wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Radni pokłócili się o wyjazd na szkolenie do Nowego Jorku

Dodano: 20 marca 2009, 15:42
Autor: Dominik Smaga

Po co miejscy urzędnicy jechali na szkolenie do Nowego Jorku? Ile to kosztowało? Prawdziwa burza rozpętała się na czwartkowej sesji Rady Miasta wokół delegacji Krzysztofa Łątki. PiS zażądał wyjaśnień.

Chodzi o wyjazd Krzysztofa Łątki, dyrektora Departamentu Sekretarza Miasta oraz dwóch innych urzędników na szkolenie informatyczne do Nowego Jorku. Wyjazd sponsorowała firma Oracle, a to na jej bazach danych pracuje Ratusz.

Gdy radni mieli przyjąć składaną na każdej sesji informację prezydenta o wyjazdach zagranicznych miejskich urzędników, Prawo i Sprawiedliwość dosłownie zasypało prezydenta gradem pytań:

- Jakie konkretne korzyści były z tego szkolenia i jakie były jego koszty - dociekał Sylwester Tułajew. Radni usłyszeli, że odpowiedź dostaną na piśmie. To jeszcze bardziej rozsierdziło PiS.

- Oczekujemy konkretnej odpowiedzi tutaj, na sesji - zażądała Elżbieta Dados.

Jej klubowy kolega, Zdzisław Drozd sugerował, że firma Oracle mogła się w ten sposób "kupować” przychylność w przetargach. - Takie praktyki powszechnie miały miejsce w służbie zdrowia - stwierdził Drozd.

- Jaki system informatyczny może działać na zasadzie podobieństwa Lublina z Nowym Jorkiem? - drążyła Dados.

W końcu padła propozycja, że na pytania odpowie sam zainteresowany, czyli Krzysztof Łątka. Temperatura na sali skoczyła jeszcze bardziej.

- To ja proszę nie odpowiadać na moje pytania - oburzył się Drozd. - Informację o wyjazdach podpisał prezydent miasta Lublin, dr inż. Adam Wasilewski i chciałbym, żeby to on mi odpowiedział - naciskał Tułajew.

Do sali obrad ściągnięto prezydenta.

- Koszty, które miasto poniosło są niewielkie, ograniczają się do diet za delegację, to jest parę tysięcy złotych - stwierdził Adam Wasilewski, prezydent Lublina. - Gdy wyrażałem zgodę na ten wyjazd sprawdziłem, czy jadą tylko nasi urzędnicy i okazało się, że biorą w nim udział także przedstawiciele innych, dużych polskich miast - tłumaczył Wasilewski. I wyjaśniał, że szkolenie może się przydać i nie ma mowy o "kupowaniu” wdzięczności.

- Odpowiedź jest, jaka jest i możecie ją państwo przyjąć - skwitował Piotr Dreher (PiS), przewodniczący Rady Miasta.

Radnym było za mało.

- Ten wyjazd zablokował panu możliwość skorzystania z usług tej firmy, bo pojawiłyby się uzasadnione obawy korupcyjne - ostrzegał Dariusz Sadowski, radny lewicy. - Czy my mamy zawsze się opierać na opiniach, które dopatrują się w każdym ruchu czegoś, co jest nieuczciwe? - odpowiedział Wasilewski.

- Całkowity koszt dla miasta, to 1000 zł razy trzy osoby - zapewniał Krzysztof Łątka. PiS miał wątpliwości.

- Ile wynosi dieta za pobyt zagraniczny w USA, bo według naszych informacji to jest 270 dolarów dziennie? - dociekał Piotr Kowalczyk, szef klubu PiS.

- Dostarczę te informacje na piśmie - proponowała Irena Szumlak, skarbnik miasta.

Jednak radni chcieli usłyszeć liczby od razu. - Chciałbym, żeby pani zadzwoniła do kompetentnego urzędnika, albo ja to zrobię w ciągu 15 minut - odgrażał się Kowalczyk.

Skarbnik nie miała wyjścia - musiała wyjść i zadzwonić. Okazało się, że dieta to 48 dolarów dziennie.

Wizyta w USA trwała od 3 do 6 marca.

Czytaj więcej o:
mosquito
pawel888
przewałka
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mosquito
mosquito (17 grudnia 2009 o 20:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I wiecie już dlaczego tutaj jest Polska wschodnia B ?
Rozwiń
pawel888
pawel888 (1 kwietnia 2009 o 20:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Łatka napisał:
Myślę,że konieczna jest w magistracie niezwłoczna wizyta orhanów kontrolnych (NIK,CBA,prokuratura itp),Nie ma taka,że jakaś firma za "darmo" sponsoruje wyjazdy i w dodatku do Ameryki.I na dodatek wycieczkowicze otrzymują dietę w dewizach.A kto opłacał bilety?Jakie wymierne korzyści przyniósł ten wyjazd?Czy w takim razie departament łączności UM Lublin jest zbędny?Dlaczego akurat pojechał Łątka a nie ktoś związany z łącznością i informatyką?
Pytań jest wiele.Może faktycznie odpowiedzą organa kontrolne.


warto wypowiadac sie majac choc minimalna wiedze w temacie
1.wysokosc diety okreslona jest przez prawo, owszem, w dewizach, jednak wyplacana w zlotowkach;
2. w przypadku wyjazdu na spotkania, szkolenia w ramach ktorych zapewniane jest wyzywienie pelne, wyplacane jest 25%okreslonej diety
3. koszt dla miasta wyjazdu 3 uczestnikow zatem to ok 3osoby x 4dni x 0,25x48USD x 3,5PLN (przyblozony kurs dolara) = okolo 500 zl
szkoda wielka ze Pan Prezydent wysylajacy urzednikow w delegacje sam nie ma wyobrazenia kosztu, jaki podpisuje - a wydaje mi sie ze jest to koszt wyliczony powyzej;
wyjazdy zagraniczne w pelni oplacane przez obslugujacych dostawcow uslug, w tym wyjazdy do USA w ramach ktorych oplacany jest takze przelot, sa praktyka bizesowa - nie majaca nic wspolnego z korupcja, wykluczona chocby w korporacyjnych warunkach;
Rozwiń
przewałka
przewałka (26 marca 2009 o 20:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czy znajdzie sie ktos kto pogoni całe to kumoterskie towarzystwo precz z nepotyzmem i cwaniactwem
Rozwiń
temida
temida (26 marca 2009 o 20:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
łątka oddawaj kase ludzie nie mają na leki i jedzenie a wy za nasze pieniadze uprawiacie turystyke
Rozwiń
man
man (21 marca 2009 o 14:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pisowskie ćwoki
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!