środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Przyszedł czas na zegar

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 stycznia 2006, 19:58

Jest szansa, że patrząc na zegar w Bramie Krakowskiej już nikt się nie spóźni. Zepsuty zabytek naprawią naukowcy z Politechniki Lubelskiej. Skonstruują nowoczesne wnętrze, które zostanie połączone z XIX-wieczną tarczą i wskazówkami.

Zegar w Bramie Krakowskiej szwankuje od lat. Wczoraj kwadrans po godz. 11 wskazówki zegara wskazywały inne godziny. Od strony placu Łokietka była godz. 9.51, od Starego Miasta - godz. 15.58. - To wstyd żeby 400-tysięcznie miasto nie miało porządnego zegara w najbardziej reprezentacyjnym punkcie centrum - bulwersują się lublinianie przechodzący obok Bramy Krakowskiej. - Aż się wierzyć nie chce, że nie ma sposobu na naprawę czasomierza.
- To wcale nie jest takie proste - odpowiada Grażyna Jakimińska, kierownik Muzeum Historii Miasta Lublina. - Należy zastąpić stare wnętrze zegara nowoczesną elektroniką, a jednocześnie zachować zabytkowy charakter maszyny. Do tego trzeba sporych pieniędzy i pomysłu, jak można by to zrobić.
Taki pomysł mają naukowcy z Politechniki Lubelskiej, którzy chcieliby się podjąć naprawy zegara. - Już prowadziłem wstępne rozmowy w tej sprawie - mówi Zygmunt Nasalski, dyrektor Muzeum Lubelskiego. - Widzę zainteresowanie ze strony uczelni, więc wszystko idzie w dobrym kierunku. W przyszłym tygodniu chcę się spotkać z rektorem politechniki i porozmawiać o szczegółach.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że naprawą zegara zajęliby się naukowcy z Wydziału Mechanicznego. - Na razie nikt ze mną o tym nie rozmawiał, ale jesteśmy w stanie wziąć udział w takim projekcie - tłumaczy prof. Henryk Komsta, dziekan Wydziału Mechanicznego PL. - Możemy się zająć częścią mechaniczną, ale do naprawy specjalistycznych elementów zegara trzeba zaangażować fachowców z tej branży.
Tacy ponoć też są już znalezieni. - W Lublinie nie brakuje znakomitych zegarmistrzów. Tyle na razie mogę powiedzieć - ucina Grażyna Jakimińska. - Poza tym, w Polsce jest wiele zegarów działających w podobnych obiektach. Podpatrzymy, jak inne miasta rozwiązały ten problem.
- Każda inicjatywa, która wykorzystuje potencjał naszych naukowców jest godna poparcia - podsumowuje prof. Marek Opielak, prorektor PL. - Pewnie będziemy zainteresowani wzięciem udziału w projekcie. Ale na szczegóły jeszcze za wcześnie. W przyszłym tygodniu będziemy wiedzieli więcej.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!