poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Raz, dwa, trzy - w ciąży jesteś ty

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 stycznia 2007, 19:32

Co uczniowie wynoszą ze szkoły?

816 - tyle uczennic z Lubelszczyzny w ciągu dwóch lat zaszło w ciążę. Tak wynika ze spisu przygotowanego na polecenie ministra Giertycha. - To skutek nieudolnego prowadzenia lekcji "Wychowanie do życia w rodzinie" - uważają seksuolodzy.

- Ten przedmiot kompletnie nie spełnia swojej roli - twierdzi Celina Stasiak, prezes lubelskiego Związku Nauczycielstwa Polskiego. - Młodym dziewczynom należy mówić, jak zapobiegać ciąży. Większym złem zabicie lub porzucenie niechcianego dziecka. Może minister Giertych zajmie się losami ciężarnych uczennic, a nie tylko statystyką.

A ze statystyk wynika, że w roku szkolnym 2004/2005 w ciąże zaszły 342 uczennice, w następnym 474 - w tym dwie z szóstej klasy podstawówki! Najwięcej ciężarnych było w liceach ogólnokształcących i profilowanych (344) i w technikach (272). W gimnazjach doliczono się aż 93 przyszłych mam.
- Cały czas przyjmujemy nastolatki w ciąży - mówi dr Krzysztof Bojar, seksuolog, ordynator oddziału położniczo-ginekologicznego w szpitalu w Rykach. - Bo ani szkoła, ani rodzice nie informują dziewczyn o środkach antykoncepcyjnych.

Z raportu kuratorium wynika, że zajęcia z przygotowania do życia w rodzinie prowadzi większość szkół na Lubelszczyźnie. Gorzej z frekwencją. W liceach ogólnokształcących i profilowanych, zasadniczych szkołach zawodowych i technikach zrezygnowało z nich prawie 40 proc. uczniów. - Bo na nich jest nudno - twierdzi Michał, licealista. - Nauczyciel mówi bez przekonania i tak jakby się wstydził wiedzy, którą musi nam przekazać.

- Bo młodzież oczekuje technik i filmów poglądowych - podsumowuje Henryk Pidek, dyrektor Gimnazjum nr 18 w Lublinie.
Brak zainteresowania tym przedmiotem zauważa także Teresa Radzikowska-Łysiak, dyrektorka IV LO w Lublinie. - Dlatego nie prowadzimy takich zajęć. Uczniowie wola nadrobić zaległości przed maturą, niż słuchać o planowaniu rodziny - tłumaczy dyrektorka. - Poza tym to, co przerabialibyśmy na takich lekcjach, analizowane jest na biologii lub godzinie wychowawczej.

Jak atrakcyjnie i skutecznie edukować podpowiada Justyna Galant, koordynatorka lubelskiego oddziału Partii Kobiet. - Zamierzamy zorganizować grupę kobiet, które będą chodziły po szkołach i przekazywały realną wiedzę na temat wychowania do życia w rodzinie. Bez żadnego tabu - mówi. - Zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy dyrektorzy szkół nas wpuszczą. Ale i tak będziemy próbować.
Według kuratora Lecha Sprawki, problem tkwi nie w braku wiedzy o środkach antykoncepcyjnych. - Ale w zasadach moralnych młodych osób i w zbyt wcześnie podejmowanych decyzjach o rozpoczęciu życia seksualnego - dodaje.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!