poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Rasizm w lubelskiej Biedronce. "Jak czarny to złodziej"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 listopada 2009, 15:56

Choć nic nie ukradł, został oskarżony przez pracowników jednej z lubelskich Biedronek o kradzież i płacenie fałszywkami. – Bo każdy czarny to złodziej – wyjaśniła kasjerka. – To czysty rasizm – oburza się Bogdan Szczerba.

Pan Bogdan, przedstawiciel lubelskiego stowarzyszenia Rom, wybrał się na początku października na zakupy do Biedronki przy ul. Wieniawskiej w Lublinie. Sprawę opisało MM Lublin. – Kupowałem brzoskwinie – opowiada. – Nagle kasjerka i ochroniarz oskarżyli mnie o kradzież i próbę płacenia fałszywymi pieniędzmi. Nie wiem na jakiej podstawie zostałem pomówiony. Byłem zszokowany. W odpowiedzi od kasjerki usłyszałem tylko, że "każdy czarny to złodziej” .

Pracownicy Biedronki wezwali policję. – W obecności naszych funkcjonariuszy ani ekspedientki, ani ochroniarz nie posądzali już nikogo o kradzież – relacjonuje podkom. Jacek Deptuś z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. – Przejrzeliśmy to, co zarejestrował monitoring. Kamery nie zarejestrowały nic niepokojącego.

– To czysty rasizm. Obraziła nie tylko społeczność romską, ale wszystkich, którzy mają ciemny kolor skóry – dodaje Bogdan Szczerba.

Podobnego zdania jest Piotr Choroś z fundacji Homo Faber. – Mamy do czynienia z ohydną formą rasizmu. Romowie to grupa najbardziej dyskryminowana w Polsce. Spotykają się z niechęcią ze strony sąsiadów, skinheadów, urzędników miejskich i wielu innych ludzi.

– Słusznie, że Rom postanowił tę sprawę nagłośnić – dodaje Marcin Kornak, prezes stowarzyszenia Nigdy Więcej. – Prawdopodobnie ta sytuacja jest podszyta rasizmem.

– Rozmawiałem już z Helsińką Fundacją Praw Człowieka. Zainteresowali się tą sprawą – mówi Bogdan Szczerba. – Nie zostawię tego w ten sposób – zapowiada.

Już złożył doniesienie na policję. – Wszczęliśmy postępowanie w sprawie znieważenia osoby z powodu jej przynależności rasowej – mówi podkom. Deptuś. Grozi za to do trzech lat więzienia.

Bogusław Dziedzic, kierownik lubelskiego sklepu przyznaje, że doskonale pamięta całe zajście, ale rozmawiać nie chce. – Nie jestem upoważniony do kontaktów z prasą – ucina i odsyła do rzecznika całej sieci.

– Jeśli rzeczywiście doszło do zachowań noszących znamiona rasizmu, to wobec osób, które się tego dopuściły będą wyciągnięte konsekwencje – zapowiada Piotr Tymiński, rzecznik sklepów Biedronka. – Przepraszamy klienta za to, że w naszym sklepie doświadczył okoliczności, które odebrał, jako niewłaściwe i przykre dla niego.

– Nie tolerujemy żadnych przejawów rasizmu, ani innych form dyskryminacji – podkreśla Tymiński. – W naszej firmie nie ma przyzwolenia na jakiekolwiek zachowania naruszające normy społeczne.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
obiektywny
obiektywny
~SYLWESTER~
(19) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

obiektywny
obiektywny (8 kwietnia 2010 o 20:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~SYLWESTER~ napisał:
Spokojnie!. Jaki rasizm ? Brak kulturalnej obsługi klijenta w "Biedronce". Po prostu chamstwo !.
Proponuje dla przykładu przenieść ekspedientkę do miotły i ścierki aby zdala od Ludzi (!!!).

Spokojnie?! Jak tu być spokojnym, kiedy tyle byków? Po prostu ręce opadają. Proponuję zakupić bez zwłoki słownik ortograficzny. Na pewno ci się przyda! Nie zaszkodziłoby też zajrzeć też do słownika języka polskiego.
Rozwiń
obiektywny
obiektywny (8 kwietnia 2010 o 20:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
k napisał:
Żeby pracowac w Biedronce trzeba już być prymitywem.

Tylko prymityw może wygłaszać takie poglądy. Ty nim na pewno jesteś!
Rozwiń
~SYLWESTER~
~SYLWESTER~ (8 kwietnia 2010 o 19:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Spokojnie!. Jaki rasizm ? Brak kulturalnej obsługi klijenta w "Biedronce". Po prostu chamstwo !.
Proponuje dla przykładu przenieść ekspedientkę do miotły i ścierki aby zdala od Ludzi (!!!).
Rozwiń
k
k (30 listopada 2009 o 07:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Żeby pracowac w Biedronce trzeba już być prymitywem.
Rozwiń
klient
klient (2 listopada 2009 o 14:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
Ochroniarze większości sieci handlowych to niedouczeni frustraci. Kto inny zgodziłby się pracować za 1.000 złotych, cały dzień na nogach i z nieustanną kontrolą przełożonych?
Chodzę do marketów w luźnych ubraniach i nierzadko widzę na sobie tępy wzrok ochrony.
Czekam tylko chwili, w której któremuś ubzdura się, że z czymś wychodzę z marketu
Będzie jazda.
Będzie Policja i pozew.
Romowie jacy są, tacy są, miałem kiedyś Roma za sąsiada i poza ewidentnym brakiem gustu w dekoracji ogrodu nic nie można było mu zarzucić. Był chyba najlepszym i najżyczliwszym sąsiadem, jakiego miałem. No ale "myślenie" za pomocą stereotypów nie wymaga używania własnych szarych komórek, towaru najczęściej ostro deficytowego u marketowych ochroniarzy.

Dobrze będzie, jeśli ta sprawa znajdzie swój finał w sądzie. Może oduczy to przynajmniej część tego "milieu" nadużywania władzy. Władzy, którą nadaje im nasza ignorancja, a nie ich uprawnienia.

Przeszukanie klienta na okoliczność kradzieży? Za to powinien ochroniarz tracić licencję razem z agencją która go zatrudniła! A u nas to nagminne. Polane rasistowskim sosem ładniej prezentuje się w artykule... ale nie trzeba być śniadej karnacji, żeby czuć się w markecie do niczego.

O jakiej licencji piszemy i rozmawiamy-przecież połowa z tych pożal się Boże "ochroniarzy" licencji na oczy nie widziała
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (19)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!