środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

Remont wymiótł wszystkie kwiatki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 czerwca 2006, 20:10

Najpierw zachęcają do kupowania kwiatów i dbania o balkony, a teraz sami je niszczą - bulwersują się mieszkańcy bloków przy ul. Wołodyjowskiego, gdzie LSM zaczęła właśnie remontować balkony. - To przez wydłużoną zimę - tłumaczą w spółdzielni.

Lubelska Spółdzielnia Mieszkaniowa trzy lata temu remontowała bloki na os. Sienkiewicza. Budynki zyskały nowe kolorowe elewacje, nowe obróbki blacharskie i odnowione balkony. Ale już w zeszłym roku wyszło na jaw, że remont okazał się bublem. Z balkonów zaczął odpadać tynk i farba.
Wykonawca dał pięcioletnią gwarancję na wyremontowane balkony, więc spółdzielnia zażądała ich naprawy. Remont ruszył w zeszłym tygodniu.
- To skandal. Musimy cierpieć przez to, że kilka lat temu ktoś zepsuł robotę - oburza się pani Danuta, mieszkanka bloku przy ul. Wołodyjowskiego 3. Do niej budowlańcy przyszli w ostatni czwartek. - Musiałam zdjąć wszystkie kwiaty z balkonu. Robotnicy zeskrobali farbę, ale malowanie zostawili sobie dopiero na ten tydzień - opowiada kobieta. - Po kilku dniach z moich kwiatów prawie nic nie zostało.
Podobnie mówią inni lokatorzy. - Taki remont jest dla roślin jak tornado - dodaje pani Elżbieta, u której remont zacznie się w przyszłym tygodniu. - Wszystkie kwiaty pięknie urosły i rozkwitły. Teraz już samo zdjęcie z balkonu je zniszczy. A kilka dni przechowywania w domu całkowicie dobije.
- Czy nie można było zrobić tego remontu wiosną albo jesienią, kiedy kwiaty nie są tak rozrośnięte? - pytają zgodnie mieszkańcy.
- Gdyby można było, to byśmy zrobili - odpowiada Wojciech Lewandowski, wiceprezes LSM ds. eksploatacyjnych. - Przedłużyła się zima, więc przed wakacjami nie zdążyliśmy. Nie mamy też pewności, jaka będzie pogoda jesienią. A remont musimy przeprowadzić, bo balkony w takim stanie mogą być groźne dla mieszkańców. Wystarczy, żeby spadł na kogoś tynk i tragedia gotowa.
Lewandowski przyznaje, że rozumie rozgoryczenie mieszkańców. - Zdaję sobie sprawę, że prace budowlane wywołują pewne trudności, ale wcześniej uprzedzaliśmy o nich mieszkańców - podkreśla. - Dla nas bezpieczeństwo lokatorów jest najważniejsze.
- To niech teraz spółdzielnia odda nam pieniądze, które wyłożyliśmy na kwiaty - mówi pani Anna, lokatorka bloku przy Wołodyjowskiego 6. - Bo trudu włożonego w to, żeby nasze balkony wyglądały jak najładniej, już nikt nam nie zwróci. A przecież co roku sami nas zachęcają do dbania o wygląd naszych bloków. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!