piątek, 20 października 2017 r.

Lublin

Przyszpitalny parking za mały. Ale na nowy nie ma szans

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 sierpnia 2014, 14:15

Kończy się remont ul. Abramowickiej, który przewidywał budowę trakcji trolejbusowej, nowe nawierzchnie i chodniki. Przydałby się jeszcze nowy parking, bo dla pacjentów i odwiedzających ze Szpitala Neuropsychiatrycznego brakuje miejsc. Miasto tłumaczy, że na to nie ma co liczyć.

Przed remontem kierowcy, dla których brakowało miejsc na szpitalnym parkingu zostawiali auta na pobliskim trawniku. Przepisy tego zabraniają, ale w pobliżu nie ma żadnego innego miejsca. W trakcie remontu powstała tam zatoka autobusowa.

- Płatny parking przed głównym gmachem, który udostępniamy dla wszystkich ma tylko ok. 50 miejsc. Kilka lat temu, przy okazji innej inwestycji został maksymalnie poszerzony - mówi Jeremi Karwowski, rzecznik szpitala. - Pracownicy szpitala parkują na zamkniętym terenie. Niestety nie możemy tam udostępniać miejsc osobom spoza szpitala ze względu na specyfikę naszej placówki.

Dodaje, że na razie nie było żadnych skarg od pacjentów. - Mamy jednak świadomość utrudnień, więc będziemy się starać znaleźć jakieś rozwiązanie. Nie ukrywam, że łatwe to nie będzie, bo jedyna działka, którą dysponujemy to teren parku objęty ochroną konserwatorską - zaznacza Karwowski. - Poza tym, to miasto powinno zadbać o parking przy okazji remontu ul. Abramowickiej, a nie wymigiwać się tłumacząc, że szpital ma parking. Przecież w tej okolicy są też inne instytucje czy biura, więc dodatkowe miejsca są potrzebne.

Ratusz tłumaczy, że inwestycja nie zakładała budowy parkingu, a nawet jeśli kiedyś miałby tam powstać to teren pod jego budowę trudno będzie pozyskać. - Obejmowała tylko przebudowę nawierzchni ulicy i chodników na odcinku od skrzyżowania z ul. Kunickiego w kierunku granic miasta oraz budowę trakcji trolejbusowej wraz z pętlą - tłumaczy Karol Kieliszek z biura prasowego magistratu. - Jeśli nawet powstałby plan budowy parkingu w przyszłości to pytanie: Gdzie?
Pozyskanie odpowiedniego terenu byłoby bardzo trudne.

- Przeprowadziliśmy w tym miejscu kilka kontroli i tylko raz, 29 lipca, po anonimowej interwencji potwierdziliśmy, że siedmiu kierowców zaparkowało pojazdy za znakiem zakazu zatrzymywania się. Kontrole były prowadzone również przed 29 lipca i po, nie stwierdziliśmy wykroczeń - mówi Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej w Lublinie. - Przed remontem ul. Abramowickiej nie odnotowaliśmy, żeby był tam jakiś poważny problem. Były pojedyncze sytuacje, kiedy zaparkowane auta utrudniały wyjazd ze szpitala, blokowały chodnik lub stały na terenie zielonym. Zdajemy sobie jednak sprawę, że to specyficzne miejsce, wiec staramy się być wyrozumiali.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Lublin Szpital Abramowice
Jacek
Qavtan
edyta
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Jacek
Jacek (6 sierpnia 2014 o 18:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Można korzystać z komunikacji miejskiej. Nie ma przymusu jazdy wszędzie samochodem. Dobrze, że straż miejska wzięła się w koncu za to miejsce.

Rozwiń
Qavtan
Qavtan (6 sierpnia 2014 o 16:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pod szpital w Abramowicach dojeżdża wiele linii autobusowych, a będą nowe. Czas nauczyć się korzystać z komunikacji miejskiej.

Rozwiń
edyta
edyta (6 sierpnia 2014 o 15:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szpital posiada ponad dwadzieści odziałów,jest tam też barek i sklep które nie posiadają parkingu. A urzednicy rozkładaja ręce. Była stara pętla to trawę lepiej było zasiać niż zrobic pare miejs parkingowych.
Rozwiń
fa
fa (6 sierpnia 2014 o 14:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

nie ma miasta, nie ma kraju, żeby parkingów starczyło dla każdego.

miasta nie są z gumy.

teoretycznie można wszystko zabetonować - każdy metr trawnika - ale wtedy byle jaki deszcz będzie powodować ogromen straty. przykładem jest burza w Małopolsce. Zerwane mosty, zalane szpitale... Zbyt intensywna zabudowa i mamy straty idące w miliony złotych.

Po to buduje sie komunikację miejską, żeby nie jeździć wszędzie samochodami.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!