poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Radiowóz potrącił rowerzystę na przejściu dla pieszych

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 stycznia 2013, 16:39
Autor: er

Rowerzysta trafił do szpitala
Rowerzysta trafił do szpitala

W środę po południu na przejściu dla pieszych przy al. Kraśnickiej radiowóz zderzył się z rowerzystą.

Przed godziną 16 drogówka jechała na sygnale al. Kraśnicką. Miała zająć się kolizją trzech samochodów. Przy Rondzie Honorowych Krwiodawców radiowóz dojechał do przejścia dla pieszych.

- Zderzył się z przejeżdżającym przez przejście 16-letnim rowerzystą - mówi Renata Laszczka-Rusek z lubelskiej policji. - Mężczyzna trafił do szpitala na badania. Ma uraz nogi.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Pan Lubelski
imka
to-to
(49) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Pan Lubelski
Pan Lubelski (13 stycznia 2013 o 16:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pomogę uzyskać odszkodowanie od Policji za tę krzywdę www.odszkodowania24h.com.pl
Rozwiń
imka
imka (11 stycznia 2013 o 15:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Kierowca Bombowca' timestamp='1357893160' post='718875']
Owszem - nie mam w samochodzie koguta i syreny, które pozwalałyby mi na trochę inne zachowania na drodze, tak więc mi nie wolno by było wjechać na to przejście gdy wyświetlany był czerwony sygnał. Policjantowi zaś wolno było, bo jechał "pojazdem uprzywilejowanym". Rowerzyście zaś jeździć po przejściu dla pieszych nie wolno - niezależnie od wyświetlanego na nim sygnału. Im szybciej się roweraki tego nauczą, tym mniej będzie ich ginęło pod kołami.

Jestem święcie przekonany, że jeżeli potrąciłbym rowerzystę, nawet policjanta, jadącego nieprzepisowo, jadąc przy tym przepisowo, to kłopoty miałby tylko on. Moim zmartwieniem byłyby jedynie stracony czas i wyklepanie sobie auta, zanim odzyskam od sprawcy pieniądze.

Co do kryminału za potrącenie kogokolwiek - musiałbym chyba na podwójnym gazie i 50km/h za szybko jechać, żeby dostać wyrok bez zawiasów za potrącenie. Nie jeżdżę ani tak szybko, ani po pijaku. A Polska to dziki kraj i tutaj piratów drogowych (czy to w autach, czy tym bardziej, jak w tym przypadku - na rowerach) traktuje się, niestety, zbyt łagodnie.
[/quote]

Zgadzam się w 100%
Rozwiń
to-to
to-to (11 stycznia 2013 o 09:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Kierowca Bombowca' timestamp='1357893160' post='718875']
Owszem - nie mam w samochodzie koguta i syreny, które pozwalałyby mi na trochę inne zachowania na drodze, tak więc mi nie wolno by było wjechać na to przejście gdy wyświetlany był czerwony sygnał. Policjantowi zaś wolno było, bo jechał "pojazdem uprzywilejowanym". Rowerzyście zaś jeździć po przejściu dla pieszych nie wolno - niezależnie od wyświetlanego na nim sygnału. Im szybciej się roweraki tego nauczą, tym mniej będzie ich ginęło pod kołami.

Jestem święcie przekonany, że jeżeli potrąciłbym rowerzystę, nawet policjanta, jadącego nieprzepisowo, jadąc przy tym przepisowo, to kłopoty miałby tylko on. Moim zmartwieniem byłyby jedynie stracony czas i wyklepanie sobie auta, zanim odzyskam od sprawcy pieniądze.

Co do kryminału za potrącenie kogokolwiek - musiałbym chyba na podwójnym gazie i 50km/h za szybko jechać, żeby dostać wyrok bez zawiasów za potrącenie. Nie jeżdżę ani tak szybko, ani po pijaku. A Polska to dziki kraj i tutaj piratów drogowych (czy to w autach, czy tym bardziej, jak w tym przypadku - na rowerach) traktuje się, niestety, zbyt łagodnie.
[/quote]

[quote name='Kierowca Bombowca' timestamp='1357893160' post='718875']
Owszem - nie mam w samochodzie koguta i syreny, które pozwalałyby mi na trochę inne zachowania na drodze, tak więc mi nie wolno by było wjechać na to przejście gdy wyświetlany był czerwony sygnał. Policjantowi zaś wolno było, bo jechał "pojazdem uprzywilejowanym". Rowerzyście zaś jeździć po przejściu dla pieszych nie wolno - niezależnie od wyświetlanego na nim sygnału. Im szybciej się roweraki tego nauczą, tym mniej będzie ich ginęło pod kołami.

Jestem święcie przekonany, że jeżeli potrąciłbym rowerzystę, nawet policjanta, jadącego nieprzepisowo, jadąc przy tym przepisowo, to kłopoty miałby tylko on. Moim zmartwieniem byłyby jedynie stracony czas i wyklepanie sobie auta, zanim odzyskam od sprawcy pieniądze.

Co do kryminału za potrącenie kogokolwiek - musiałbym chyba na podwójnym gazie i 50km/h za szybko jechać, żeby dostać wyrok bez zawiasów za potrącenie. Nie jeżdżę ani tak szybko, ani po pijaku. A Polska to dziki kraj i tutaj piratów drogowych (czy to w autach, czy tym bardziej, jak w tym przypadku - na rowerach) traktuje się, niestety, zbyt łagodnie.
[/quote]Dobrze gadosz kumie! Popieram na całej linii Twoje wypowiedzi!
Rozwiń
Kierowca Bombowca
Kierowca Bombowca (11 stycznia 2013 o 09:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Henio' timestamp='1357892537' post='718868']
Gdyby w analogicznej sytuacji jechał policjant po służbie na rowerze do domu i wjechałbyś w niego autem,to podejrzewam że z kryminału byś nie wyszedł.
[/quote]

Owszem - nie mam w samochodzie koguta i syreny, które pozwalałyby mi na trochę inne zachowania na drodze, tak więc mi nie wolno by było wjechać na to przejście gdy wyświetlany był czerwony sygnał. Policjantowi zaś wolno było, bo jechał "pojazdem uprzywilejowanym". Rowerzyście zaś jeździć po przejściu dla pieszych nie wolno - niezależnie od wyświetlanego na nim sygnału. Im szybciej się roweraki tego nauczą, tym mniej będzie ich ginęło pod kołami.

Jestem święcie przekonany, że jeżeli potrąciłbym rowerzystę, nawet policjanta, jadącego nieprzepisowo, jadąc przy tym przepisowo, to kłopoty miałby tylko on. Moim zmartwieniem byłyby jedynie stracony czas i wyklepanie sobie auta, zanim odzyskam od sprawcy pieniądze.

Co do kryminału za potrącenie kogokolwiek - musiałbym chyba na podwójnym gazie i 50km/h za szybko jechać, żeby dostać wyrok bez zawiasów za potrącenie. Nie jeżdżę ani tak szybko, ani po pijaku. A Polska to dziki kraj i tutaj piratów drogowych (czy to w autach, czy tym bardziej, jak w tym przypadku - na rowerach) traktuje się, niestety, zbyt łagodnie.
Rozwiń
Henio
Henio (11 stycznia 2013 o 09:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Kierowca Bombowca' timestamp='1357865677' post='718802']
1. Gdyby szedł po przejściu, a nie gnał po nim na rowerze, to byłaby to wina policjantów. Tak - jego wina. Policjant miał prawo przejechać radiowozem na sygnale przez to przejście, on nie miał prawa wjechać na nie na rowerze.
2. Gdyby nie miał słuchawek w uszach, to by usłyszał. Jego wina.
3. Gdyby był głuchy to by się rozejrzał 4 razy - uwierz mi. Zobaczyłby wtedy dwa sznury samochodów zjeżdżających do krawężników, żeby przepuścić radiowóz na sygnale. Nie rozejrzał się, wtargnął na przejście - jego wina.
4. deb***ami bym policjantów nie nazwał. Po prostu nie są istotami nadprzyrodzonymi i wszystkowidzącymi. A już pędzącego rowerzystę wyjeżdżającego zza dostawczaka, który zatrzymał się i zjechał, żeby przepuścić pojazd uprzywilejowany dostrzec mógłby chyba sam pan bozia tylko.
5. Zrzucając winę na policjanta decydujesz nim orzekł to niezawisły sąd. Sądzę, że kolega będzie rozsądniejszy i przyjmie mandat.
[/quote]Gdyby w analogicznej sytuacji jechał policjant po służbie na rowerze do domu i wjechałbyś w niego autem,to podejrzewam że z kryminału byś nie wyszedł.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (49)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!