poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Przetarg na szkolenie dla urzędników: Z dala od Lublina, hotel trzy gwiazdki, kolacja do północy

Dodano: 23 listopada 2011, 18:32
Autor: Dominik Smaga

Podczas kolacji pracownicy hotelu muszą na bieżąco uzupełniać stół od godziny 19.30 aż do północy -
Podczas kolacji pracownicy hotelu muszą na bieżąco uzupełniać stół od godziny 19.30 aż do północy -

Ratusz szuka hotelu, w którym w styczniu i lutym zorganizuje sześć szkoleń. Wymagania ma sprecyzowane, nie tylko co do posiłków. Hotel musi mieć co najmniej trzy gwiazdki i musi się znajdować od 170 do 220 km od Bramy Krakowskiej. Nie dalej i nie bliżej.

Dwudniowe szkolenia mają się odbywać w styczniu i lutym. W sumie weźmie w nich udział sześć grup, a każda z nich ma liczyć po 30 urzędników.

Szkolenia będą realizowane w ramach programu Novus prowadzonego wspólnie przez samorządy Warszawy, Poznania, Łodzi, Lublina i Ełku. Mają dotyczyć m.in. procedur administracyjnych, odpowiedzialności prawnej urzędników, sztuki wystąpień publicznych i asertywności. – Mają doprowadzić do podniesienia jakości usług w administracji publicznej – wyjaśnia Andrzej Wojewódzki, sekretarz miasta.

Z dala od Lublina

Magistrat ogłosił właśnie przetarg, w którym szuka firmy skłonnej zorganizować takie szkolenia. Wymogi są jasno określone: uczestnicy muszą być zakwaterowani w co najmniej trzygwiazdkowym hotelu. A sam lokal nie może się znajdować dalej, niż 220 km od Bramy Krakowskiej, ale i nie bliżej, niż 170 km.

Skąd takie ograniczenia? Ratusz tłumaczy to… finansami i efektywnością szkoleń. Na transport przewidziana jest określona pula pieniędzy, której nawet w razie oszczędności nie można przeznaczyć na inny cel. – Chodzi też o możliwość powrotu ze szkolenia – mówi Wojewódzki. – Jeżeli baza szkoleniowa jest zbyt blisko, to uczestnik takiego kursu może opuścić bazę po kilku godzinach – wyjaśnia. I dodaje, że jeśli hotel będzie odpowiednio daleko, to nikomu nie będzie chciało wymykać się ze szkolenia. Hotel nie może być też za daleko, żeby wystarczyło pieniędzy na transport.

Co się jada na szkoleniu

Magistrat zażądał, by na obiad były do wyboru co najmniej dwie zupy, cztery dania główne (w tym jedno wegetariańskie), a jako dodatki mają być ziemniaki, frytki, ryż i makaron. Urzędnicy muszą też mieć wybór spośród co najmniej trzech sałatek, minimum trzech deserów, mają też być co najmniej trzy rodzaje soków i napojów gazowanych.

Na śniadanie mają być do wyboru trzy dania ciepłe, a wędliny, sery, jogurty, owoce, jajka i płatki muszą być dostarczane bez ograniczeń. Podobnie jest w przypadku kolacji: tu pracownicy hotelu muszą na bieżąco uzupełniać stół od godziny 19.30 aż do północy.
Czytaj więcej o:
GIS Manager
kronselka
plum-k
(45) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

GIS Manager
GIS Manager (25 listopada 2011 o 10:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zapraszam na bezpłatne szkolenia jakich jeszcze w Lublinie nie było: www.gis-szkolenia.pl
zapraszam
Rozwiń
kronselka
kronselka (24 listopada 2011 o 22:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To jakaś paranoja!!!

Ratusz - oczywiście lubelski - szuka hotelu, w którym w styczniu i lutym zorganizuje sześć szkoleń dla urzędników. Hotel musi mieć co najmniej trzy gwiazdki i musi się znajdować od 170 do 220 km od Bramy Krakowskiej. Nie dalej i nie bliżej. (...) kolacja do północy.

Czego zatem dowiadujemy się z tego szczególnego ogłoszenia?

Ano tego, że kasę, którą dostanie nasze miasto i w konsekwencji województwo lubelskie urzędnicy miejscy zamierzają wyprowadzić poza teren województwa, bo zarówno Kazimierz Dolny, jak i np. Krasnobród z dobrze rozwiniętą bazą szkoleniowo-wypoczynkową leżą bliżej niż wymagane 170 km.
Po co - zdaniem jakiegoś urzędnika - mają dorabiać się mieszkańcy naszego regionu? Niech zarobki dostaną zatrudnieni w innych województwach, niech zyski też tam odpłyną, niech wreszcie podatki zasilą tamtejsze budżety, a Lublinowi w tej sytuacji pozostanie chyba tylko jakieś pijackie wspomnienia po "kolacji do północy".
Poza tym, jaka będzie efektywność szkolenia w następnym dniu po libacji do północy?

O co tu w ogóle chodzi? - to jawna hucpa fundowana nam przez magistrackich urzedników. A przetarg? - gołym okiem widać, że będzie (jest) ustawka. Obrazowo mówiąc - "w pale się nie mieści".
I to by było na tyle!
Rozwiń
plum-k
plum-k (24 listopada 2011 o 21:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A wystarczyłaby sala w ratuszu z zamkniętymi drzwiami. Od zewnątrz. Żeby nikt nie uciekł ze szkolenia.
Rozwiń
Gość
Gość (24 listopada 2011 o 20:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A za miesiąc przeczytamy że miasto nie ma pieniędzy na odśnieżanie.
Rozwiń
noddy
noddy (24 listopada 2011 o 19:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tysiące młodych ludzi, wielu po studiach, pracuje w prywatnych firmach za mniej niż 1300 zł na rękę i nikt ich nie pociesza i nie żałuje. I jeszcze często co miesiac drżą czy im na koniec szef łaskawie zapłaci w terminie. Nie mają trzynastek, oszczędnościowek, premii i bonów na Święta. A ty bronisz urzędasów co "muszą się szkolić 220 km od domu" za państwowe (czyli nasze bo z naszych podatków!!) pieniądze a przy okazji integrować, chlać wódę i tańczyć do białego rana? Biedni ci oni. To tak wygląda oszczędne państwo i zaciskanie pasa w kryzysie? Fajnie...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (45)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!