czwartek, 23 listopada 2017 r.

Lublin

Rowerowa ścieżka jak czerwony dywan przy al. Smorawińskiego

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 września 2011, 18:04
Autor: PIT

Nowy sposób kładzenia ścieżki rowerowej. (Jacek Świerczyński)
Nowy sposób kładzenia ścieżki rowerowej. (Jacek Świerczyński)

Jest wściekle czerwona i bardzo równa, bo nie ułożono jej z kostki brukowej. Przy remontowanym fragmencie al. Smorawińskiego powstała ścieżka rowerowa położona nową metodą. Teraz wszystkie kolejne ścieżki budowane w mieście mają powstawać w ten sposób.

– Taką technologię ustaliliśmy podczas konsultacji z rowerzystami. Według nich takie ścieżki będą najbezpieczniejsze dla amatorów jednośladów – mówi Karol Kieliszek z biura prasowego Ratusza. Trasa rowerowa, która właśnie powstaje wzdłuż al. Smorawińskiego zdecydowanie różni się od ścieżek, po których mieszkańcy przywykli jeździć. Różnic jest kilka, przede wszystkim wyróżnia się kolorem – intensywnym czerwonym. Wczoraj powstawał kolejny fragment (na zdjęciu).

– To ścieżka wylana z betonu asfaltowego, a tak intensywny kolor nadaje jej żywica epoksydowa, która jest jej górną warstwą – zaznacza Kieliszek. – Taki sposób powstawania ścieżek został określony w zarządzeniu prezydenta Lublina.

Czy nowoczesna ścieżka jest droższa od spotykanych do tej pory w Lublinie? – Koszt położenia trasy nowym sposobem i tradycyjnej jest porównywalny – tłumaczą w Ratuszu. Co ciekawe, żywica, kładziona jako ostatnia warstwa bardzo szybko schnie. – Zabiera to około 15–20 minut. Po tym czasie można wjeżdżać rowerem na ścieżkę – wyjaśnia Kieliszek. – W ten sam sposób będziemy kłaść ścieżkę przy ul. Krochmalnej.

Starsze i młodsze

• 44 km to łączna długość wszystkich ścieżek rowerowych, które znajdują się w obrębie Lublina. Tylko 20,5 km z nich to trasy znajdujące się w tzw. pasie drogowym, czyli takie ścieżki, które towarzyszą jezdniom lub chodnikom i mogą służyć do codziennego poruszania się po mieście. Niestety wiele tych tras to pojedyncze odcinki, które się nie łączą z innymi.
• Ratusz planuje wybudować duży fragment trasy dla jednośladów na ul. Osmolickiej, od ul. Cienistej do ul. Krężnickiej. To razem 5,5 km trasy. – Właśnie ogłosiliśmy przetarg na zaprojektowanie i wybudowanie ścieżki – mówią urzędnicy. Trasa ma być gotowa do końca listopada przyszłego roku.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
:)
xcrkx
osa
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

:)
:) (3 września 2011 o 10:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Asfalt po kilku latach może wyglądać tak, jak na ścieżce za stadionem żużlowym lub tak, jak za mostkiem na Bystrzycy za Galą w kierunku Tatar ("przebijanie" roślin, płynięcie asfaltu w wyniku letnich upałów, "rozstępy").

Źle ułożona, zaniedbana kostka też nie ułatwia jazdy, ale w sumie - jest łatwiejsza do naprawy.

A dobrze ułożona (jak na przykład na najnowszym odcinku ścieżki przy Zalewie), zapewnia komfort jazdy. Nawet dla "wyczynowców" na rowerach z cieniutkimi oponami, którzy jeżdżą z niepokojącą prędkością.

Tak więc chyba nie od rodzaju materiału, a od odpowiedniego ułożenia i - przede wszystkim - właściwej konserwacji zależą walory eksploatacyjne ścieżki.

A kolor czerwony podobno pobudza zachowania agresywne . . .

Odnośnie fragmentu artykułu : "– Taką technologię ustaliliśmy podczas konsultacji z rowerzystami. Według nich takie ścieżki będą najbezpieczniejsze dla amatorów jednośladów – mówi Karol Kieliszek z biura prasowego Ratusza.", należałoby pamiętać, że stowarzyszenia "rowerowe", których aktywność w kontaktach z mediami daje się zauważyć i które z uporem godnym lepszej sprawy "walczą" o asfalt, nie reprezentują jednak wszystkich użytkowników ścieżek. Może dobrze byłoby pod większą uwagę brać głosy "zwykłych" użytkowników.

Myślę, że Miasto, jeśli chce rozbudowywać sieć ścieżek i utrzymać je na odpowiednim poziomie eksploatacyjnym powinno jednak przewidzieć na to środki w odpowiedniej wysokości.

W miarę przybywania ścieżek zaczną się one krzyżować,(jak na przykład z tyłu szkoły podstawowej nr 51 na Czubach), ważne więc będzie bezpieczeństwo ruchu na takich skrzyżowaniach i "rondach".

Wydaje się więc jednak, że "pojedynek asfaltu z kostką" nie jest - w całości tematyki ścieżek - najważniejszy.
Rozwiń
xcrkx
xcrkx (3 września 2011 o 00:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zróbcie coś lepszego od centrum nad zalew, a nie kostkę, którą jak się jedzie, to faluje jak na morzu.

Po drugie może jakieś przepisy / kary dla pieszych, którzy jak aniołki paradują po ścieżce, podkładając się jak samobójcy?
Rozwiń
osa
osa (3 września 2011 o 00:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ta żywica może i szybko schnie, ale strasznie śmierdzi. Mam nadzieje, że ten zapach zniknie.
Rozwiń
jon
jon (2 września 2011 o 22:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='rowerzysta' timestamp='1314990827' post='525261']
Przejedź się tak z 5 km po asfalcie i po kostce - odczujesz różnicę.
Na kostce:
- bardziej trzęsie
-- jest bardziej ślisko
--- są większe opory toczenia.
---- szybciej robią się doły i zagłębienia.

Są art. na ten temat w internecie, tylko trzeba chcieć znaleźć.

Miedzy Niskiem a Stalową Wolą są dwa kawałki ścieżki. - Pierwszy asfaltowy - wydzielony pas ze starej jezdni. Jazda po nim to rewelacja. Drugi kawałek, w samej stalówce - z kostki brukowej. - masakra.
[/quote]
przejedź się po asfalcie , ale szosą ! dowolną trasą.
zobaczysz jak trzęsie.
zapraszam na szosę Mełgiew-Łańcuchów-Puchaczów. wczoraj jechałem, mam amortyzację,
ale wytelepało mnie porządnie
Rozwiń
Sławek
Sławek (2 września 2011 o 21:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' timestamp='1314989005' post='525222']dlaczego nie budują barierk oddzielających głupich pieszych od ścieżki rowerowej.
[/quote]

Bo to by było bardzo niebezpieczne, zwłaszcza dla rowerzystów.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!