czwartek, 23 listopada 2017 r.

Lublin

Ratusz umorzy Motorowi wieloletnie długi. Spółka od stycznia?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 31 sierpnia 2009, 19:41
Autor: Dominik Smaga

Ponad 300 tys. złotych długu chce umorzyć Ratusz klubowi piłkarskiemu Motor Lublin, który od siedmiu lat nie płaci miastu za korzystanie ze stadionu. Prezydent szuka dla klubu inwestora i chce, by już od stycznia Motor działał jako sportowa spółka akcyjna.

– 318 tys. zł, które zalegamy MOSiR-owi to dług od 2002 r. – przyznaje Grzegorz Szkutnik, prezes Motoru Lublin.

Klub nie płaci Miejskiemu Ośrodkowi Sportu i Rekreacji (który w imieniu miasta zarządza komunalnymi obiektami sportowymi) za korzystanie ze stadionu i jego zaplecza. – Nie stać nas na płacenie za wynajem szatni dla zespołu gości i gospodarzy, saunę, pomieszczenia biurowe. Korzystamy z tych pomieszczeń nie tylko w trakcie rozgrywek, ale i w ciągu tygodnia podczas treningów – dodaje prezes.

– Za samo korzystanie z obiektu klub płaci nieco ponad 100 złotych, do tego dochodzą opłaty za media – mówi Mariusz Szmit, dyrektor MOSiR. – Klub płaci sporadycznie. Czasem dostajemy też pieniądze za monitoring i to jedyne płatności od Motoru.

Klub chce, by MOSiR umorzył mu zaległości. Decyzja należy jednak do Ratusza. – Chcę anulować ten dług – zapewnia Adam Wasilewski, prezydent Lublina. Wcześniej samorząd postawił klubowi ultimatum: rozważymy umorzenie długu, o ile przygotujecie plan naprawczy. Plan obejmujący czas do końca 2011 r. już jest, a jednym z jego głównych punktów jest powołanie sportowej spółki akcyjnej.

– Miasto wniosłoby w tę spółkę wkład pieniężny w kwocie kilkuset tysięcy złotych i pozostałoby mniejszościowym udziałowcem – mówi Wasilewski. Większość udziałów ma objąć sponsor strategiczny. Ratusz rozmawia już z firmą, która jest zainteresowana wejściem do spółki.
– W październiku rozmowy mogą być finalizowane – twierdzi prezydent, choć zastrzega, że na pełen optymizm jest za wcześnie. – Rok temu też wyglądało na to, że rozmowy są bardzo zaawansowane, ale nic z nich nie wyszło.

Motor kibicuje tym rozmowom. – Jeśli zakończą się sukcesem, to od stycznia klub będzie działać jako spółka – mówi Szkutnik. Klub musi jednak "zgubić” gdzieś zawrotną kwotę 1,4 mln długu. Jeśli miasto umorzy swoją część, zostanie jeszcze 1,1 mln.

Klub może mieć także nadzieję na jeszcze jedną ulgę ze strony miasta. – Jest propozycja, żeby za wynajem tych obiektów zespół płacił mniej lub nie płacił wcale – mówi Wasilewski. Decyzja w tej sprawie należy do Rady Miasta.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Marian
Gość
Gość
(19) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Marian
Marian (3 grudnia 2009 o 10:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wasilewski jakim prawem chcesz umozyc dlug Motorynce oni i tak juz naniszczyli naszego miasta sporo wyrywajac plytki chodnikowe i niszczac radiowozy a my mamy im teraz umazac dlug??? a i do spoki z nimi wchodzic do spolki z Groszkiem szefem bandy chuliganow?? powodzenia
Rozwiń
Gość
Gość (12 listopada 2009 o 08:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brawo Wasilewsk. Od jednych sie doi a drugim uważa. Wstydzę sie za ciebie. Oby do wyborów już więcej takiego błędu nie zrobię.

Wasilewski chciesz pomóc ODEJDŹ!
Rozwiń
Gość
Gość (12 listopada 2009 o 01:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wasilewski wstydzę się za ciebie i za to miasto, toż to jawne oszustwo. Motor należy zaorać jak najszybciej, wciąż tylko szkodzi miastu, a jemu się jeszcze pomaga. Jak im anuluje się długi to należy to samo zrobić wszystkim. Motor akurat najmniej ze wszystkich na to zasługują. Nóż się w kieszeni otwiera!
Rozwiń
Gość
Gość (2 września 2009 o 22:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Motor to nie święta krowa. Za korzystanie z pomieszczeń na obiekcie MOSiR inni użytkownicy płacą regularnie.
Rozwiń
Andrzej
Andrzej (1 września 2009 o 22:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A CO Z LUBLINIANKĄ ??? i innymi klubami? im nie warto pomagać??
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (19)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!