środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Sądy się nie spisały

Dodano: 14 września 2007, 17:16

Najpierw było spektakularne zatrzymanie. Potem kilka miesięcy aresztu i wyjście za wysoką kaucję. Wczoraj okazało się, że proces trzeba zaczynać od początku.

W październiku 2000 roku ówczesny dyrektor Zarządu Inwestycji Szkół Wyższych w Lublinie, został wyprowadzony przez policję z inauguracji roku akademickiego UMCS. Z salonów lubelskiej śmietanki towarzyskiej trafił prosto do aresztu. Informacja o zatrzymaniu Jerzego K. trafiła na pierwsze strony lubelskich gazet. Wyszedł po dziewięciu miesiącach po wpłaceniu 150 tys. zł poręczenia.
Lubelska prokuratura oskarżyła dyrektora o korupcję. Kwoty podane wówczas w akcie oskarżenia robiły wrażenie. Według prokuratury Jerzy K. w 1993 roku zażądał od Krzysztofa K. od trzech do pięciu procent wartości kontraktu w zamian za przeforsowanie jego przedsiębiorstwa w przetargu. Skończyło się na tym, że wziął od szefa firmy budowlanej mercedesa. Krzysztof K. był głównym świadkiem oskarżenia.
Oskarżony twierdził, że jest uczciwy, łapówek nie brał i nie żądał a wziętym w leasing przez Krzysztofa K. mercedesem tylko jeździł. Proces ciągnął się trzy lata. W listopadzie 2004 roku Sąd Rejonowy skazał Jerzego K. na cztery i pół roku więzienia. Potem wyrok oceniali bardziej doświadczeni sędziowie Sądu Okręgowego w Lublinie, do których Jerzy K. się odwołał. Ściągnęli dodatkowe dokumenty, po czym utrzymali wyrok w mocy. Były dyrektor znowu trafił do więzienia.
Kubeł zimnej wody na lubelskie sądy wylał Sąd Najwyższy. W kwietniu stwierdził, że w trakcie procesu Jerzego K. dopuszczono się tak rażących błędów, że trzeba go powtórzyć.
Na wczorajszej rozprawie wszyscy byli jednomyślni: adwokat Jerzego K., prokurator i sąd. Zgodnie uznali, że sprawę trzeba cofnąć do punktu wyjścia. Jeszcze raz ma się nią zająć Sąd Rejonowy. - Powinien m.in. wnikliwie ocenić zeznania świadka, który obciąża Jerzego K. - uzasadniał decyzję sędzia Piotr Morelowski. - Poprzednio nie sprostał temu zadaniu.
Nowy proces Jerzego K. ruszy najwcześniej za kilka miesięcy. Po siedmiu latach świadkowie będą musieli sobie przypinać co wiedzą o sprawie.
Czytaj więcej o:
(Anonimowy)
Stefan
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

(Anonimowy)
(Anonimowy) (15 września 2007 o 17:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sympatyku Jerzego K. Naprawdę nie rozumiesz, że ten wyrok oznacza, ze sprawa została skierowana do ponownego rozpoznania, bo była zle sadzona...
Rozwiń
Stefan
Stefan (15 września 2007 o 17:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pamiętam jak lubelskie pismaki z dziennika i kurier wypisywały na Jerzego K. i wylewały kubły pomyj - tak zawsze jest po "spektakularnych" działaniach prokuratury. Jak wam teraz ? ... marne pismaki ...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!