poniedziałek, 5 grudnia 2016 r.

Lublin

Samochód zmiótł rowerzystę

Dodano: 16 maja 2003, 21:23

W rozpędzonym fordzie eskorcie nagle otworzyły się drzwi i uderzyły stojącego na poboczu mężczyznę. Ofiara wypadku zginęła na miejscu. Sprawcy uciekli.

Tak prawdopodobnie wyglądał wypadek, do którego doszło w czwartek wieczorem w Brzostówce pod Lubartowem. Tuż po godzinie 20 gęsto zabudowaną miejscowością mknął żółty ford eskort. Na poboczu zatrzymało się dwóch rowerzystów, zaczęli rozmawiać ze swoim znajomym. – Staliśmy tu kilka minut – opowiada Mariusz, który cudem uniknął potrącenia. – Zobaczyłem samochód. Siedziały w nim dwie albo trzy osoby.
Nagle w samochodzie – po stronie pasażera – otworzyły się drzwi. Prawdopodobnie to one zaczepiły o mężczyznę stojącego najbliżej jezdni. Ciało zostało odrzucone kilkanaście metrów. 35-letni mężczyzna zginął na miejscu. Kilka metrów dalej został odrzucony jego rower.
Samochód zjechał na lewą stronę i uderzył w płot. Złamał kilka sztachet. – Postali tam może kilkanaście sekund, po czym odjechali – relacjonuje Mariusz.
Rozbity samochód tuż po północy został ściągnięty na policyjny parking. Funkcjonariusze znaleźli go pod Ostrowem.
Ma wgniecione drzwi od strony pasażera. Policjanci ustalili nazwisko pasażera.
Był pijany. Wczoraj był przesłuchiwany.
– Ustaliliśmy również, kto kierował samochodem – mówi Janusz Wójtowicz, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
Wczoraj mężczyzna został zatrzymany. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że samochód należał do członka bliskiej rodziny jednego z lubelskich posłów. Młody mężczyzna prawdopodobnie siedział za kierownicą. – Trudno, ja nie odpowiadam za niego – powiedział nam wczoraj poseł.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO