poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Przewoźnik miał zapłacić miastu milion złotych kary. Ratusz chce mu pójść na rękę

Dodano: 1 marca 2017, 18:24
Autor: Dominik Smaga

8 marca minie rok odkąd Zarząd Transportu Miejskiego zerwał umowę z przewoźnikiem kursującym na kilku liniach komunikacji miejskiej.
8 marca minie rok odkąd Zarząd Transportu Miejskiego zerwał umowę z przewoźnikiem kursującym na kilku liniach komunikacji miejskiej.

Ratusz chce pójść na rękę firmie, z którą w atmosferze skandalu zerwał umowę na przewozy komunikacji miejskiej. Chociaż spółka PKS Zielona Góra powinna zapłacić 1 mln zł kary, to skłonna jest wyłożyć nieco ponad połowę kwoty, a miasto gotowe jest na to przystać.

Znamy już wstępne warunki możliwej ugody między miastem a spółką PKS Zielona Góra, z której usług zrezygnował Zarząd Transportu Miejskiego. Przewoźnik proponuje, że jeszcze w tym roku zapłaci Lublinowi 560 tys. złotych, a zarazem zrezygnuje z dochodzenia od samorządu kwoty 250 tys. zł, o którą już sądzi się z miastem. Taki może być finał sporu, który trwa już rok.

8 marca minie rok odkąd Zarząd Transportu Miejskiego zerwał umowę z przewoźnikiem kursującym na kilku liniach komunikacji miejskiej. Powodem tego rozwodu był fatalny stan taboru oraz bunt kierowców, którzy odmówili wyjazdu z bazy.

Gdy policja zatrzymała dowody rejestracyjne trzech pojazdów, następnego dnia część kierowców odmówiła pracy, przez co spółka nie wykonała ponad połowy zaplanowanych na ten dzień kursów. Następnego dnia też nie była w stanie obsadzić części kursów.

– Umów trzeba dotrzymywać – oświadczył Grzegorz Malec, dyrektor ZTM i zerwał kontrakt. W takim przypadku umowa przewidywała nałożenie na przewoźnika kary w wysokości okrągłego miliona złotych. Chociaż od rozwodu minął miesiąc, to kara nie została zapłacona do dzisiaj, a miasto raczej już tego miliona nie zobaczy. Dlaczego?

Ratusz uznał, że lepiej pójść z przewoźnikiem na ugodę. Urzędnicy są zdania, że proces sądowy mógłby trwać latami i nie gwarantowałby rozstrzygnięcia korzystnego dla miasta, a zakładając proces miasto musiałoby wyłożyć 50 tys. zł na jego opłacenie. Ponadto, zdaniem władz Lublina, sąd i tak zmniejszyłby karę proporcjonalnie do czasu trwania umowy, bo do wygaśnięcia 24-miesięcznego kontraktu w chwili jego zerwania pozostały tylko 4 miesiące.

ZTM i PKS zasiadły do negocjacji. – Mając na uwadze wysokość roszczeń i powagę sprawy, strony spotkały się aż trzykrotnie – podkreśla Monika Fisz z Zarządu Transportu Miejskiego. Ratusz skłonny jest zgodzić się na ustalone warunki, które – zdaniem Krzysztofa Komorskiego, zastępcy prezydenta Lublina – „dają możliwość optymalnie korzystnego i szybkiego zakończenia postępowania”.
Ratusz jasno daje też do zrozumienia, że chce, aby spór zakończył się jak najszybciej. Kiedy może to nastąpić? – Czekamy na termin rozprawy – odpowiada Monika Fisz.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (2 marca 2017 o 12:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wyc pisuary wyc, bo poza wycinka drzew nie macie tematow, żeby ujawnić wasze zdolności podnóżków prezesa.
Rozwiń
Gość
Gość (2 marca 2017 o 09:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przecież tu nie ma logiki skoro sąd może proporcjonalnie obniżyć karę a jednocześnie PKS ze sądzi się o 250 tys i zakładając ze wygra to ewidentnie mniej by wpłacili do kasy, szkoda ze nie wiemy czego dotyczy ta druga sprawa. Tak czy siak dziwnie to wyglada.
Rozwiń
Gość
Gość (2 marca 2017 o 08:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czyli umowa była źle sporządzona. Kto za to odpowiada i jakie poniesie konsekwencje ?
Rozwiń
Gość
Gość (2 marca 2017 o 08:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Beędzie na 20-sto tysięczna pensję dla człowieka od Wspólnego Lublina. 2-go vice prezesa, niesamowicie potrzebnego te światowej potęgi spółce.Kiedyś TVN nazywał to korupcja polityczną.
Rozwiń
Gość
Gość (1 marca 2017 o 23:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No zgoda bo pacta sunt servanda ale przecież rebus sic stantibus.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!