wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Psują się światła w Lublinie. "To wina pogody"

Dodano: 30 stycznia 2013, 17:34
Autor: Dominik Smaga

Wczorajsze awarie nie były jedynymi w ostatnim czasie.  (sxc.hu)
Wczorajsze awarie nie były jedynymi w ostatnim czasie. (sxc.hu)

Awarie sygnalizacji świetlnej utrudniły wczoraj rano ruch w kilku newralgicznych punktach miasta. Na jednym z tych skrzyżowań doszło do wypadku. Magistrat tłumaczy, że winna jest pogoda.

W środowy poranek światła popsuły się na rondzie Kuklińskiego, czyli skrzyżowaniu al. Solidarności z ul. Lubomelską i al. Kompozytorów Polskich. Podobnie było na ruchliwym skrzyżowaniu al. Kraśnickiej z ul. Zwycięską i Wertera koło dużych centrów handlowych.

Wczoraj światła przestały działać także u zbiegu ul. Armii Krajowej i Bohaterów Monte Cassino oraz na styku ul. Orkana i Roztocze. – W tych przypadkach winna była woda z roztopów, która dostała się do urządzeń sterujących – wyjaśnia Karol Kieliszek z Urzędu Miasta.

Prawdopodobnie także roztopy spowodowały zwarcie w sygnalizacji regulującej ruch na skrzyżowaniu ul. Głębokiej z ul. Wileńską i Pagi. Kierowcy musieli polegać na znakach drogowych, ale niektórzy mieli z tym problem. Zderzyły się tu dwa auta osobowe, ich kierowcy z lekkimi obrażeniami zostali zabrani przez karetki, a ruch w tym miejscu był jeszcze bardziej utrudniony.

Ratusz twierdzi, że na razie takich sytuacji nie można uniknąć. – Urządzenia są zabezpieczone, ale zawsze znajdzie się szczelina, do której może dostać się woda – mówi Kieliszek. I dodaje, że lepiej ma być w przyszłym roku, gdy zakończy się instalacja inteligentnego systemu zarządzania ruchem. Po jego uruchomieniu większością (67 na 111 sygnalizacji) świateł będą sterowały urządzenia skupione w jednym centrum zarządzania, a nie bezpośrednio na skrzyżowaniach.

Wczorajsze awarie nie były jedynymi w ostatnim czasie. We wtorek zgasły światła u zbiegu ul. Zemborzyckiej i Diamentowej, co Ratusz tłumaczy problemami z zasilaniem, natomiast na ul. Mełgiewskiej przy stacji paliw miasto obarcza winą sterownik.
Czytaj więcej o:
xyz
bez
monter
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

xyz
xyz (31 stycznia 2013 o 19:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kurna o co tu chodzi instalacje elektryczne spieprzone ,drogi spier....one bo inaczej nie da się powiedzieć czy w końcu za te fuszerki ktoś odpowie ? czy nasi włodarze potrafią wyegzekwować gwarancje na wykonywane prace???
Rozwiń
bez
bez (31 stycznia 2013 o 17:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Widać jak kierowcy znają przepisy ruchu drogowego i jak jeżdża na pamięć. Wystarczy, że "sygnalizacja padnie" i wolna amerykanka się zaczyna.
Rozwiń
monter
monter (31 stycznia 2013 o 16:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Może jakieś konsekwencje wyciągnąć wobec osób odpowiedzialnych za taki stan rzeczy, bo czasem to lekki deszczyk wystarcza żeby sygnalizacja padła.
Rozwiń
rupert
rupert (31 stycznia 2013 o 16:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie Kieliszek, przestań pan pierd*olić głupoty!!!
Jaka wina pogody??
Ktoś spierniczył robotę z uszczelnieniem przy tych światłach i wziął za to kasę.
Ktoś robił odbiór techniczny, więc jaka wina pogody?
Światła powinny działać bez względu na to jaka jest pogoda.
Takie durnoty, że "pogoda winna" to niech pan swoim dzieciom opowiada!!!
Rozwiń
Gość
Gość (31 stycznia 2013 o 15:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dziś rano, M.Majdanka - Krańcowa, jazda jak w rosji, sygnalizacja nie działa, znaki nikogo nie obowiązują
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!