sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Rok spędził niesłusznie w areszcie. Chce 100 tysięcy zł odszkodowania

Dodano: 18 listopada 2009, 20:55

Marek S. spod Parczewa prawie rok spędził w areszcie zanim sąd uznał, że nie dokonał brutalnego napadu na dom starszego mężczyzny w Gródku Szlacheckim.

– Śledczy manipulowali dowodami, a prokurator bezkrytycznie trzymał się oskarżenia – uważa adwokat Dionizy Stojek, który bronił Marka S. podczas prawie trzyletniego procesu. – Sądy zaś decydowały o kolejnych aresztach mimo braku dowodów.

Marek S. był oskarżony o napad na dom Albina I. z Gródka Szlacheckiego w gminie Siemień. Rano 24 lipca 2004 r. sąsiedzi znaleźli go martwego. Ręce miał skrępowane "smyczą” na klucze, a na głowie ranę. Z sekcji zwłok wynikało jednak, że nie został zamordowany, ale zmarł z naturalnych przyczyn po napadzie.

Dwa lata później prokuratura doszła do wniosku, że ma sprawcę. Jeden z mężczyzn z tzw. półświatka zeznał na policji, że na dyskotece spotkał znajomego – właśnie Marka S. A ten miał mu powiedzieć, że "napadł na dziadka w Gródku”.

Marek S. został aresztowany. Porównano jego zapach z zapachem pobranym z noża, który leżał obok zwłok ofiary. Badanie wykazało, że zapachy się zgadzają. Ale sposób przeprowadzenia badania budził tyle wątpliwości, że sąd nakazał je powtórzyć. Wynik kolejnego był już zupełnie inny.

Marek S. twierdził, że z napadem na Albina I. nie ma nic wspólnego i nigdy nie był w jego domu. Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim uniewinnił go w końcu w październiku ub. roku. Mało tego. Wskazał na ślad, który może prowadzić do wykrycia prawdziwych sprawców napadu.

Prokuratura odwołała się. Wytykała sądowi, że w tej nieskomplikowanej sprawie prowadził proces dwa lata i osiem miesięcy i źle ocenił dowody. Jednak wyrok uniewinniający jest już prawomocny, bo Sąd Okręgowy w Lublinie, właśnie utrzymał go w mocy.

– Nie znam uzasadnienia prawomocnego orzeczenia i nie mogę się do niego odnieść – stwierdza Jacek Drabarek, szef bialskiego ośrodka Prokuratury Okręgowej w Lublinie. W śledztwie przeprowadziliśmy szereg czynności, które dotyczyły wielu osób, a zakończyło się aktem oskarżenia przeciwko jednej z nich.

Tymczasem adwokat Marka S. przygotowuje już pozew o odszkodowanie. – Mój klient dopiero po zakończeniu procesu mógł wyjechać do pracy w Holandii – mówi mecenas. – Wystąpimy o utracone zarobki i zadośćuczynienie za pobyt w areszcie. W sumie o co najmniej 100 tys. zł.
Czytaj więcej o:
pirat 21
LEKOMANW3
czepiacz
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

pirat 21
pirat 21 (19 listopada 2009 o 10:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bardzo dobrze, że żąda odszkodowania, tylko ono jest jeszcze za małe w porównaniu do roku odsiadki i przesłuchań policyjnych!
Jest jeszcze jedno "ale", odszkodowanie winien zapłacić z własnej kieszeni: prokurator, policja i sędzia przedłużający areszt.
To oni zawinili, a dlaczego ja, płacący podatki mam za tych nieodpowiedzialnych ludzi płacić odszkodowania? Gdyby płacili z własnego konta, może bardziej zastanawialiby się nad wydaniem decyzji o pozbawieniu kogoś wolności.
Rozwiń
LEKOMANW3
LEKOMANW3 (19 listopada 2009 o 09:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
POLSKI SYSTEM SPRAWIEDLIWOŚCI:ZNAJDZCIE MI CZŁOWIEKA A ZNAJDĘ NA NIEGO PRZEPIS I ZROBIE Z NIEGO BANDYTĘ!!JAK ZA STALINA!!ZRESZTA PRACA PROKURATORÓW W TYM P...KRAJU O NAZWIE POLSKA, TO KPINA I SPRAWA PONIŻEJ KRYTYKI!!NIECH TEN PAN IDZIE DO STRASBURGA!!
Rozwiń
czepiacz
czepiacz (19 listopada 2009 o 07:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Podajce imie i nazwisko prokuratora partacza !
Dawać jego profil na naszej klasie zrobimy mu piekło
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!