środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Sąd: Jaś wraca do matki (wideo)

Dodano: 24 lipca 2008, 11:44

Lubelski sąd przyznał tymczasową opiekę nad chorym na mukowiscydozę Jasiem jego matce, Białorusince, Madinie I. Prokuratura nie zaskarży wyroku.

- Już się nie mogę doczekać, kiedy syn do mnie wróci. Mogłabym pojechać po niego choćby jutro - mówi Madina Iwanow, matka chorego na mukowiscydozę Jasia.

Dziś Sąd Rejonowy w Lublinie na posiedzeniu niejawnym zdecydował, że Białorusinka może się zająć chłopcem. Tym samym postanowienie o umieszczeniu dziecka w rodzinie zastępczej straciło moc. Jest to rozstrzygnięcie tymczasowe, do czasu prawomocnego zakończenia postępowania.

- Opieka będzie się odbywała pod nadzorem kuratora, który co dwa tygodnie będzie pisał sprawozdania z jej przebiegu - mówi sędzia Wiesława Stelmaszczuk-Taracha, która przewodniczyła posiedzeniu. Uzasadnienie decyzji nie zostało ujawnione.


Sąd: Jaś wraca matki. Realizacja: Łukasz Minkiewicz


- Jeśli prokuratura nie zaskarży tego tymczasowego zarządzenia, moja klientka może po siedmiu dniach pojechać do Gdyni i zabrać syna - wyjaśnia Wiktor Pielecki, adwokat Madiny Iwanow.

- Sąd nie zakończył jeszcze postępowania w tej sprawie. Na następnym posiedzeniu przesłucha kolejnych świadków oraz powoła biegłego psychologa. Zdaniem mecenasa Pieleckiego, sytuacja pani Madiny uległa zmianie i daje gwarancje należytej opieki nad dzieckiem.

- Ma pracę, przeszła przeszkolenie w zakresie opieki nad dzieckiem chorym na mukowiscydozę, ma prawo do pobytu w Polsce oraz przedłużoną umowę najmu na mieszkanie - argumentuje mec. Pielecki.

Lubelska prokuratura nie zaskarży wyroku sądu.

- Nie będziemy pisać zażalenia na dzisiejszą decyzję sądu, na mocy której chłopcem zaopiekuje się matka. Kobieta znalazła pracę, ma prawo pobytu oraz mieszkanie, więc nasze poprzednie argumenty są nieaktualne - wyjaśnia Agnieszka Kępka z Prokuratury Okręgowej w Lublinie.


Jasio urodził się ponad rok temu w Lublinie. Matka zrzekła się prawa do opieki nad nim tuż po jego urodzeniu. Chłopiec miał zostać odesłany na Białoruś, ale po tym, gdy odnalazł się jego biologiczny ojciec Polak, Jaś otrzymał polskie obywatelstwo.

To ostatecznie zatrzymało jego deportację. Wtedy matka postanowiła go odzyskać. W kwietniu lubelski sąd postanowił, że Jasio może do niej wrócić. Jednak zażalenie prokuratury wstrzymało tę decyzję. Prokurator podnosił, że kobieta nie ma stałej pracy, stałego miejsca zamieszkania i ma jeszcze troje innych dzieci.

Białorusinka Madina od 13 lat mieszka w Polsce. W maju wojewoda lubelski wydał decyzję, na mocy której kobieta wraz z trójką dzieci mogą przebywać tu legalnie przez rok.
Czytaj więcej o:
sasza
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

sasza
sasza (24 lipca 2008 o 13:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
i dobrze
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!