niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Ratusz o kontroli RIO: Prokuratura może wskazać winnych

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 sierpnia 2010, 14:23

Poprawiliśmy procedury, winnych zaniedbań może wskazać prokurator – to reakcja lubelskiego Ratusza na raport Regionalnej Izby Obrachunkowej. Kontrolerzy ustalili, że miasto nie pobrało opłat za działki pod centrum handlowe na Felinie. Chodzi o 40 ha gruntów.

O szczegółach zawartych w raporcie pisaliśmy w piątek. Zaniedbania dotyczą tzw. renty planistycznej. To opłata pobierana po sprzedaży gruntów, których wartość wzrosła po wprowadzeniu planu zagospodarowania przestrzennego. Gdy właściciel pozbywa się takiej parceli, magistrat powinien zainkasować 30 proc. kwoty, o którą wzrosła wartość terenu.

W 2005 i 2006 roku właścicieli zmieniło 40 ha gruntów, m.in. przy ul. Witosa, Mełgiewskiej, Grygowej i Pancerniaków. Do dziś powstaje tam centrum handlowe Felicity. Przed pięcioma lata miasto przyjęło plan zagospodarowania tych terenów. Powinno więc pobrać opłaty po ich sprzedaży. Urzędnicy nie zainkasowali nawet złotówki.

RIO zapytała Ratusz o przyczyny. Z obszernej korespondencji wynika, że poszczególne wydziały urzędu obarczały się odpowiedzialnością za całą sprawę. – Zawiodła o organizacja i system obiegu dokumentów – podsumowali kontrolerzy.

Co zrobił magistrat, żeby poprawić sytuację? W ubiegłym roku zmieniono organizację urzędu. Kwestie rent planistycznych przypisano Wydziałowi Planowania. Tam kierowane są akty notarialne, czyli informacje o sprzedaży gruntów. Dokumenty trafiają również do Wydziału Geodezji.

– Obecnie na bieżąco i niezwłocznie po otrzymaniu informacji wynikających z aktów notarialnych, Wydział Planowania wszczyna powstępowanie dotyczące ustalenia renty planistycznej – mówi Andrzej Wojewódzki, sekretarz miasta.

Zła organizacja to nie jedyny zarzut RIO. Wykazano również, że ogłoszenia o sprzedaży niektórych miejskich działek nie były publikowane na stronie internetowej ratusza.

– Ogłoszenia wywieszane były na tablicach ogłoszeń Urzędu Miasta – ripostuje Wojewódzki. – Były publikowane w prasie o zasięgu lokalnym. Ponadto w "ogłoszeniach o przetargu” pojawiały się one na stronie internetowej Urzędu.

Dziś wiadomo, że miasto nie odzyska pieniędzy za połowę sprzedanych działek. Renty za pozostałe 20 ha stoją pod znakiem zapytania. Kontrolerzy nie byli w stanie oszacować strat z tego tytułu. Miasto również się ich nie doliczyło.

– Trudno na etapie prowadzonych postępowań administracyjnych szacować i spekulować odnośnie wysokości "opłaty planistycznej” – dodaje Wojewódzki. – Postępowanie w tym zakresie może doprowadzić zarówno do umorzenia jak i do naliczenia opłaty.

Zarzuty RIO dotyczą przede wszystkim lat 2005–2006. Wielu urzędników z tamtych lat nadal sprawuje swoje funkcje. Kto odpowiada za zaniedbania?

– Wyniki kontroli są analizowane przez Prokuraturę Okręgową, stąd też w pierwszej kolejności od oceny i decyzji organów ścigania oraz ewentualnie wyroku sądu zależeć będzie, czy zostaną wskazani winni – mówi Wojewódzki. – Kontrola RIO takich ustaleń nie dokonała.
Sprawę badają śledczy z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą. Kwestia obrotu działkami pod Felicity to efekt innego postępowania. Chodzi o 6,5 mln zł, które miasto z własnej inicjatywy wypłaciło inwestorowi. Pieniądze miały być przeznaczone na budowę wiaduktu przy ul. Grygowej.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!