poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Rzecznik załata dziurę?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 lutego 2004, 17:22

Najpierw zrobiło się wgłębienie. Później mała szczelina. Wczoraj dziura w studzience była tak duża, że mogło do niej wpaść dziecko. A wszystko na wąskim chodniku niedaleko szpitala przy ul. Staszica.

Rano ktoś wcisnął kij w wyrwę i przywiązał na nim worek. Dzięki temu wiele osób nie wpadło w pułapkę.
- Kto odpowiada za dziury w nawierzchni? - pytamy Andrzeja Bałabana, zastępcę dyrektora Wydziału Gospodarki Komunalnej UM.
- My - wyjaśnia Bałaban. - Ale to wina naszego klimatu, że takie wyrwy powstają. Nowe nawierzchnie mają dziesięcioletnią gwarancję. Stare po każdej zimie rozpadają się. W tym roku budżet przewiduje 6 mln zł na bieżące utrzymanie. Jednak za pokrywy studzienek nie odpowiadamy.
Dalej więc szukamy odpowiedzialnych za dziurę. W studzience jest kilka zwojów kabli.
- Dobrze, że ktoś się tym zainteresował - mówi przechodzący ulicą mężczyzna. - Jeszcze jakieś nieszczęście się stanie. Komuś noga wpadnie, albo dziecko się potłucze.
Pochylamy się, by odczytać nazwę na kablu. Tylko jeden jest podpisany - "Lubman” UMCS.
- Czy odpowiadacie za studzienki przy Staszica?
- Nie - mówi Zbigniew Skorzyński z firmy "Lubman”. - To studzienka Telekomunikacji Polskiej. My tylko z niej korzystamy. Podam pani numer telefonu.
Dzwonimy dalej. - Jestem z Dziennika. Czy w sprawie studzienki z okablowaniem mogłabym z panem porozmawiać? - Do kontaktowania się z prasą jest rzecznik. Nic nie mogę pani powiedzieć.
Rzecznik prasowy TP SA urzęduje w Krakowie. Nawet do niego nie dzwonimy. W usunięciu wyrwy pewnie nam nie pomoże.
Wreszcie w południe - po naszym kolejnym telefonie do TP SA - udaje się rozwiązać problem. Tym razem nie ujawniliśmy, że jesteśmy z prasy. Po kilkunastu minutach przyjechała ekipa, postawiła płotek wokół dziury i pojechała. Po godzinie na dziurawej studzience pojawiła się nowa pokrywa.

Czekamy na sygnały

Zapraszamy Państwa do pisania i mówienia o problemach, które utrudniają Wam życie. Będziemy interweniować i wyjaśniać w Państwa imieniu problemowe sytuacje. Codziennie w godz. 8-16 na telefony czeka redaktor dyżurny - tel. 534-06-06 lub 534-06-02
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!