środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Ruszyła rozprawa przeciw Krzysztofowi Żukowi. Co grozi prezydentowi Lublina?

Dodano: 15 września 2016, 17:03
Autor: Dominik Smaga

Prezydent Lublina Krzysztof Żuk tuż przed rozprawą, fot. Wojciech Nieśpiałowski
Prezydent Lublina Krzysztof Żuk tuż przed rozprawą, fot. Wojciech Nieśpiałowski

W czwartek odbyła się rozprawa, w której obwinionymi są prezydent Lublina Krzysztof Żuk i sekretarz miasta Andrzej Wojewódzki. Chodzi o wynajęcie przez miasto biur w nieistniejącym jeszcze budynku

Rozprawa toczyła się przed Regionalną Komisją Orzekającą, która wyrokuje w sprawach, gdzie zachodzi podejrzenie, że niezgodnie z prawem rozporządzono publicznymi pieniędzmi.

Ukarania prezydenta i sekretarza chce regionalny rzecznik dyscypliny finansów publicznych. Uważa on, że obaj panowie złamali prawo zawierając umowę najmu biur dla Urzędu Miasta. Umowę, w sierpniu 2014 r., podpisał sekretarz na podstawie pełnomocnictwa od prezydenta. Drugą stroną była firma Orion, a najem dotyczył 14 tys. mkw. w biurowcu przy ul. Wieniawskiej.

Biurowiec nie dość, że nie istniał, to jego budowa nawet się nie zaczęła. To dlatego, zdaniem rzecznika dyscypliny, umowa była również zleceniem przez miasto robót budowlanych i to bez przetargu.

– Czynem tym naruszono zasadę uczciwej konkurencji i równego traktowania wykonawców – oceniała na czwartkowej rozprawie Dorota Kozłowska, zastępca rzecznika. – Wnoszę o wymierzenie każdemu z obwinionych kary upomnienia.

Z tym zarzutem Żuk się nie zgadza. Tłumaczy, że przed zawarciem umowy miasto ogłosiło publicznie, że chce wynająć biura blisko urzędu przy Wieniawskiej 14. Podkreśla też, że z trzech firm, które odpowiedziały na ogłoszenie, Orion został wybrany po negocjacjach, a zawarta z nim umowa przewidywała, że dopóki urząd nie wprowadzi się do biurowca, to nie wyda ani grosza.

Inaczej sprawę ocenił Urząd Zamówień Publicznych (UZP), który uznał, że „główny przedmiot umowy” stanowiły roboty budowlane i były jej „rzeczywistym celem”. Z tą oceną Ratusz się nie zgadzał, ale podtrzymała ją Krajowa Izba Odwoławcza, czyli instancja wyższa. Jeszcze wyższej już nie było, miasto nie miało gdzie się odwołać i umowę rozwiązało.

– W trosce o interes publiczny – wyjaśniał w czwartek prezydent dodając, że prezes UZP nie wystąpił do sądu o unieważnienie umowy.

Żuk podkreśla, że był to legalny „najem rzeczy przyszłej”. Obwinieni tłumaczą, że w chwili zawarcia umowy polskie prawo nie wymagało, by budynek będący przedmiotem najmu fizycznie istniał. Wymagała tego jedynie unijna dyrektywa.

– Konstytucja nie wskazuje, że dyrektywy są źródłem prawa powszechnie obowiązującego w Polsce – podkreśla Zbigniew Dubiel, prawnik reprezentujący sekretarza miasta. Do polskiego prawa wymóg ten wprowadzono dopiero w czerwcu 2016 r.

– Sprawa rzeczywiście nie jest prosta – skwitował Piotr Prystupa, przewodniczący Regionalnej Komisji Orzekającej kończąc rozprawę.

Ogłoszenie orzeczenia zapowiedział na wtorek. Prawnicy obwinionych w swych mowach końcowych wnioskowali o uniewinnienie, ewentualnie umorzenie ze względu na znikomą szkodliwość, w ostateczności odstąpienie od wymierzenia kary.

Czytaj więcej o: Krzysztof Żuk
gość
gość
kwak
(81) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gość
gość (19 września 2016 o 13:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Lublin i Żuk TEAM doskonały od lat sie sprzawdza nie ma co psuć 
Rozwiń
gość
gość (19 września 2016 o 13:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zuk TO NAJLEPSZA DOBRA ZMIANA JAKA JEST W LUBLINIE OD LAT
Rozwiń
kwak
kwak (17 września 2016 o 09:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Pieski żuczka na forum ujadają na każdego kto mówi prawdę o jego aferach. A co będzie jak noe będzie preziem i nie da wam pedigri :'(
nie wiem co wam daje jarek ale bierz połowe
Rozwiń
dno i wodorosty
dno i wodorosty (17 września 2016 o 08:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
as napisał:
Nie róbcie z Żuka Boga bo nim nie jest. To że coś zrobił w Lublinie to bierze za to pensje i ma jedne z największych dochodów jako prezydent miasta w Polsce. Co do inwestycji; nie wiem czy wszystkie są takie potrzebne w Lublinie choćby wybudowany stadion. Czy zauważyliście, że Lublin nie ma Campingu z prawdziwego zdarzenia, Zalew śmierdzi a lansujemy się jako miasto i województwo gdzie się dobrze odpoczywa?    Budujemy dalsze stadiony sprzedajemy grunty aby później wybudować na nich biurowiec i go wynająć, lansujemy na          posady swoich „dobrych znajomych” itp. Nie chce mi się tego dalej wymieniać...  .
Nie płacz, bedziesz mial pomnik smolenski w Swidniku, tam bedziesz mogł tłuc głową w sciane co miesiac. Piekny camping mamy nad Piasecznem 40 km od Lbn, jak ktoś do nas dojedzie to i tam dotrze,  zalew śmierdzi i bedzie smierdzial bo jest pod nim torfowisko a oczyszczenie byłoby równe ze zrujnowaniem budzetu a wtedy dopiero by się darły pisowskie ryje. Stadionu z litosci nie skomentuje, takie stadiony to mają na zachodzie miasta wielkości Chełma...
Rozwiń
xxx
xxx (17 września 2016 o 08:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Do oszołomów którym wszystko kojarzy się z PiS-em: w 2006 ten sam rzecznik oskarżał Pruszkowskiego z ekipą. Zalecam wiadro wody na .łeb bo to co macie na szyi trudno nazwać głową
z głowa to sie ze swoim małym zamieniłes
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (81)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!