niedziela, 19 listopada 2017 r.

Lublin

Rektor leci na Fidżi

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 listopada 2006, 17:54

Ponad 4 tygodnie nie będzie w Lublinie rektora lubelskiej Akademii Rolniczej. Prof. Zdzisław Targoński leci dziś do Australii i Oceanii z uczelnianym zespołem tanecznym. Bo - jak tłumaczy - "jeszcze nigdzie z nimi nie był”.



Zespół Pieśni i Tańca "Jawor” Akademii Rolniczej w Lublinie wyrusza w 95. artystyczną podróż zagraniczną. Jak mówią jego tancerze, to najdalsza i najbardziej egzotyczna podróż zespołu. A przy okazji, jedna z najbardziej kosztownych.
Wczoraj "Jawor” wyjechał z Lublina do Warszawy. Skąd dziś leci samolotem do Paryża, potem do Hongkongu, aż w końcu wyląduje w Sydney.
Po serii koncertów w Australii zespół poleci na Fidżi, a stamtąd popłynie promem na wyspę Fotuna, gdzie weźmie udział w międzynarodowym festiwalu folklorystycznym. Będzie też koncertował na innych wyspach Oceanii. Powrót zaplanowano
na koniec grudnia.
Jak dowiedzieliśmy się w biurze "Jawora”, w podróż wybiera się ok. 25 osób - 5 muzyków, kilkunastu tancerzy, kierownictwo zespołu, a także... rektor Akademii Rolniczej.
Skąd obecność rektora w delegacji? - Jeszcze nigdy nigdzie nie byłem z zespołem - wyjaśnia prof. Zdzisław Targoński. - Wreszcie będę mógł towarzyszyć naszym tancerzom.
- Ale oprócz przyjemności, czeka mnie sporo pracy - dodaje rektor. - Mamy zaplanowane spotkania z Polonią i lokalnymi władzami, zabieram ze sobą materiały promocyjne o naszej uczelni, będę też promował Lublin i Polskę.
Kto zapłaci za wycieczkę rektora? - Wszystkie koszty naszego pobytu na miejscu pokrywają ci, którzy nas zaprosili - wyjaśnia prof. Targoński. - Jeśli chodzi o przelot w obie strony, to większość kosztów pokrywają sami uczestnicy, także ja. Dla uczelni to naprawdę znikomy wydatek.
Zdaniem rektora, uczelnia nie ucierpi z powodu jego nieobecności. - Mam trzech zastępców, którzy przejmą moje obowiązki. Poza tym, przez cały czas jestem pod komórką - tłumaczy. - Przez miesiąc nic nie powinno się stać.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!