piątek, 17 listopada 2017 r.

Lublin

Sąd: Policjanci winni pobicia w komendzie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 marca 2011, 18:01

Takie zdjęcia pokazywał podczas rozprawy jeden z pobitych mężczyzn. (Maciej Kaczanowski / Archiwum)
Takie zdjęcia pokazywał podczas rozprawy jeden z pobitych mężczyzn. (Maciej Kaczanowski / Archiwum)

Po 10 tys. zł odszkodowania muszą zapłacić dwaj policjanci, skazani za pobicie zatrzymanych w Komendzie Miejskiej w Lublinie. Sąd skazał też obu na rok więzienia w zawieszeniu i trzyletni zakaz wykonywania zawodu policjanta.

Przemysław S. to jeden z dwóch mężczyzn brutalnie potraktowanych przez policjantów. Skarżył się podczas procesu, że wierzą mu tylko członkowie najbliższej rodziny, którzy widzieli jego siniaki. – Bo czy zwykły człowiek da wiarę, że policjant może tak skatować? – pytał.

Po ponad dwuletnim procesie uwierzył mu Sąd Rejonowy w Lublinie. Kilka dni temu uznał policjantów Mariusza S. i Krzysztofa R. winnymi pobicia dwóch mieszkańców Lublina. Kara to rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata, trzyletni zakaz wykonywania zawodu. Sąd nakazał również policjantom naprawić szkodę: czyli wypłacić pobitym po 10 tys. zł odszkodowania.

Rafał D. i Przemysław S. na taki wyrok czekali od wiosny 2007 roku. 25 marca pili piwo przed sklepem przy ul. Kalinowszczyzna w Lublinie. Jeden z nich położył się na jezdni, drugi robił mu zdjęcia. Ktoś wezwał policję. Patrol przyjechał nieoznakowanym radiowozem. Piwosze zdążyli wrócić już przed sklep. Policjanci Mariusz S. i Krzysztof R. wysiedli z samochodu. Mieli pałki.

Przemysław S. twierdzi, że prosił, by policjanci nie wypisywali mandatu. Gdy nic nie wskórał, powiedział: "To pisz pan mandat”. To rozsierdziło funkcjonariuszy. Według sądu, wtedy doszło do pierwszego pobicia.

– Zadawali ciosy pałką służbową i pięścią w głowę, korpus i nogi – tak opisuje sąd zachowanie policjantów.

Potem obaj mężczyźni zostali zawiezieni do Komendy Miejskiej Policji. Tam zatrzymani znowu oberwali pałką. To według sądu "naraziło ich na ciężkie obrażenia ciała”. W biciu miał brać udział jeszcze jeden policjant, ale jego nazwisko nie zostało ustalone.

Rafał D. miał posiniaczoną klatkę piersiową, brzuch i nogi. Jego kolega oprócz siniaków poważnie uszkodzony palec. Podczas procesu byli oskarżycielami posiłkowymi. Policjanci nie przyznawali się do winy. Twierdzili, że "podjęli niezbędne czynności i środków przymusu użyli zgodnie z prawem”.

Wyrok jest nieprawomocny. Prawdopodobnie obaj skazani się odwołają. – Sędzia jest w trakcie sporządzania uzasadnienia wyroku – mówi sędzia Anna Grodzicka, przewodnicząca III wydziału Sądu Rejonowego Lublin-Zachód, gdzie zapadł wyrok.

Mariusz S. i Krzysztof R. wciąż są funkcjonariuszami policji. – Na decyzje należy poczekać do uprawomocnienia się wyroku – mówi Andrzej Fijołek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Policjanci z wyrokami

* Na trzy lata więzienia skazał w lutym sąd Grzegorza K., byłego już policjanta za molestowane 4 kobiet w izbie zatrzymań Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. Obciążyła go m.in. studentka farmacji. Twierdziła, że wszedł do jej celi i dwukrotnie odbył z nią stosunek płciowy. Wyrok jest nieprawomocny.
* Prawomocne wyroki – po półtora roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata – mają na koncie dwaj byli policjanci ze Świdnika, którzy brutalnie pobili niepełnosprawnego. Wracali z imprezy integracyjnej natknęli się na leżącego na ulicy mieszkańca Świdnika. Zaczęli go bić. Zmasakrowany mężczyzna trafił do szpitala.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Obywatel
rozalka olaboga
VAREA
(47) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Obywatel
Obywatel (27 kwietnia 2011 o 20:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Policja jest od tego by nas chronić.
Koledzy spod sklepu, złamali prawo kilkakrotnie.
1. Spożywali alkohol w miejscu publicznym.
Gdyby na tym poprzestali to nie byłoby szumu - mandacik i do domku w piórka.
2. Robili dziwne fotki powierzchni asfaltowej - zagrożenie w ruchu lądowym.
3. Stawiali czynny opór interweniującym policjantom - też na to jest paragraf.

co Policjanci mieli zrobić?

a) Wstrzymać ruch by Panowie mogli dokładnie udokumentować powierzchnię asfaltową?
Wezwać na miejsce policyjnych negocjatorów,którzy przekonali by Panów do grzecznego poddania się zasłużonej karze?
c) Podjąć stanowczą interwencję?

Głosuję na opcję "C" a TY?
Rozwiń
rozalka olaboga
rozalka olaboga (5 kwietnia 2011 o 20:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='VAREA' timestamp='1302028773' post='459775']
niektorym to i ojciec wlasny nie pomogl, a tez maczal paluchy w roznych organizacjach. i tym pieknym akcentem zakoncze rozmowe z Toba. "Pani" wybaczy...
[/quote]
no moze ciocia jeszce co niektorym pomoze
szkoda ze pzpr nie ma bo jeszcze by wstapily dla zyskow
ktorzy niby tak tego nie nawidza
a tak tesknia za ciocia z UB
Rozwiń
VAREA
VAREA (5 kwietnia 2011 o 20:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
niektorym to i ojciec wlasny nie pomogl, a tez maczal paluchy w roznych organizacjach. i tym pieknym akcentem zakoncze rozmowe z Toba. "Pani" wybaczy...
Rozwiń
rozalka olaboga
rozalka olaboga (5 kwietnia 2011 o 20:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ale sa takie ktore zaluja ze ciocia nie pomogla
Rozwiń
VAREA
VAREA (5 kwietnia 2011 o 20:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie przynosi dzis chwaly to, ze jego rodzina byla UBekami.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (47)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!