sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

Rowerzyści nie wierzą w obietnice polityków

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 września 2002, 21:46

Pod hasłem „Lublin dla rowerów” lubelscy rowerzyści w ramach „Europejskiego dnia bez samochodu” spotkali się wczoraj z kandydatami na prezydenta Lublina. Przyjechali oni pełni nadziei na zmianę sytuacji rowerzystów w Lublinie, ale – jak podkreślali w rozmowie z reporterką Dziennika – byli rozczarowani złożonymi deklaracjami.

– Nie przekonują mnie te obietnice – mówi Michał Matusewicz. – Nie podoba mi się połączenie wyborów z walką o ścieżki rowerowe w Lublinie. Mieszkam na osiedlu Czuby, a uczę się w IX LO. Mógłbym dojeżdżać do szkoły rowerem, gdyby była ścieżka rowerowa. Właściwie to mogę i teraz, ale to jest niebezpieczne. Dlatego tu przyjechałem, by popierać idee jeżdżenia na rowerze po mieście.
Pan Wojciech z Lublina podkreśla, że przejechał już 85 tys. kilometrów
w ciągu 7 lat. – Największym problemem Lublina jest zbyt duża liczba samochodów. Po mieście można jeździć jedynie rekreacyjnie, a nie wyczynowo. To jest problem nie tylko lubelski. Chciałbym jeździć w dłuższe trasy, ale na terenie podmiejskim bardzo łatwo może dojść do wypadku
i jest to niebezpieczne – ocenia.
– To jest zwykła kiełbasa wyborcza – ocenia pan Mieczysław z osiedla Kalinowszczyzna. – Jestem zagorzałym rowerzystą. Nigdy nie kupiłem sobie samochodu. Dlaczego w innych krajach mógłbym sobie spokojnie jeździć do pracy,
a w Lublinie nie mogę. – Jeżdżę rowerem od 1985 roku – chwali się Bogusława Nowodworska. – Mam już 61 lat i należę do Klubu Turystyki Kolarskiej „Wielocyped”. Od 12 lat jeżdżę z rodziną na wczasy rowerowe. Mam propozycję do władz miasta, by tę część chodnika, na której parkują samochody przebudować na ścieżki rowerowe. Auta powinny parkować na parkingach, a nie blokować przejście pieszym i utrudniać poruszanie się rowerem. Po drugie tak pięknie przebudowano Dworzec PKP, a zapomniano o rowerzystach. Jeśli ktoś z bagażem chce przyjechać na dworzec rowerem, to nie ma możliwości wjazdu. Trzeba by to zrobić teraz.
W ocenie pana Zbigniewa z Czechowa wszystkie deklaracje złożone przez kandydatów były zwykłą kampanią wyborczą. – I tak jak dojdą do władzy zapomną o elektoracie wśród rowerzystów – stwierdził.
Z rowerzystami pod lubelskim Ratuszem spotkało się dwóch
z kandydatów na prezydenta Lublina: Jacek Sobczak i Jarosław Urban.
Później na placu Łokietka policjanci bezpłatnie znakowali rowery. Organizatorem „Europejskiego dnia bez samochodu” był Ośrodek Informacji Ekologicznej.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!