sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Pruszkowski idzie do sądu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 maja 2008, 20:32
Autor: Rafał Panas

Andrzej Pruszkowski chce unieważnienia uchwały sejmiku, przez którą stracił stanowisko dyrektora Agencji Nieruchomości Rolnych w Lublinie.

Żąda też 30 tys. zł odszkodowania.

- W sejmikowej uchwale nie pojawiło się słowo uzasadnienia, a na sesji nie było dyskusji. Dlatego chcę, żeby wojewoda uchyliła uchwałę - mówi Pruszkowski. Dla niego sprawa jest oczywista: dotychczas dobrze oceniano jego pracę na stanowisku dyrektora, dostawał nagrody kwartalne, bez zarzutu wykonał ubiegłoroczny budżet, więc zawinił tylko przynależnością do partii wrogiej Platformie i PSL.

Były prezydent Lublina i radny wojewódzki z PiS tylko przez rok szefował lubelskiemu oddziałowi ANR. Kiedy władzę w kraju przejęła koalicja PO-PSL, pewne było, że prędzej czy później Pruszkowski straci posadę.\

W lutym radni wojewódzcy dostali pismo z warszawskiej centrali agencji. Prezes Wojciech Kuźmiński prosił o zgodę na odwołanie Pruszkowskiego. Nie ma to związku z jego pracą jako radnego - stwierdził. Później dodał, że Pruszkowski zostanie w ANR głównym specjalistą. Sejmik się zgodził. W połowie kwietnia Pruszkowski stracił fotel szefa agencji.

Prawnicy wojewody Genowefy Tokarskiej już zajęli się pismem Pruszkowskiego. Poprosili o wyjaśnienia przewodniczącego sejmiku Jacka Czerniaka (SLD). - Z ustawy o samorządzie województwa nie wynika wprost, że takie uzasadnienie musi być. Zresztą, jako uzasadnienie można traktować pisma prezesa ANR - stwierdza Czerniak.

- Jeśli wojewoda będzie stała na straży prawa, a nie interesów partyjnych, to uchwałę uchyli - uważa Pruszkowski.

Na tym nie koniec. Polityk PiS poszedł do sądu pracy. Za utratę stanowiska chce odszkodowania w wysokości trzymiesięcznych poborów. Nie zdradza ile konkretnie, z naszych wyliczeń wynika, że to powyżej 30 tys. zł.

W ostatnim czasie Pruszkowski nie miał szczęścia. W grudniu stracił stanowisko przewodniczącego sejmiku, później pracę w ANR. Teraz musi zadowolić się dietą radnego: to ok. 1700 zł miesięcznie. - Proszę się o mnie nie martwić, dam sobie radę - ucina pytania. Dodaje jednak, że myśli o otwarciu biznesu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
adam b
aaa
Lupej
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

adam b
adam b (20 maja 2008 o 12:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Lupej napisał:
Pruszon to największy kataklizm jaki dotknął Lublin po wojnie. Ten gostek zatrzymał miasto na 8 lat w miejscu, co tak naprawdę cofnęło nas o kilkanaście lat w porównaniu z miastami, które w tym czasie "poszły" do przodu i które kiedyś nie miały zadnych szans porównywania się z Lublinem. Mam tu na myśli np. Rzeszów i Kielce, kiedys przy Lublinie "dziury" teraz zaczynają nas bić na głowę. Dzięki Pruszon i Ty jeszcze masz czelność czegokolwiek się domagać??? Ciesz się, że na taczkach Cię nie wywieźli, a powinni.

Dokaładnie się zgadzam, może jeszcze darowałbym mu pierwszą kadencję, ale za drugą powinien oddać cała kasę jaką otrzymał za sprawowanie funkcji Prezydenta Lublina i 10% strat jakie Lublin poniósł w wyniku jego nicnierobienia.
Rozwiń
aaa
aaa (19 maja 2008 o 21:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A czego on chce? Jedna partia dopuściła go do koryta a inna odpędziła od tego koryta. Taka jest logika. Czyżby ten pan nie znał zasad materializmu dialektycznego a wyznawał filozofię Kalego
Rozwiń
Lupej
Lupej (19 maja 2008 o 21:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pruszon to największy kataklizm jaki dotknął Lublin po wojnie. Ten gostek zatrzymał miasto na 8 lat w miejscu, co tak naprawdę cofnęło nas o kilkanaście lat w porównaniu z miastami, które w tym czasie "poszły" do przodu i które kiedyś nie miały zadnych szans porównywania się z Lublinem. Mam tu na myśli np. Rzeszów i Kielce, kiedys przy Lublinie "dziury" teraz zaczynają nas bić na głowę. Dzięki Pruszon i Ty jeszcze masz czelność czegokolwiek się domagać??? Ciesz się, że na taczkach Cię nie wywieźli, a powinni.
Rozwiń
~Marcin~
~Marcin~ (19 maja 2008 o 10:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rozumiem, że wg Pana Pruszkowskiego powołanie go na stanowisko prezeza ANR nie było polityczne, ale już odwołanie go z funkcji prezesa jest polityczne i biedak musi koniecznie zaprotestować.
Rozwiń
-nnn-
-nnn- (19 maja 2008 o 10:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
niech otwiera biznes, niech sam zobaczy jaki bałagan tu panuje dzięki jego nieróbstwu....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!