czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Rektor UMCS jednak nie zgodził się na piwną strefę. "Pozostajemy zaściankiem"

Dodano: 11 maja 2012, 12:18

Studenci UMCS jednak legalnie alkoholu się nie napiją (Maciej Kaczanowski)
Studenci UMCS jednak legalnie alkoholu się nie napiją (Maciej Kaczanowski)

Rektor UMCS cofnął swoją zgodę na utworzenie na lubelskim miasteczku akademickim specjalnej piwnej strefy. Dzięki temu studenci tej uczelni nie byliby karani za picie piwa na terenie campusu uniwersyteckiego.

– Po zasięgnięciu opinii prawnej oraz konsultacjach z komendantem miejskim policji w Lublinie, rektor UMCS anulował swoją zgodę w tej sprawie – poinformowała dziś Anna Guzowska, rzecznik uniwersytetu.

O co chodzi? Jak pisaliśmy, pod koniec kwietnia przedstawiciele Samorządu Studentów UMCS złożyli w rektoracie wniosek o wydzielenie na kampusie specjalnej strefy do spożywania alkoholu niskoprocentowego. – Tak jest np. w Poznaniu czy Krakowie. Chcielibyśmy, żeby podobnie funkcjonowało to też u nas – argumentowała szefowa samorządu Anna Nieoczym.

Władze uniwersytetu podeszły do sprawy ze zrozumieniem. – Zgoda została podpisana przez rektora prof. Andrzeja Dąbrowskiego – poinformowała Aneta Śliwińska z biura prasowego UMCS.

Strefa, zgodnie z prośbą studentów, miała obowiązywać do 15 lipca. W tym czasie teren miasteczka przestałby być typowym miejscem publicznym, gdzie picie piwa na świeżym powietrzu jest karane mandatem (grzywną w wysokości 100 zł). Po wprowadzeniu strefy studenci uniwersytetu pijący w campusie alkohole niskoprocentowe uniknęliby mandatów. Wystarczyłoby pokazanie ważnej legitymacji studenckiej UMCS.

Studenci decyzją o utworzeniu strefy byli zachwyceni. – Takie miejsce powinno powstać już dawno. Wreszcie nie będziemy musieli ukrywać się, pijąc piwo ze znajomymi. Przy pięknej pogodzie trudno siedzieć przecież w akademiku – mówili na naszych łamach. Mieszkańcy Lublina mieli inne zdanie: – Młodzi ludzie na okrągło piją, a potem szwendają się po okolicy i hałasują. Z tego powodu mamy ich specjalnie traktować? – pytali.

Zadecydowała opinia policji

– Zgoda rektora została wydana wstępnie. Przy zastrzeżeniu, że będzie to wymagało doprecyzowania (strefa nie została jeszcze precyzyjnie wyznaczona, nie określono też szczegółowych zasad, które miałyby w niej obowiązywać – red.) i konsultacji m.in. policją – wyjaśnia Guzowska. – Właśnie na bazie tych konsultacji, a także opinii naszych prawników, rektor podjął decyzję o cofnięciu zgody.

– Komenda miejska policji jednoznacznie wypowiedziała się, że nie ma takiej opcji, żeby taka strefa została wydzielona – podkreśla rzeczniczka. Policjantów nie przekonały argumenty studentów, że podobne miejsca funkcjonują w innych miastach. – Podkreślili, że policję obowiązują przepisy prawa – dodaje Guzowska. – Co prawda tereny pomiędzy akademikami należą do campusu uniwersytetu, ale jednak to jest przestrzeń publiczna, w której spożywanie alkoholu jest zabronione.

– Jest nam po prostu przykro – komentuje Anna Nieoczym, szefowa samorządu UMCS. – Wierzyliśmy, że w końcu uda się w największym mieście akademickim na wschód od Wisły przełamać pewną barierę, stereotyp. Jakoś w innych miastach można to zrobić. U nas nie. Pozostajemy zaściankiem. Okazuje się, że zgodnie z prawem nie możemy legalnie zrobić grilla przed akademikiem.

– To nie tak, że policjanci na coś nie pozwalają. Nie o to chodzi – podkreśla st. sierż. Anna Smarzak z lubelskiej policji. – Rektor wydał zgodę bez zasięgnięcia opinii prawnej. Wszystkich nas obowiązują przepisy prawa, w tym ustawa o wychowaniu w trzeźwości, która jasno określa, że w miejscach publicznych spożywać alkoholu nie można.
Czytaj więcej o:
Mietek
megg
Grom
(43) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Mietek
Mietek (14 maja 2012 o 23:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ch*** w d*** rektorowi i policji !!!!
Rozwiń
megg
megg (13 maja 2012 o 11:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wyłącznie studenci? Czyli wg. twojego toku myślenia problem zakłócania ciszy nocnej nie istnieje w miejscach gdzie nie ma studentów. Nikt nie "drze mordy" po pijaku w Lubartowie czy Bełżycach bo tam nie ma studentów... Brawo, więc skoro wymagasz statystyk ode mnie jestem pewna, że twoja teza "wyłącznie studenci" zostanie za chwilę poparta jakimiś oficjalnymi danymi . Nie masz? Ot widzisz, prezentujesz taką mentalność KALEGO.

Ale nie będę udawać głupiej, wiem że zdecydowana większość nocnych krzykaczy to studenci (jednak na pewno nie wszyscy). I właśnie takie osoby powinny być karane. Hałas jest pomimo braku wydzielonej autonomii i policja powinna skupić się właśnie na rozwiązaniu tego problemu. A ile razy widziałaś nocą policję na miasteczku dbającą o ciszę nocną? Ja ani razu... Za to widziałam parokrotnie "wjazd" radiowozów na murek (gdzie de facto jest dość spokojnie) i karanie mandatami. Problem jest w tym, abstrahując od tego czy strefa powinna być utworzona czy nie- tu każdy ma swoje racje, że Policja skupiła się na wystawianiu mandatów a nie dbaniu o porządek- to pozornie nie to samo. Bo karze przede wszystkim mieszkańców akademików a hałasują jak wskazałeś osoby spoza miasteczka wracające do siebie.

Ale jak widzisz oboje mamy swoje racje, są plusy i minusy jednego i drugiego sposobu myślenia. Ja jako osoba młoda rozumiem tych którzy chcą się bawić (oczywiście z zachowaniem pewnych reguł- śmiecenie, zakłócanie ciszy nocnej itp. powinno być karane z całą surowością), wypić piwo na świeżym powietrzu. Tobie się to nie podoba- trudno. Ale jedno jest pewne, obecny stan rzeczy jest zły i na pewno należy coś w tym zmienić.
Rozwiń
Grom
Grom (12 maja 2012 o 21:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='megg' timestamp='1336827166' post='629589']
A czemu nie? choćby dlatego, że mogą napisać ciekawy artykuł o zachowaniu policji i straży miejskiej na miasteczku akademickim. Mieszkam na miasteczku i wiem jak to wygląda więc nie twórz własnych teorii. Jeśli odgłosy z aosu miałyby dolatywać do okolicznych bloków, studenci musieliby siedzieć tam razem z potężnymi kolumnami słuchając ciężkiego rocka. Więc pleciesz głupstwa, jesteś albo internetowym trollem albo mieszkasz w akademiku pierwszy rok i należysz do grupy wybitnie antyspołecznych jednostek. Bo hałas w blokach może powodować jak już muzyka z Rock Baru, Pauzy i innych knajp- a nie ludzie siedzący na boiskach.[/quote]
Nie o to mi chodziło. Sens mojej wypowiedzi był taki, że szafujesz statystykami, których nie zamierzasz (może nawet nie potrafisz) przytoczyć, więc pewnie wywróżyłaś je sobie z kart.

Widzę natomiast, że masz poważny problem. Wszystkich dokoła mierzysz swoją miarą, uzurpując sobie prawo do normalności, pojmowanej oczywiście po swojemu. A jeśli ktoś ma inne zdanie to już musisz wsadzić szpilę, że to wybitnie aspołeczna jednostka albo głupi troll. Nie widzę sensu w dyskusji z tak agresywnym adwersarzem, bo to żadna rozmowa. Radzę jednak zacząć zwracać uwagę na zdanie innych. Wszystkich na świecie nie zakrzyczysz ani nie też przekonasz do swoich racji więc naucz się rozmawiać.

Na odchodnym zwracam uwagę, że w dudniących, ryczących klubach i pubach na miasteczku przesiadują przede wszystkim studenci, a już wyłącznie studenci drą mordy wracając po pijaku na stancje więc temat jest szerszy niż murek AOSu bo dotyczy ogólnych warunków mieszkania w okolicach miasteczka akademickiego. Myślmy szerzej, ludzie.
Rozwiń
megg
megg (12 maja 2012 o 14:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Grom' timestamp='1336778515' post='629470']
A czemu sama nie sprawdzisz i nie podzielisz się tą wiedzą? "To niech redakcja sprawdzi", phi!

Tobie się WYDAJE a mnie NA PEWNO od kilku tygodniu gorzej się śpi. Cała ta Twoja wypowiedź to nic więcej tylko same wydajesie.
[/quote]

[quote name='Grom' timestamp='1336778515' post='629470']
A czemu sama nie sprawdzisz i nie podzielisz się tą wiedzą? "To niech redakcja sprawdzi", phi!

Tobie się WYDAJE a mnie NA PEWNO od kilku tygodniu gorzej się śpi. Cała ta Twoja wypowiedź to nic więcej tylko same wydajesie.
[/quote]
A czemu nie? choćby dlatego, że mogą napisać ciekawy artykuł o zachowaniu policji i straży miejskiej na miasteczku akademickim. Mieszkam na miasteczku i wiem jak to wygląda więc nie twórz własnych teorii. Jeśli odgłosy z aosu miałyby dolatywać do okolicznych bloków, studenci musieliby siedzieć tam razem z potężnymi kolumnami słuchając ciężkiego rocka. Więc pleciesz głupstwa, jesteś albo internetowym trollem albo mieszkasz w akademiku pierwszy rok i należysz do grupy wybitnie antyspołecznych jednostek. Bo hałas w blokach może powodować jak już muzyka z Rock Baru, Pauzy i innych knajp- a nie ludzie siedzący na boiskach.
Rozwiń
pannad
pannad (12 maja 2012 o 13:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niestety ale zamiast zajmować się prawdziwymi dewiacjami, policja zarabia i poprawia sobie statystyki kosztem studentów. Skuteczność w zwalczaniu PRZESTĘPCZOŚCI muszą mieć niesamowitą.

Co więcej panowie policjanci nadużywają swojej władzy i kompetencji. Dla udowodnienia krótka historia.
Miasteczko UMCS. Godzina 21, za akademikiem Ikar na murku siedzą dwie grupki. Piją. Podjeżdżają dwa radiowozy, wszyszyscy uciekają. Zostają 3 osoby. Po prostu tam siedziały, nie piły nie hałasowały. Siedziały. Panowie policjanici podchodzą i każą im wziąć przykład z tamtych. Oni na to, że przecież nic nie robią, siedzą. Nie pomogło, musieli się rozejść.

Niestety to co się dzieje na miasteczku przechodzi wszelkie pojęcie.

Szkoda tylko, że nie zajmą się łapaniem ekshibicjonistów, których z nadejściem wiosny masa na miasteczku.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (43)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!