poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Sąd wystawił list gończy za byłym wykładowcą KUL

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 kwietnia 2009, 23:12

Przed wyznaczonymi terminami rozpraw profesor Antoni J. kładzie się do szpitala. Gdy mija zagrożenie, cudownie wyzdrowiały wraca do domu. A jest oskarżony m.in. o łapownictwo i doprowadzenie studenta do obcowania płciowego.

Ale na razie profesor może spać spokojnie.

- W związku z zażaleniem obrońcy oskarżonego na postanowienie Sądu Rejonowego Kraków-Śródmieście jesteśmy zablokowani - rozkłada ręce Angelika Michalik z Biura Prasowego Sądu Okręgowego w Krakowie. - Zażalenie jeszcze nie zostało rozpatrzone. Jeżeli się uprawomocni, wystosujemy do policji list gończy.

Znany z anteny Radia Maryja były wykładowca m.in. filii lubelskiego KUL w Tomaszowie Lub. i Politechniki Rzeszowskiej oraz były rektor Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Jarosławiu ma długą listę zarzutów.

Śledczy z Jarosławia, Rzeszowa i Przeworska oskarżyli go m.in. o pobieranie wysokich opłat za otwieranie i zamykanie przewodów doktorskich, podżeganie do składania fałszywych zeznań oraz do pobicia, przyjmowania korzyści majątkowych, przekroczenie uprawnień, przywłaszczenie i wyłudzenie pieniędzy, potwierdzenie nieprawdy w dokumentach i ich niszczenie, a także o doprowadzenie studenta do obcowania płciowego oraz innych czynności seksualnych.

Antoni J. tylko raz pojawił się na sali rozpraw krakowskiego sądu i to nie z własnej woli. Rok temu doprowadzono go tam z aresztu, gdzie trafił w innej sprawie. Po jego opuszczeniu - jak diabeł święconej wody - boi się sądu, uniemożliwiając rozpoczęcie procesu.

- Nakazy doprowadzenia były nieskuteczne, bo oskarżony nie otwierał drzwi funkcjonariuszom policji - mówi Michalik.

Według sądu, Antoni J. świadomie unika odpowiedzialności i symuluje choroby, aby zablokować działania procesowe. Postępuje według sprawdzonego schematu. Przed wyznaczonym terminem rozprawy trafia do szpitali m.in. w Lublinie, Tomaszowie Lubelskim, Łodzi i Włoszczowie. Gdy mija zagrożenie, wraca do domu. Często odmawiając wcześniej poddania się badaniom.

Sąd w końcu stracił cierpliwość i wystąpił o tymczasowe aresztowanie oskarżonego, wystawił też za nim list gończy, bo Antoni J. często zmienia miejsce pobytu.

Według opinii biegłych psychiatrów, oskarżony usiłuje się zaprezentować jako osoba niesprawna umysłowo. Biegli jednoznacznie stwierdzili, że jest zdolny do udziału w postępowaniu sądowym.

Antoni J. nie pracuje już na KUL. - Od kilku lat nie jest naszym wykładowcą - mówi Beata Górka, rzecznik uczelni.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
missJonasz
ssssssss
Gość
(21) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

missJonasz
missJonasz (23 kwietnia 2009 o 11:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
KUL-awa PAT-ologia:

Skoro omawiany KUL-awy wykładowca ma tak cudowne ozdrowienia należy zaliczyc to do CUCU, przypisac JP 2 i pieronkiem ogłosić go świętym - JP 2 oczywiście! Na to zwraca uwagę KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW prowadzący w internecie AKADEMIĘ SZTUK CUDOWNYCH z Katedrą SŁOWEM MALOWANE i cyklem Z CZEGO ŚMIEJĄ SIE POLACY zaznaczając jednocześnie, iż "CUDÓW NI MA" - jak mawiali dawni Polacy, bo: CUD TO COŚ Z NICZEGO, a od ponad 200 lat ZAMIENIAJĄ JEDNO NA DRUGIE (wodę w wino, chorych na zdrowych...) twierdząc, że to CUDA - czyż to nie cudowne? Jednego tylko nie mogą zamienić, czyli dokonać CUDU - GŁUPICH NA MĄDRYCH!
Nie jest to jedyny przypadek kryminalny kręgów kościelnych (np. STELLE MARIS, rozbicie KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW (1982 r.) i późniejsze represje: 1994 r. napady znajomych księży na mieszkania i rodziny Związkowców, zakaz opalania budynków zima i wymrożenie małych dzieci... cały czas w akcji była święta ekipa JP 2 z Glempem Józefem na czele mianowanym Prymasem Polski oraz całym duchowieństwem płci obojga - jak widać nawet 'święci" nie sa święci!

Zostańcie z B(L)OGIEM...

(PODPISANO: KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW)
Rozwiń
ssssssss
ssssssss (22 kwietnia 2009 o 19:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
artykuł był o tym czy lepszy jest KUL czy UMCS?

czy ja coś przeoczyłam?

tak bo Ci z Kulu to beee bo to katolickie a ci z UMCSu to komunisci! Ludzie czy wy nie macie za grosz rozumu?
wstyd że być może dostaniecie tytuł magistra a się o takie rzeczy spieracie! Powinniście wrócić do szkoły.
Rozwiń
Gość
Gość (22 kwietnia 2009 o 17:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
co za glupie porownywanie.

ja na I roku KUL a kolezanka na I roku UMCS. obie mialysmy logike do zdania na examie.ten sam material, te same zagadnienia.

ja zdalam za pierwszym razem na 5, kolezanka na UMCS zdawala 8 razy...i dopiero za 8 razem zaliczyla na 4.

i o czym tu mowa? na kulu nie ma zdawania az do skutku. tu sie czlowiek uczy i ma po 9 examow ustnych w sesji. a studenciaki UMCS maja 2 examy, pisemne, maja na to sciagi i pytania z poprzednich lat i przezywaja ze maja sesje!!!

bez jaj.


buahahahaaha, jakim Ty musisz być idiotą. Zapytaj się kogoś z Kulu z Historii o łaciną i tyle.
Rozwiń
Gość
Gość (22 kwietnia 2009 o 16:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
co za glupie porownywanie.

ja na I roku KUL a kolezanka na I roku UMCS. obie mialysmy logike do zdania na examie.ten sam material, te same zagadnienia.

ja zdalam za pierwszym razem na 5, kolezanka na UMCS zdawala 8 razy...i dopiero za 8 razem zaliczyla na 4.

i o czym tu mowa? na kulu nie ma zdawania az do skutku. tu sie czlowiek uczy i ma po 9 examow ustnych w sesji. a studenciaki UMCS maja 2 examy, pisemne, maja na to sciagi i pytania z poprzednich lat i przezywaja ze maja sesje!!!

bez jaj.
Rozwiń
Gość
Gość (22 kwietnia 2009 o 12:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sam jesteś nieudacznikiem. Gówno Cie to obchodzi jaka kto uczelnie wybiera. I ja nie twierdze ze idą tam ludzie którzy się nie dostali na UMCS czy pl, to jest każdego sprawa co chce w życiu robić, i kim być. Na umcsie i na pl nie ma kierunków takich jak na Ar czy kulu. Wiec świat się nie kończy jedynie na polibudzie i na umcsie. Zajmij się sobą, i swoja uczelnia, żebyś ja skończył! co za kretyn.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (21)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!