chłopakiem, narzeczonym czy mężem.
Kobiety są nierzadko zastraszane. Boją się, że sutener może je pobić, pozbawić pieniędzy. Najgorsze jest jednak to, że ktoś mógłby się dowiedzieć, czym się zajmują.

– Nie jest jednak łatwo powiedzieć "Jestem prostytutką i jestem okradana” – dodaje przedstawicielka La Strady. – Każda kobieta w podobnej sytuacji może zadzwonić do naszej fundacji. Postaramy się wesprzeć i pomóc.
Czytaj więcej o:
pinto
Tomasz
borys
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

pinto
pinto (3 sierpnia 2010 o 15:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
3400PLN a ile odprowadziła do kasy państwa opodatkować niech płacą majtkowe
Rozwiń
Tomasz
Tomasz (3 sierpnia 2010 o 11:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ta pani zarobiła przez 2 lata 80tyś z czego wynika że 3400 zł miesięcznie!! No to nieźle!!!!!
Rozwiń
borys
borys (3 sierpnia 2010 o 10:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Postawić alfonsa na parkingu niech świadczy usługi gejom.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!