wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Samolot Ryanair z problemami wylądował w Świdniku (zdjęcia, wideo)

Dodano: 1 stycznia 2013, 14:03
Autor: (aa, red)

 (Dorota Awiorko-Klimek)
(Dorota Awiorko-Klimek)

Samolot linii Ryanair z Dublina do Lublina przez blisko godzinę krążył nad lotniskiem w Świdniku.

Godz. 19:18

Samolot powrotny z Lublina wylądował w Dublinie.

Godz. 16:25

Samolot powrotny z Lublina do Dublina właśnie odleciał - informują nasi Czytelnicy.

- Pilot przetestował wszystkie systemy w samolocie i zdecydował, że może dziś odlecieć - wyjaśnia Piotr Jankowski.

Ryanair informuje na swojej stronie internetowej, że opóźniony samolot powinien wylądować w Dublinie o godz. 17:45 czasu lokalnego.

Godz. 15:35

Według najnowszych informacji lot powrotny z Lublina do Dublina może w ogóle się nie odbyć. - Jeszcze nie wiadomo co zrobi Ryanair. Decyzja należy do przewoźnika. Jeśli samolot dziś pozostanie na lotnisku, to pasażerowie pojadą do hotelu w Lublinie i być może odlecą jutro - mówi Piotr Jankowski, rzecznik Portu Lotniczego Lublin.

Ale ostateczna decyzja o odwołaniu dzisiejszego lotu jeszcze nie zapadła. Na razie na stronie Ryanaira widnieje informacja, że przylot do Dublina będzie opóźniony.

- Jeszcze raz chcę podkreślić, że wszystkie systemy na lotnisku działają sprawnie i nie było problemu ze światłami - dodaje Piotr Jankowski.

Godz. 15:13

Pasażerowie czekający na lot tą samą maszyną do Dublina otrzymali informację, że start opóźnia się z powodu "problemów technicznych". Planowo samolot z Lublina miał wyruszyć do Irlandii o godz. 14:15.

Godz. 14:10

Lot Ryanaira z Dublina do Lublina miał wylądować w Świdniku o godz. 13.50. Na lotniskowej górce spotterskiej sytuację obserwował pan Krzysztof z Lublina. - Samolot dotarł nad miasto przed czasem, co najmniej pół godziny - mówi. - Przeleciał nad nami od strony Lublina, za lotniskiem zawrócił i zaczął schodzić do lądowania. Do tego momentu wszystko było jak zwykle. Ale w pewnym momencie samolot przerwał podejście i odleciał na drugi krąg.

Potem przelatywał nad lotniskiem jeszcze wielokrotnie. - W końcu zdecydował się na drugie podejście do lądowania. Znowu od strony Łęcznej, czyli pod wiatr, tak jak powinien to zrobić. Ale i to podejście się nie udało, samolot poderwał się znad pasa.

Było jasne, że jest coś nie tak, ale nie było wiadomo, co. Wtedy ktoś z licznych fanów lotnictwa na górce odebrał informację, że jest awaria świateł na pasie. - Nic dziwnego, że pilot nie mógł wylądować bez świateł naprowadzających mimo że był dzień. Schodził do lądowania wprost pod słońce, więc pewnie niewiele widział - uważa pan Krzysztof.

Po godzinie krążenia w okolicach lotniska i dwóch nieudanych próbach podejścia pod słońce i pod wiatr, samolot pojawił się nagle nisko nad ziemią od strony Lublina. Pilot zdecydował się na podejście do lądowania z wiatrem, za to bez świecącego w oczy słońca. - Siadł tuz przy nas, tym razem wszystko poszło poszło dobrze. A na górce rozległy się brawa.

- Samolot wykonywał standardowe procedury po nieudanych dwóch podejściach - wyjaśnia Piotr Jankowski, rzecznik Portu Lotniczego Lublin. - Takie procedury nie są niczym szczególnym. Trwają zwykle od kilku do kilkunastu minut. W tym wypadku trwało to blisko godzinę, ale była to decyzja pilota - dodaje Jankowski.

Rzecznik Portu Lotniczego Lublin dementuje jednak informacje, że powodem problemów były światła na lotnisku. - Wszystkie alarmy w PLL działają bez zarzutu.

Informacje o możliwej awarii świateł uzyskaliśmy jeszcze przed wylądowaniem samolotu w informacji lotniskowej.

Filmy: Problemy z lądowaniem samolotu Ryanair na lotnisku w Lublinie

Film autorstwa Fotonewsa, Dziennikarza Obywatelskiego MM Lublin



Film autorstwa JANKESinfo:


Czytaj więcej o:
seba
Andy
Paweł
(137) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

seba
seba (5 maja 2013 o 14:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mógł se pilot okulary kupic
Rozwiń
Andy
Andy (4 stycznia 2013 o 09:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Taa. A może po prostu w takich liniach latają "bardzo dobrzy" piloci, którzy "bardzo dobrze" latają.
Rozwiń
Paweł
Paweł (2 stycznia 2013 o 18:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Madonna' timestamp='1357115113' post='715630']
A mnie się wydaje, że Świdnik to narazie hangar bez odpowiedniego wyposażenia w sprzęt do lądowania. No bo co tu jest nowoczesnego, jeśli nie ma naprowadzania radiowego ILS?
A w ubikacji nie było wczoraj mydła do mycia rąk - standard wschodni.
[/quote]
Przecież latanie ze Świdnika nie jest przymusowe jedz do Modlina, tam mają mydło..."Standard Wschodni" ? plujesz jadem, skąd się biorą tacy haterzy, Świdnik się uczy nie zapominaj a jeżeli Ci nie pasuje "hangar" to masz standardy zachodnie tam jedź...
Rozwiń
ZWIASTUN
ZWIASTUN (2 stycznia 2013 o 12:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
LUDZIE OPAMIĘTAJCIE SIĘ I OTWÓRZCIE OCZY NA PRAWDĘ !!!!
TO NIE WINA SAMOLOTU, ANI LOTNISKA, TYLKO NASI BRACIA Z KOSMOSU OSTRZEGAJĄ NAS PRZED KOŃCEM ŚWIATA. A BYĆ MOŻE NASZE LOTNISKO ODEGRA W NIM KLUCZOWĄ ROLĘ JAKO LĄDOWISKO DLA POJAZDÓW NASZYCH BRACI WIEC SZYKUJMY SIĘ NA WIĘCEJ TAKICH INCYDENTÓW
WIERZCIE I BĄDŹCIE GOTOWI.
Rozwiń
folkatka
folkatka (2 stycznia 2013 o 10:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ILS ma byc. Co do mydla to sie nie wypowiem.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (137)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!