niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Robotnicy zostawili cieknący dach. Konserwator dofinansuje remont

Dodano: 29 marca 2010, 16:20
Autor: (jsz)

Mieszkańcy zniszczonej kamienicy przy ul. Krochmalnej mogą liczyć na pomoc w odnowieniu budynku. Gmach niszczeje, bo od miesięcy przykryty jest jedynie folią. Konserwator zabytków zgodził się dofinansować remont.

O sprawie pisaliśmy w ubiegłym tygodniu. W zabytkowej kamienicy z początku XX wieku mieszka kilkanaście rodzin. Od jesieni marzną, a na głowy leje im się woda. W budynku pojawił się grzyb.

Kłopoty zaczęły się w ubiegłym roku, kiedy mieszkańcy zebrali pieniądze na wymianę dachu. Z firmą zarządzającą budynkiem uzgodnili, że prace ruszą latem. Wykonawca rozpoczął remont we wrześniu. Po dwóch miesiącach wstrzymał prace i do dziś ich nie skończył. Lokatorzy zainwestowali w remont blisko 100 tys. zł. Na kolejną firmę ich nie stać.

– Mogą otrzymać od nas 25 tys. zł dofinansowania – mówi Halina Landecka, Wojewódzki Konserwator Zabytków. – Decyzja już zapadła. Czekamy jedynie na podpisanie umowy. Warunkiem przekazania pieniędzy, jest zebranie przez inwestora wkładu własnego.

To może potrwać. – Zastanawiamy się, jak zdobyć pieniądze – mówi Mieczysław Siedlecki, mieszkaniec kamienicy. – Musimy zrobić dokładny kosztorys i chyba weźmiemy kredyt. Środki z własnego funduszu już zainwestowaliśmy. Innej drogi nie widzę, bo nie możemy wiecznie mieszkać pod folią.

Mieszkańcom udało się już doprowadzić do zmiany kierownika budowy. Mimo to, prace nie ruszyły. Lokatorzy zapowiadają, że nie będą dłużej czekać.

– Zobaczymy co będzie po świętach – dodaje Siedlecki. – Jeśli wykonawca nie zabierze się do pracy, skierujemy sprawę do sądu. To chyba jedyny sposób, bo interwencje w urzędach nic nie dały.

Urzędnicy tłumaczą, że nie mogą zmusić wykonawcy do wznowienia prac. Nawet, jeśli przedłużanie remontu doprowadziło do uszkodzenia budynku.

– Ta sprawa może być rozstrzygnięta jedynie na drodze sądowej – mówi Robert Lenarcik, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. – Poza tym do tej pory nie wpłynęło do nas żadne oficjalne zgłoszenie o szkodach w budynku.

Kamienica pochodzi z 1902 roku. Formalnie wymiana dachu prowadzona jest pod nadzorem konserwatora zabytków. Nie oznacza to jednak, że konserwator może zmusić wykonawcę do dokończenia prac. Urzędnicy sprawdzają jedynie, czy remont jest prowadzony zgodnie z projektem.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!