poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Rodzice uczniów walczą o stołówki dofinansowane przez miasto

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 marca 2012, 19:46

Domagamy się sprawiedliwego traktowania uczniów we wszystkich lubelskich szkołach – mówi Małgorzata
Domagamy się sprawiedliwego traktowania uczniów we wszystkich lubelskich szkołach – mówi Małgorzata

Rodzice uczniów z dwóch lubelskich szkół domagają się, żeby Ratusz przywrócił tam stołówki dofinansowane przez miasto. Zbierają podpisy pod projektem obywatelskiej uchwały w tej sprawie.

Będą je zbierali przed szkołami, na terenie stołówek, w czasie zebrań klasowych, przy kościołach w okolicy szkół i na osiedlach.

– Rozesłałam już e-maile do wszystkich rodziców w naszej szkole. Chcemy zaangażować jak najwięcej osób – zapowiada Małgorzata Ciesielska, przewodnicząca rady rodziców w Zespole Szkół nr 5 przy ul. Rzeckiego.

– Żeby projekt trafił na posiedzenie Rady Miasta, potrzebujemy tysiąca podpisów – dodaje Paweł Reja, przewodniczący rady rodziców w Zespole Szkół nr 4 przy ul. Tumidajskiego. – Ale niektórzy twierdzą, że zbierzemy nawet 5 tysięcy. Sprawa jest ważna.

A dotyczy obu wspomnianych zespołów.

W 2003 r. miejscy radni zgodzili się, żeby stołówki w tych szkołach oddać w ajencję. – Kuchnię prowadzi ta sama pani, co wcześniej – mówi Ciesielska. – Tyle że wcześniej stołówka dostawała dopłaty z miasta, rodzice płacili 2,70 zł za tzw. wsad do kotła (czyli produkty, z których przygotowywane są posiłki – red.). Teraz płacimy za wszystko: produkty, wynagrodzenie personelu stołówki i jej utrzymanie.

W ZS nr 5 obiad kosztuje 6,80 zł. – Za szklankę kompotu dziecko płaci 1 zł – podkreśla Ciesielska. W ZS nr 4 na obiad trzeba wydać 5,70 zł lub 6, 50 zł. – Różnica jest na tyle duża, że z 400 dzieci, które przed oddaniem stołówki w ajencję jadły obiady, teraz korzysta z nich tylko połowa – wylicza Reja.

– Walczymy nie tylko o niższe ceny obiadów. Ale przede wszystkim o dzieci, których na nie nie stać – podkreśla Reja. – I o sprawiedliwe traktowanie uczniów we wszystkich miejskich szkołach – dodaje Ciesielska.

Są stołówki prowadzone przez same szkoły i dotowane przez miasto, np. ZS nr 8 i ZS nr 2.
Tam obiad kosztuje od 2, 80 do 4,50 zł. Dlatego rodzice z "4” i "5” napisali do rzecznika praw dziecka. A teraz przy pomocy projektu obywatelskiej uchwały – domagają się przywrócenia tańszych obiadów w swoich szkołach.

– Taka propozycja pojawiła się już w ub. roku – zauważa Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, rzecznik Urzędu Miasta. – Wtedy sprawa trafiła do komisji Rady Miasta, które zaopiniowały ją negatywnie. Przy ogólnej tendencji do szukania oszczędności radni uznali, że przywrócenie i prowadzenie tych stołówek na starych zasadach byłoby zbyt kosztowne.

Jak będzie teraz? – Zdecyduje Rada Miasta – zapowiada Mieczkowska-Czerniak. – To od radnych będzie zależało, czy miasto na to stać.

Podpisy pod obywatelskim projektem uchwały mają być zbierane do połowy kwietnia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
ania
Małgorzata
ewa
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ania
ania (22 czerwca 2012 o 08:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pracuje w stołówce szkolnej i po 35 latach pracy mam 1600 zł zasadniczej --- pozamykać dziadostwo dać nagrody urzędom
Rozwiń
Małgorzata
Małgorzata (29 marca 2012 o 14:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak można mówić to nie moje dzieci? Kiedyś czyjeś dziecko trafi do takiej szkoły, i co wtedy? Kiedy słyszę to nie moje, niech martwią się Ci których one są - to krew burzy się. A gdzie jest postawa obywatelska? Wybieramy Radnych, którzy robią to co chcą. Ma jeden katering - to oddajmy stołówki w prywatne ręce. To jest w porządku? Tak ma być? Dlaczego jedne zespoły szkół są sprywatyzowane inne nie? Czy dzieci ze szkół ze sprywatyzowanych stołówek są gorsze? A może rodzice nie wiedzieli o uchwale Radnych mówiącej o sprywatyzowaniu stołówek?
Rozwiń
ewa
ewa (28 marca 2012 o 15:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To nie są czyjes dzieci,a chodzi o równe traktowanie!!!!
Dlaczego inne stołówki miasto dofinansowuje???
w przedszkolach całodzienne wyzywienie kosztuje ok.5zł, nawet 4,8zł.ciekawe kogo stac byłoby na przedszkola gdyby stawka wzrosła do 10zł???
Rozwiń
pit
pit (27 marca 2012 o 07:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A może by tak zmobilizować się i zawalczyć o lepsze płace żeby było wszystkich stać na obiady nawet w restauracjach. Dlaczego moje podatki mają iść na dożywianie czichś dzieci?Wyżywienie dzieci to problem rodziców dlatego niech walczą o niższe koszty utyzymania czyli zmniejszenie podatków ,akcyz itp. chętnie się do takiej walki przyłączę
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!