poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lublin

Przed strzałem rozmawiał z kobietą?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 listopada 2008, 19:03

Lublin. W najbliższych dniach zostanie przeprowadzona sekcja zwłok mężczyzny, który śmiertelnie postrzelił się w centrum handlowym w Lublinie.

Słyszałam tylko huk - opowiada pracownica stoiska znajdującego się obok restauracji Ostoja w centrum handlowym przy ul. Chodźki w Lublinie. Przed południem zastrzelił się tam starszy mężczyzna.

Restauracja jest usytuowana zaraz za wejściem do centrum handlowego. Dalej są sklepy i hipermarket Real. Dziś tuż po godzinie 11 starszy mężczyzna zostawił na parkingu swego peugeota. Wszedł do restauracji. O tej porze było tam kilku klientów. Przy stoliku wyciągnął pistolet i strzelił sobie w głowę (policja informowała wcześniej, że mężczyzna oddał strzał w klatkę piersiową)

- Zginął na miejscu - mówi Jacek Deptuś z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Po chwili na miejscu była policyjna ekipa. Taśma odgrodziła dostęp do miejsca tragedii a część stolików została dodatkowo zasłonięta parawanem. Policyjni eksperci zabezpieczali ślady.

Pracownicy okolicznych stoisk twierdzą, że słyszeli tylko niezbyt głośny huk, a po chwili w restauracji zrobiło się zamieszanie. Bezpośrednich świadków nieszczęścia przesłuchiwała policja. Śledczy nie chcieli ujawnić co ustalili, ani kim był samobójca. Wiadomo tylko, że to 67-letni mężczyzna - prawdopodobnie przedsiębiorca z powiatu lubartowskiego. Policja zabrała z parkingu jego auto na lubartowskich numerach rejestracyjnych.

Desperat prawdopodobnie tuż przed zamachem na życie rozmawiał z kobietą.

- Ustalamy motywy jego kroku - mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Po południu zakład pogrzebowy zabrał ciało. Policjanci zabezpieczali ślady na miejscu tragedii do wieczora. Tysiące sklepowych klientów mijało funkcjonariuszy przy pracy. Niektórzy byli oburzeni, że handel w centrum nie został przerwany nawet na moment.

- Miejsce gdzie doszło do zdarzenia zostało wydzielone i nie było powodu, aby zamykać pozostałą część obiektu - uważa Agnieszka Łukiewicz-Stachera, rzecznik sklepów Real. - Policja nie zgłaszała takiej potrzeby.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Maria Magdalena
ggauska
Gość
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Maria Magdalena
Maria Magdalena (6 listopada 2008 o 01:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
tylko byłe SB-ki noszą ze sobą giwery, bo wiedzą że są "nietykalni". Ciekawe czy ten był zwykłym 67letnim działkowcem, czy raczej "wąsatym" z resortu od Kiszczaka. Policja milczy czyli coś jest na rzeczy...
Rozwiń
ggauska
ggauska (5 listopada 2008 o 23:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy ktos wie jak nazywa sie ten,ktory sie zastrzelil w Lublinie
Rozwiń
Gość
Gość (5 listopada 2008 o 23:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
chciał to se strzelił, pewnie mądry nie był, eeeeeeetttttaaaaaaaammmmmm, jednego durnia mniej
Rozwiń
marta
marta (5 listopada 2008 o 23:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie rozumiem tylko jednego...czemu nie postawicie sie w sytuacji rodziny zmarłego czy tak trudno zrozumiec jak oni sie czuja??? 8 miesiac temu w wypadku samochodowym zginął moj brat i bratowa a drugi brat cudem uszedł z życiem wiem jak czułam sie kiedy ludzie wieszali brudy na mojej rodzinie...uszanujecie jego pamięć bez względu na to jak zginął...składam głębokie wyrazy współczucia rodzinnie zmarłego
Rozwiń
student
student (5 listopada 2008 o 21:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czyżby emerytowany funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa, którego rzuciła jakaś studentka z Lublina?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!