wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Przez kilka lat sędzia unikał prokuratury. Teraz mu się nie uda

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 maja 2012, 19:12

Niedługo po wpadce Włodzimierz K. przeszedł w stan spoczynku  (Karol Zienkiewicz/archiwum)
Niedługo po wpadce Włodzimierz K. przeszedł w stan spoczynku (Karol Zienkiewicz/archiwum)

Policja może już zatrzymać i doprowadzić do prokuratury byłego wiceprezesa lubelskiego sądu. Ostateczną zgodę wydał wczoraj Sąd Najwyższy.

Orzeczenie Sądu Najwyższego kończy batalię o to, żeby sędziego – nawet pod przymusem – doprowadzić na przesłuchanie. Przez kilka lat nie można było potraktować go jak każdego innego obywatela, bo krył się za immunitetem.

Prokuratura wzywała sędziego na przesłuchania, a on przysyłał jej zwolnienia lekarskie.

Zgodę na zatrzymanie prawnika wydał już wcześniej Sąd Apelacyjny w Warszawie. Ale Włodzimierz K. odwołał się od niekorzystnej dla siebie decyzji. Nie zyskał nic, oprócz czasu.

– Zaskarżone orzeczenie zostało utrzymane w mocy – poinformowała nas wczoraj Teresa Pyźniak z biura prasowego Sądu Najwyższego.

Prawnik wpadł w tarapaty w 2009 r. Orzekał wówczas w wydziale cywilnym Sądu Okręgowego w Lublinie. W sądownictwie zrobił karierę: w przeszłości był prezesem Sądu Rejonowego w Kraśniku, a potem wiceszefem ówczesnego Sądu Wojewódzkiego w Lublinie.

Włodzimierz K. jechał pod prąd jednokierunkową ulicą w Kraśniku. Jechał tak, że kierowcy musieli zjeżdżać na pobocze. Samochód w końcu zatrzymał się, a sędzia poszedł w kierunku jednego z domów. Tam zastali go policjanci. Wyczuli od niego zapach alkoholu. Prawnik nie chciał dmuchnąć w alkomat.

Jak wynika z relacji funkcjonariuszy, był wobec nich agresywny. Ubliżał im, a jednego z policjantów uderzył w głowę. Pobrano mu krew do badań na trzeźwość. Wynik był szokujący. Sędzia miał aż 3,4 promila alkoholu w organizmie.

Niedługo po wpadce Włodzimierz K. przeszedł w stan spoczynku. Otrzymuje sędziowska emeryturę. Gdyby stracił status sędziego, świadczenie byłoby o wiele niższe.

– Kolejne działania w tej sprawie podejmiemy po otrzymaniu decyzji Sądu Najwyższego – mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Policjanci otrzymają polecenie ustalenia miejsca pobytu sędziego i przyprowadzenia go do prokuratury. Po usłyszeniu zarzutów, czyli jazdy po pijanemu i naruszenia nietykalności policjanta, będzie mógł wrócić do domu. Prokuratura zajmie się zakończeniem dochodzenia i skierowaniem sprawy do sądu.

Do przymusowego doprowadzenia nie dojdzie, jeśli Włodzimierz K. uprzedzi ruch prokuratury i sam zgłosi się na przesłuchanie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
Barbara Ubryk
Gość
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (26 maja 2012 o 11:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mamy taki rząd, takich ministrów sprawiedliwości w rządzie PO ,że sedziowie są nietykalnymi świętymi krowami. A społeczeństwo płaci za pijaństwo sędziego.
Rozwiń
Barbara Ubryk
Barbara Ubryk (26 maja 2012 o 09:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jazda po pijaku to sprawa nagminna wsród lubelskich sędziów wszystkich sądów.Jest nawet taka nieformalna zmowa że jak któregoś złapie policja i on nie za bardzo fika to przymykajają na to oko i później sędzia ma dług wdzięcznośći i go w stosownym momencie spłaca.Każdy kto siedzi w temacie to potwierdzi.Włodzimierz K. był wyjątkową gnidą i nikt go nie lubił.Chlał już od dawna i to sam do lusterka bo nawet wypić z nim nikt nie chciał.
Rozwiń
Gość
Gość (25 maja 2012 o 17:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a jak zabije kogoś to immunitet go chroni, ale siebie zabezpieczyli, mogą robić co chcą, paranoja, są jak święte krowy ich prawo nie obowiązuje, jak nie immunitet to pomroczność jasna,
Rozwiń
ktosik
ktosik (25 maja 2012 o 16:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
CÓŻ to za wymysł te immunitety? Tylko po to, by móc nie podlegać prawu jak normalny obywatel. Kto i kiedy zrobi z tym porządek? Czy może MY sami musimy zacząć sprzątać w tym biednym kraju?
Rozwiń
Beret - Genetic Patriot
Beret - Genetic Patriot (25 maja 2012 o 14:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To tylko kolejny dowód na to, że pijawkę przyssaną do koryta bardzo trudno jest oderwać.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!