niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Przepraszam, jaki to adres?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 listopada 2005, 19:09
Autor: (drs)

100 złotych kary może zapłacić właściciel budynku, na którym nie ma tabliczki z adresem. A takich budynków jest w Lublinie sporo. Oznaczenia brakuje np. na siedzibie Wydziału Politologii UMCS przy pl. Litewskim 3.

Tabliczek wisi tam sporo. Ale tej z adresem nie ma. Podobnie jest na staromiejskim pl. Po Farze. A to może utrudniać pracę służb ratunkowych.
- Zwykle dajemy sobie radę. Nasi kierowcy nauczyli się miasta na pamięć. Nawet tego, z której strony podjechać, by dotrzeć do konkretnego mieszkania - śmieje się Grzegorz Radliński z pogotowia ratunkowego.
Oznaczeń brakuje najczęściej na świeżo wyremontowanych budynkach. Oraz na domkach jednorodzinnych w peryferyjnych dzielnicach Lublina. W centrum nieco rzadziej. Za to nieraz tabliczki są tam tak stare, że aż nieczytelne. Najlepiej oznakowane są najnowsze osiedla. Choć często trudno się w nich połapać.
Na niebieskich tabliczkach, oprócz nazwy ulicy i numeru budynku jest zwykle informacja o właścicielu lub zarządcy nieruchomości. A to ułatwia kontakt choćby wtedy, gdy z dachu zwisają sople. A sezon na takie pułapki tuż-tuż.
Karaniem za brak oznaczeń zajmuje się Straż Miejska. - Zwykle wystarcza pouczenie. Dajemy dwa dni na zawieszenie tabliczki. Dopiero w ostateczności sięgamy po mandaty - mówi Robert Gogola, rzecznik lubelskich strażników.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!