sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Przez okno komisariatu wypatrzył handlarza narkotyków

Autor: er

 Policjant podejrzewał, że na ulicy może dochodzić do transakcji sprzedaży środków odurzających. Zbi
Policjant podejrzewał, że na ulicy może dochodzić do transakcji sprzedaży środków odurzających. Zbi

Policjant przez okno komisariatu zauważył, że po drugiej stronie mężczyznę zamieszanego w handel narkotykami. Wybiegł, żeby go przeszukać.

Taką czujnością wykazał się policjant z III Komisariatu w Lublinie.

- Przez okno swojego pokoju zauważył dwóch mężczyzn stojących na ulicy – mówi Renata Laszczka-Rusek, z KWP w Lublinie. - Rozpoznał jednego z nich. Był to 20-letni mężczyzna, który w przeszłości przewijał się w sprawach narkotykowych. Policjant podejrzewał, że na ulicy może dochodzić do transakcji sprzedaży środków odurzających. Zbiegł na dół.

Jeden z mężczyzn zdążył już odejść. Policjant wylegitymował i przeszukał drugiego. Młody Lublinianin nie miał przy sobie narkotyków. Mężczyznę obserwowali dalej tajniacy.

- Pół godziny później przy ul. Nadrzecznej policjanci ponownie wylegitymowali 20-latka i odnaleźli przy nim prawie 5 porcji marihuany – dodaje Laszczka – Rusek, z KWP w Lublinie. - Funkcjonariusze ustalili także dostawcę środków odurzających, który kilkadziesiąt minut wcześniej przyjął zamówienie na marihuanę.
Czytaj więcej o:
VAREA
detektyw monk
fiej
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

VAREA
VAREA (15 października 2011 o 10:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='detektyw monk' timestamp='1318613187' post='547419']
Pilnowanie dzieci jest obowiązkiem (przez grzeczność nie powiem jakim) rodziców, samochód sobie ubezpiecz. A o policjantach dobrze to świadczy, że patrzą co się dzieje za oknem, a nie piją kawę i plotkują
[/quote]


ale szukanie zaginionego dziecka jest obowiazkiem policji i to natychmiast. nie kazde znikniecie, to wina nieodpowiedzialnych opiekunow.
niewykluczone, ze wyhaczyl delikwenta popijajac kawke i sluchajac co jego koledzy w miedzy czasie ciekawego opowiadaja.
po prostu mial farta, to nie byla akcja, to przypadek.
Rozwiń
detektyw monk
detektyw monk (14 października 2011 o 19:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' timestamp='1318591366' post='547311']
Porwanych dzieci, albo skradzionych samochodów szukać, a nie przez okno gapicie "psie" twarze.
[/quote]

Pilnowanie dzieci jest obowiązkiem (przez grzeczność nie powiem jakim) rodziców, samochód sobie ubezpiecz. A o policjantach dobrze to świadczy, że patrzą co się dzieje za oknem, a nie piją kawę i plotkują
Rozwiń
fiej
fiej (14 października 2011 o 15:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prawie jak HetMan łapiący pijanych kierowców...
Rozwiń
peegza
peegza (14 października 2011 o 14:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie dość, że opuścił stanowisko pracy, to jeszcze pojmał wielce groźnego bandytę, który posiadał garść zasuszonych liści. Medal od prezydenta!!!
Rozwiń
em
em (14 października 2011 o 13:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A swoją drogą,to nasi policjanci już z komisariatów nie muszą wychodzić,ino łapią bandytów aż miło!
Cała reszta gliniarzy pewnie już stara się o przeniesienie do Lublina,żeby u siebie po ulicach nie latać...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!