wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Przedwyborczy pojedynek

  Edytuj ten wpis
Autor: Dominik Smaga

Zbigniew Wojciechowski proponuje Andrzejowi Pruszkowskiemu zorganizowanie prawyborów. Ten, który uzyska mniejsze poparcie, ma zrezygnować z walki o fotel prezydenta Lublina.

- Suma poparcia dla Platformy Obywatelskiej i lewicy jest grubo poniżej 50 proc. O ile prawica zachowa się w sposób spójny, to wybory mogą się rozstrzygnąć już w pierwszej turze - powiedział nam w niedzielę Andrzej Pruszkowski, twierdząc, że prawica powinna zdecydować się na wspólnego kandydata. I była to cisza przed burzą. A burza wybuchła przedwczoraj. Wtedy sztab Pruszkowskiego wezwał do wycofania się z wyborów dwóch prawicowych kontrkandydatów: Andrzeja Mańkę (LPR) i Zbigniewa Wojciechowskiego (komitet Idziemy Razem - Lubelska Centroprawica).
Wojciechowski odpowiedział wczoraj propozycją zorganizowania prawyborów. - Jeśli je przegram, zrezygnuję z kandydowania, o ile Andrzej Pruszkowski zadeklaruje to samo - mówi Zbigniew Wojciechowski.
• Nie boi się pan, że wynik będzie niemiarodajny? Każdy może przywieźć swoich zwolenników autokarami na głosowanie?
- Nie. Tu autokarów nie trzeba. Ludzie sami przyjdą - dodaje kandydat.
Głosowanie miałoby się odbyć tydzień przed wyborami, w 30 punktach na terenie miasta. Po pięć w każdym okręgu. W komisji pilnującej urn miałoby zasiadać po trzech przedstawicieli obu sztabów. Mieliby oni zapisywać personalia głosujących wraz z numerami PESEL. Wynik byłby wiążący, gdyby do prawyborów poszło przynajmniej 3 proc. uprawnionych, czyli 8 tys. lublinian.
Ale Pruszkowski kategorycznie odmawia. - To jest niepoważna propozycja - stwierdza urzędujący prezydent. Sugeruje, że prawybory mają sens tylko wewnątrz partii. - Ja jestem kandydatem Prawa i Sprawiedliwości. Czas prawyborów już się skończył - mówi Pruszkowski.
- Jestem zaskoczony. Najlepszą metodą oceny w systemie demokratycznym jest oddanie się pod osąd wyborców. Pruszkowski tego unika. To mnie tylko utwierdza w przekonaniu, że moja pozycja cały czas rośnie - mówi Wojciechowski. Pruszkowski ripostuje: - Najbardziej miarodajną formą prawyborów jest pierwsza tura wyborów.
Z kolei Andrzej Mańka nie wyklucza rozmów z PiS-em. - To oczywiste, że prawicę powinien reprezentować jeden kandydat. Nie wyobrażam sobie, by tak pięknym miastem rządził postkomunista. I jestem otwarty na negocjacje - mówi kandydat LPR.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!