czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Przeciwnicy masztu spacyfikowani (wideo)

Dodano: 11 września 2007, 18:11
Autor: DOMINIK SMAGA

Dantejskie sceny rozegrały się dziś wśród bloków na lubelskich Czubach. Policja siłą usunęła ludzi blokujących dojazd do budowy nadajnika telefonii komórkowej.

Około trzydziestoosobowa grupa mieszkańców os. Poręba od rana stała na jezdni prowadzącej do posesji, na której od trzech tygodni budowane są fundamenty pod maszt z nadajnikami sieci telefonii komórkowej Era GSM. Czterdziestometrowa konstrukcja ma stanąć tuż obok ich bloków. Ludzie boją się, że nadajnik zaszkodzi ich zdrowiu. Pomocy szukali w urzędach, ale nikt z władz nie wstrzymał pozwolenia na budowę. Dlatego wyszli na ulicę.

Mieszkańcy zablokowali dojazd betoniarkom, chodząc po przejściu dla pieszych. - Wiedząc o proteście przyjechaliśmy pilnować porządku, jeszcze zanim pojawił się tu ciężki sprzęt budowlany - mówi Magdalena Jędrejek z lubelskiej policji. Gdy atmosfera zaczęła się zagęszczać, przybyły policyjne posiłki. W sumie 27 radiowozów.

- Trzykrotnie wezwaliśmy ich do zejścia z drogi. A potem usunęliśmy siłą. Taką decyzję wydał komendant miejski policji - tłumaczy Jędrejek.
- Brali nas i rzucali na trawnik - ripostuje Henryka Słapczyńska, jedna z protestujących.

Ludzie nie dali za wygraną. Znowu zablokowali ulicę. Tym razem nie chcieli wypuścić ciężarówek z budowy. - Już ze dwadzieścia minut tak stoję. Dłużej musiałem czekać, żeby wjechać - mówi pan Dariusz, kierowca betoniarki. - Ale nie mam żalu do tych ludzi. To ich sprawa.

Mundurowi przez megafon poprosili ludzi, by zeszli z drogi. Apel nie poskutkował. Zwarty kordon policjantów zaczął spychać z drogi wrzeszczących w niebogłosy ludzi. - Strasznie boli mnie palec, chyba złamany - żali się Aneta Chocyk. Jeden z policjantów obiecał, że wezwie karetkę. - Nigdzie stąd nie pójdę. Muszę pilnować drogi.

Dwie ciężarówki wyjechały. Kolejne czekają na wjazd. - Stan wojenny!, ZOMO!, Gdzie prezydent! - skandują mieszkańcy. Teraz naciera na nich szpaler policjantów osłoniętych plastikowymi tarczami. - Na stadion Motoru z tą odwagą - krzyczy jeden z protestujących. Inny wpada pod nogi mundurowych: - Ratunku! Depczą! Kopią! - lamentuje. I znów mieszkańcy zepchnięci z drogi.

Budowa trwa, tymczasem Urząd Miasta i Urząd Wojewódzki nie mogą dojść do porozumienia, który z nich ma zająć się wnioskiem o jej wstrzymanie. Kto ma rozpatrzeć wniosek zdecyduje za ok. dwa miesiące Naczelny Sąd Administracyjny.
Czytaj więcej o:
Gość
Gość
gaara
(33) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (26 maja 2008 o 00:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trochę podróżuję po Europie i nie spotkałam tak otumanionego społeczeństwa. Zamiast się zintegrować przeciwko pezprawnej działalności urzędów to skaczą sobie do oczu. Naruszone zostało prawo dot. planowania przestrzennego i to powinno być zaskarżone do prokuratury bo inaczej Poręba przegra,- nie jest stroną w sprawie. Wystarczy że urząd w odpowiednim terminie nie odwoła się od wyroku sąndu i era ma prawo od razu wkroczyć z budową i będzie na prawiei żaden sąnd na świecie tego nie zakwestjonuje bo takie jest prawo choć może jest głupie. Dlatego Komitet Dzielnicowy Poręby lub inne organizacje muszą spowodować żeby być prawnie stroną w sporze. Samym gadaniem nic nie załatwicie.
Rozwiń
Gość
Gość (26 maja 2008 o 00:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trochę podóżuję po Europie i nie spotkałam tak otumanionego społeczeństwa. Zamiast się zintegrować przeciwko pezprawnej działalności urzędów to skaczą sobie do oczu. Naruszone zostało prawo dot. planowania przestrzennego i to powinno być zaskarżone do prokuratury bo inaczej Poręba przegra,- nie jest stroną w sprawie. Wystarczy że urząd w odpowiednim terminie nie odwoła się od wyroku sądu i era ma prawo od razu wkroczyć zbudową i będzie na prawiei żaden sąnd na świecie tego nie zakwestjonuje bo takie jest prawo choć może jest głupie. Dlatego Komitet Dzielnicowy Poręby lub inne organizacje muszą spowodować żeby być prawnie stroną w sporze. Samym gadaniem nic nie załatwicie.
Rozwiń
gaara
gaara (21 maja 2008 o 23:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nareszcie coś mądrego zrobili z tymi oszołomami z Poręby. Najlepiej mieszkać zgodnie z naturą. Bez prądu, wody, gazu, telewizji internetu, telefonu,samochodu, toalety, wanny,windy itp. Ludzie wam się w głowie pomieszało i to jeszcze przed wybudowaniem masztu.
Rozwiń
max
max (13 września 2007 o 22:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pomału nabieram przekonania że obecne władze Lublina nie mają pojęcia o rządzeniu miastem. są kompletnymi ignorantami. trwonią pieniądze na drogowe inwestycje. a swoimi nieprzemyślanymi decyzjami doprowadzają do takich sytuacji jak na Porębie. to kolejna "zachęta" dla inwestorów. i przestroga. dowodzi to że tytuł profesora niekoniecznie musi oznaczać że człowiek go posiadający jest osobą która potrafi logicznie myśleć
Rozwiń
anonim
anonim (13 września 2007 o 00:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zgadzamsię z przedmówcą ciekawe ile osób z protestujących nie posiada telefonów komórkowych
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (33)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!