wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Protesty mieszkańców blokują budowę apartamentowca Sunhill na LSM

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 czerwca 2009, 19:38

Szybkie wznowienie budowy wieżowca Sunhill stoi pod coraz większym znakiem zapytania. Developer ma kolejne problemy z zalegalizowaniem inwestycji. Protestuje spółdzielnia i okoliczni mieszkańcy.

Eleganckie mieszkania przy ul. Jana Sawy miały być gotowe jesienią ubiegłego roku. Sprzedano już niemal wszystkie ze 150 lokali. Inwestycja przeciągała się o kolejne miesiące. W maju roboty wstrzymano.

Wojewoda cofnął firmie Antar pozwolenie na budowę. Powód? Protesty Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej i okolicznych mieszkańców. Wydając pozwolenie, urzędnicy nie brali ich pod uwagę. Teraz procedurę trzeba zacząć od początku, ale spółdzielcy mają już prawo głosu.

- Wpłynęły do nas pisma, zarówno od LSM, jak i mieszkańców sąsiedniego bloku - mówi Ewa Krócikowska z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. - To oznacza, że decyzja o ewentualnej legalizacji budowy się opóźni. Nie wiem, jaki będzie ostateczny werdykt, musimy brać pod uwagę argumenty wszystkich stron.

Spółdzielnia zapewnia, że nie chodzi jej o torpedowanie inwestycji. Protestuje, bo, jej zdaniem, budowa jest nielegalna i zagraża sąsiednim blokom.

- Inwestycja nie jest zgodna z planem zagospodarowania dla tego terenu - mówi Jan Gąbka, prezes LSM. - Powoduje też zagrożenie katastrofą budowlaną, dla pobliskiego wieżowca. Mamy na ten temat opinię niezależnego specjalisty.

Spółdzielcy mają cały szereg zastrzeżeń. Domagają się m.in., by Antar przedstawił podobną ekspertyzę i zabezpieczył pobliski blok. Chcą też, by budynek poprawiono, tak, aby odpowiadał wszelkim wymogom technicznym. Projekt przygotowały bowiem osoby bez uprawnień. Wykazało to postępowanie przed sądem dyscyplinarnym dla architektów. Projektantów ukarano, ale budynek stoi.

- A u mnie widać pierwsze rysy na ścianach - mówi pani Marta, lokatorka sąsiedniego wieżowca. - Jak można w odległości kilku metrów budować blok na kilkanaście pięter. W dodatku na skarpie. Przecież sam wykop był głęboki na trzy kondygnacje. To wszystko kiedyś się osunie.

Mieszkania w Sunhillu to jedne z najdroższych w mieście. Klienci Antaru boją się o swój majątek. Szukają pomocy u prawników, którzy mają bronić ich interesów.

Developer w terminie dostarcza do PINB wymagane dokumenty, ale to nie gwarantuje szybkiego rozstrzygnięcia i wznowienia prac. Jeśli nadzór budowlany weźmie pod uwagę argumenty spółdzielców, oddanie mieszkań może się przeciągnąć nawet o pół roku.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Obiektywny
gosc123
Gość
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Obiektywny
Obiektywny (15 lipca 2009 o 18:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Patrząc z boku (bo ani nie mam tam mieszkania, ani w sąsiedztwie) - uważam, że to przede wszystkim paranoja, że można na takim etapie budowy wycofać pozwolenie na skutek urzędniczego widzimisię czy protestów. Jeśli tak jest to prawo jest chore i afunkcjonalne. Takie sprawy powinny być możliwe do rozegrania tylko i wyłacznie PRZED ROZPOCZĘCIEM INWESTYCJI. Teraz stoi blok, inwestor utopił w nim kupę kasy, ludzie którzy kupili mieszkania też zainwestowali - zazwyczaj dorobek całego życia lub jego znaczącą część - i co? Skandal. Tak to nie powinno wyglądać.
Rozwiń
gosc123
gosc123 (8 lipca 2009 o 15:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zuzia napisał:
Bo ten blok to jedna wielka pomyłka. Nie zorganizowano i nie zaplanowano ani jednego miejsca postojowego dla lokatorów tego bloku na ziemi (nie licząc tych juz zabranych), budynek budowany na tzw. przypał, ile było tekstów o robotnikach pracujacych bez jakich kolwiek zabezpieczeń ?? Powinni go dla przykaldu rozebrać !!! Bo jest to lewizna na całego.


Bardzo za to jestem ciekaw jak twoj stary blok byl budowany. Zapewne byl to o wiele wiekszy "przypal" niz Sunhill, wiec twoja troska o robotnikow jest bardzo watpliwa. Co do miejsc postojowych dla lokatorow to jest to wrecz smieszna uwaga bo wiekszosc lokatorow wykupila sobie te miejsca w parkingu podziemnym. Poza tym moge sie zalozyc ze gdyby zostal wykupiony dodatkowy grunt na parking kolo bloku to podnioslyby sie krzyki, ze zabieraja kolejny skrawek zieleni. Krew sie we mnie gotuje gdy czytam takie wypowiedzi jak twoje. Wiec zastanow sie lepiej co piszesz nastepnym razem bo moze sie okazac ze to twoj blok powinno sie dla przykladu rozebrac.
Rozwiń
Gość
Gość (5 lipca 2009 o 22:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
hah to jest wszystko śmieszne, to całe forum i wgl.
1. widzę że każde forum (jak i to)w wiekszości przypadków podzielone jest na dwa obozy : mieszkańsy sąsiednich bloków sunhill'a i przyszłych mieszkanców sunhill'a, no i niestety to spowodowało ze wypowiedzi są poprostu śmieszne, nie wiem po co wgl zakładane są że tak powiem te całe forum'y, i tak wiadomo że ci z sąsiedniego bloku będą napitalać na sunhill'a ile wlazie, i co im slina na ozor przyjdzie, a ci z sunhill'a będą go wychwalać.
2. ja jestem osobą trzecia i wypowiem sie na ten temat. Otuz moje zdanie jest takie, że sunhill jest budynkiem, no musze przyznać b.ciekwaym i ładnym ( cuż przechadzam sie co dzień ul. J.Sawy to wiem), i gdybym nie usłyszał tych wszystkich tekstów o tym że ma sie niby zsuwać razem z sasiednimi blokami do wąwozu, to bym nigdy na to nie wpadł, jednak z czasem pomyslałem że może coś w tym jest skoro ludzie tak o tym gadają, i mnie to zaciekawiło, obszedłem wokół ten budynek i nadal nie wiem jak może sie osunąc, no ok, 3 kondygnacje w dół, no moze duzo ale w tym wieku przecież to jest na porządku dziennym . A tak apropos, nie wiem czy ci z sąsiedniego bloku słyszeli kiedykolwiek np o lochach? ( wiem śmiesznie brzmi), a lochy( jak wiecie były dośc głęboko pod ziemię) zazwyczaj mieściły sie w zamkach, a zamki bardzo czesto, aby uchronić sie od wroga budowane były na bardzo wysokich stromych wzgórzach, no i jakims cudem nic im nie pękało, nie zsuwały się, i wogóle żyło im sie dobrze. A jak ktos teraz wybuduje coś nad jakims łagodnym wąwozem, od razu afera, ludzie powariowaliście. W ameryce gdyby ktos przejmował sie takimi rzeczami jak tu, to byłaby wilkim slumsem, i nie byłoby tak pieknych i wysokoich wieżowców. A dzieki takim budynkom jak sunhill lublin ma szanse sie troche zmienić,
i pisze to zwykły mieszkaniec lublina , którego meczy ten zacofany Lublin.
No to tyle mej skromnej wypowiedzi.
Rozwiń
człowiek
człowiek (21 czerwca 2009 o 22:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie !
zastanówcie się co piszecie ?
Dobrze, że tak... wstrzymać samowolkę dla przykładu...
A co z ludźmi, którzy wpłacili dużą kasę, często z kredytu w banku, płacą raty i czekają na mieszkania ??
Czy dobrze im tak ?
Przyszli do Developera, który miał prawomocne pozwolenie na budowę wydane przez urzędników i na tej podstawie podpisali umowy (niejednokrotnie w formie Aktu Notarialnego) i przelali po kilkaset tysięcy zł (powtórzę: w większości nie swoje tylko pożyczone w banku).

Po co ta nienawiść i zazdrość

warto pomyśleć co zrobić, żeby im pomóc
Rozwiń
~patriotazlublina~
~patriotazlublina~ (21 czerwca 2009 o 14:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W LUBLINIE TAK POWSTAJE KAPITAŁ POLITYCZNY!!!
Taka osoba/by celowo manipulują niczego nie świadomymi ludźmi, grając na ich uczuciach, słabościach, kompleksach i ambicjach...
Tylko po to, aby zaistnieć w ich świadomości, aby znane było ich nazwisko... A potem wybory i chwalą się zrobiłem to i to, zainicjowałem to i tamto, przyczyniłem się do tego i tamtego... I głupi naród popiera takiego oszołoma... I TO JEST WIDOCZNE W RADZIE MIASTA, SEJMIE, URZĘDACH...

I zawsze znajdzie się taka jednostka, która interes własny przedkłada nad interesem społecznym "siejąc" przy tym zamęt i antagonizmy...
Dlatego nie mamy nadal niczego na Górkach Czechowskich, bo ważniejszy był motocross i PO, dlatego ludzie protestują przed budową biurowca Izby Skarbowej na Czechowie - mimo, że od lat wiadomo było, że właśnie tam powstanie, dlatego ludzie "pienią" się, aby zamknąć Tor Cartingowy,
a z pełną świadomością o jego sąsiedztwie kupowali mieszkanie - bo tanio..., dlatego podczas budowy bulwaru na Czubach "nakazali" mistu
rozbiórkę nowo wybudowanego chodnika, aby "obcy" nie wchodził na osiedle...

TA KRÓTKOWZROCZNOŚĆ, EGOIZM, powoduje własnie, że ciągle ośmieszamy się w oczach innych Polaków, którzy postrzegają LUBLIN JAKO ZAŚCIANEK...

TRUDNO TU O LOGIKĘ, RACJONALNOŚĆ, choćby "chłodne przemyślenie faktów" - STRONNICZOŚĆ...
Ale od "myślenia głowa boli" nie tylko mieszkańców, urzędników, polityków... WIĘKSZOŚĆ MYŚLI TYLKO O SWOIM INTERESIE I WYGODZIE...
"Inny to zło konieczne" - dlatego nie dziwcie się, że w Lublinie brak pracy - inwestor jest przeganiany jak Echo, że "najmniejsza rzecz to wielki problem" - dla urzędnika oczywiście - bo wypłatę i tak weźmie - po co się przepracowywać...

I taki jest Lublin - jak "Wesele" - Wyspiańskiego - każdy się chwali, ale jednocześnie drugiego lekceważy, każdy z każdym rozmawia, ale nakierowuje słowa w kierunku własnego interesu, a potem, cóż "zapomni ten , co miał zrobić - ważne, że czapkę otrzymał"...
Jak czytaliście, to wiecie o co chodzi... LUDZIE WALCZCIE Z TAKIM "SOBIEPAŃSTWEM"!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!