czwartek, 23 listopada 2017 r.

Lublin

Przebudowa ul. Narutowicza. Półtora roku wśród wykopów

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 czerwca 2013, 16:40
Autor: Dominik Smaga

 (Dorota Awiorko-Klimek)
(Dorota Awiorko-Klimek)

W sierpniu zacznie się przebudowa ul. Narutowicza, Granicznej, Gminnej, Środkowej, Wschodniej, Konopnickiej, Orlej i Solnej. W czwartek okazało się, że prace będą tańsze, niż zakładało miasto.

Ratusz liczył się z koniecznością wydania 17 mln zł, ale po tym, jak w czwartek otworzył oferty dwóch firm, okazało się, że sporo na tym oszczędzi.

Tańsza oferta (konsorcjum PRD Lubartów i MPK Lublin) opiewa na 12 mln złotych, droższa firma (Strabag Pruszków) chce o milion więcej. Miasto chce szybko wybrać zwycięzcę przetargu tak, by już w sierpniu wpuścić go na plac budowy.

Przebudowa obejmie odcinek ul. Narutowicza od Okopowej do Lipowej. Jezdnia nie będzie ani szersza, ani węższa. Ma być za to równa. Wcześniej konieczna będzie przebudowa podziemnych sieci, która wymusi znaczne zwężenia ulicy, a nawet jej zamknięcie dla ruchu na pewnych odcinkach.

Trzeba się liczyć z ruchem jednokierunkowym i objazdami. Skala prac przy podziemnych instalacjach ma być porównywalna z tym, z czym dwa lata temu trzeba się było uporać na ul. 3 Maja.

– Chcemy, aby wykonawca zachowywał przynajmniej jeden pas przejezdny, a gdy zajdzie konieczność prac na całej szerokości ulicy będą one dzielone na odcinki tak, by umożliwić organizację objazdów – mówi Anna Machocka z Urzędu Miasta.

Równy asfalt ma się też pojawić na przecznicach: Gminnej, Środkowej, Wschodniej i Konopnickiej. A także na Granicznej, która ma w końcu zyskać oświetlenie z prawdziwego zdarzenia. Teraz jest tu tylko jedna lampa. Przebudowa obejmie również bardziej odległe drogi: Orlą i Solną.

Po zakończeniu prac mogą się zmniejszyć popołudniowe korki na Lipowej. Kierowcy zamierzający jechać na wprost w al. Piłsudskiego będą mogli śmiało korzystać z dwóch pasów. Bez obaw, że ktoś skręcający w prawo będzie utrudniać im przejazd. Podczas remontu skrzyżowania jezdnia zostanie poszerzona o dodatkowy pas do skrętu w prawo w Narutowicza.

Sprawniejszy ma być też przejazd z drugiej strony, od al. Piłsudskiego. Teraz często zdarza się, że ruch spowalniają tu trolejbusy korzystające z przestarzałej zwrotnicy zamontowanej na sieci zasilającej. Miasto mówiło, że nie da się zamontować nowszej, sterowanej pilotem z kabiny kierowcy.

Powód? Jest zbyt ciężka, by utrzymała ją istniejąca sieć i trzeba by stawiać dodatkowy słup, a na słup trzeba było czekać do przebudowy ul. Narutowicza. Słup ma powstać.

Wszystkie prace mają się zakończyć najpóźniej w listopadzie 2014 r.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
J
obywatel
browarek
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

J
J (28 czerwca 2013 o 08:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Znowu te niedojdy z Lewartowa? Będzeie wtopa jak nic i tak jak piszecie wyżej, po 15-16 wiatr hula na "budowie".

Rozwiń
obywatel
obywatel (28 czerwca 2013 o 07:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

a co mieszkancami i parkujacymi samochodami ?

PodobnoMOSiR nalegał by parkowanie było gratisowe na tym placu tak aby było widać że coś się tam dzieja.A tam jak zwykle N I C !!!!!

Rozwiń
browarek
browarek (27 czerwca 2013 o 22:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A co z moim browarkiem? pić trza a tu zagrodzą na 1.5 roku drogę do wodopoju ... i jak tu rzyć ?, nie da rady, bede musiał się przeprowadzić bliżej chyba... tylko za co ???

Rozwiń
Youdu
Youdu (27 czerwca 2013 o 21:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a co mieszkancami i parkujacymi samochodami ?

No jak co?Zostawicie na swoim prywatnym terenie a nie na drodze publicznej służącej do przejazdu.No chyba kupując samochód pomyśleliście o tym tak jak inni którzy kupując mieszkania musieli zapłacić za parking przed blokiem?

Rozwiń
Gość
Gość (27 czerwca 2013 o 20:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

i pewnie jak to w lubelskiej tradycji , prace będą na jedną zmianę, a po 16,00 nikogo na budowie nie zobaczymy. A co tam - nikomu przecież się nie spieszy 500 metrów w 1,5 roku to i tak chyba rekord świata - oczywiście w mniemaniu urzędników.

Najtańszy oferent i tylko to sie liczy dla urzędników :lol: :lol:

Za godziny nadliczbowe trzeba zapłacić  albo zatrudnić więcej pracowników, a wtedy oferent staje się najlepszy, ale przestaje być najtańszy i wypada z gry :lol:

A może po prostu urzędnicy tamtędy nie jeżdżą? 

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!