wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Przyłożył żonie nóż do szyi krzycząc „zabiję cię”. Przeżyła dzięki szybkiej interwencji policjantów

Dodano: 24 sierpnia 2016, 19:48

(Fot. Maciej Kaczanowski)
(Fot. Maciej Kaczanowski)

W środę rozpoczął się proces Mirosława K. z Lublina, oskarżonego o usiłowanie zabójstwa żony. Kobieta przeżyła dzięki szybkiej interwencji policjantów.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

45-latek zasiadł w środę na ławie oskarżonych Sądu Okręgowego w Lublinie. Na sali rozpraw pojawiły się również jego córka oraz żona, która występuje w sprawie jako oskarżyciel posiłkowy. Obie panie zdecydowały się zeznawać w procesie. Swoje relacje złożą jednak za zamkniętymi drzwiami. Ze względu na charakter sprawy, sąd przystał bowiem na wniosek obrony i wyłączył jawność postępowania.

Podczas środowej rozprawy przeprowadzono jedynie formalności. Do przesłuchań nie doszło ponieważ w sądzie nie mógł stawić się pełnomocnik pokrzywdzonej kobiety. Sprawa wróci na wokandę w przyszłym tygodniu.

Mirosław K. czeka na wyrok w areszcie. Odpowie m.in. za usiłowanie zabójstwa. 19 września ub.r., w jednym z mieszkań w lubelskiej dzielnicy Dziesiąta małżonka Mirosława K. wezwała policję do agresywnego męża. Kiedy mundurowi byli na miejscu i legitymowali gospodarza, ten nadal obrażał żonę.

Z aktu oskarżenia wynika, że w pewnej chwili złapał nóż, chwycił kobietę i przyłożył jej ostrze do szyi krzycząc „zabiję cię”. Jak dowodzą śledczy, tylko dzięki szybkiej interwencji policjantów kobieta nie odniosła poważniejszych obrażeń. Mirosław K. wciąż był bardzo agresywny. Wymachiwał nożem i zranił jednego z mundurowych.

Mirosław K. odpowie nie tylko za usiłowanie zabójstwa, ale i długoletnie znęcanie się nad rodziną. Mężczyzna był wyjątkowo brutalny. Od lat miał problem z alkoholem, a kiedy wypił, stawał się agresywny. Wyganiał z domu żonę i córkę, demolował mieszkanie. Córka podejmowała przez ojca próby samobójcze. W szpitalu czuła się bezpieczniej niż w domu.

Tydzień przed zatrzymaniem Mirosław K. miał wyjątkowo brutalnie pobić swoją żonę. Według prokuratury, dusił ją, przewrócił na podłogę, bił w głowę i kopał po całym ciele.

– Stanął mamie na klatce piersiowej, dusił nogą szyję i powtarzał, że spełni swoje marzenie i ją zabije – opowiadała śledczym córka Mirosława K., który i jej miał grozić zabójstwem.

45-latek przyznał się tylko do usiłowania zabójstwa żony i agresji wobec policjantów. Zaprzeczył, by znęcał się nad rodziną. W procesie będzie odpowiadał również za posiadanie filmu pornograficznego z udziałem zwierząt.

Czytaj więcej o: sąd proces
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (25 sierpnia 2016 o 08:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak Ci Policjanci wyglądają ??? Zabrać się za tłuściochów !!! Na sale gimnastyczną !!! Wstyd dla całej Policji !!!
Rozwiń
Gość
Gość (25 sierpnia 2016 o 07:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
po mordzie jego widać ze więzienne mury to jego prawdziwy dom
Rozwiń
Gość
Gość (25 sierpnia 2016 o 07:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie wiem po co to sądxzić takiego? W Chinach sytawiają pod murem, trach i po sprawie, a wczesniej wiozą po mieście na pace ciężarówki z tabliczką na szyi - "chciałem zabić żonę".
Rozwiń
Gość
Gość (24 sierpnia 2016 o 22:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Widocznie nie mogl przezyc jej trybu zycia taka Przyczyna narastala latami nie jedna suka konczyla Swojego oblubienca
Rozwiń
Gość
Gość (24 sierpnia 2016 o 21:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Typowy damski bokser
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!